Strona główna » Z kim zagra nasza kadra? Austria to przetrzebiony rywal z peryferiów europejskiego basketu

Z kim zagra nasza kadra? Austria to przetrzebiony rywal z peryferiów europejskiego basketu

0 komentarzy
W piątek w Gdyni Polska – szósta drużyna ostatniego EuroBasketu i 19. zespół światowego rankingu FIBA – podejmuje 68. w tym zestawieniu reprezentację Austrii. Ten mecz musimy wygrać. Początek o godz. 20:45. Czy mamy się czego obawiać, a jeśli już – na kogo powinniśmy w zespole rywali zwracać szczególną uwagę?

Najbliższe koszykarskie mistrzostwa świata odbędą się latem 2027 roku w Katarze. FIBA funduje zespołom narodowym w Europie ponad trzyletni cykl kwalifikacyjny.

Faza, od której do gry przystępuje kadra prowadzona przez Igora Milicicia, rozpoczęła się w czwartek. Zostanie rozegrana w trzech okienkach – przełom listopada i grudnia tego roku, marca i lutego przyszłego oraz w lipiec 2026. W stawce są cztery zespoły, z których tylko jeden NIE awansuje do decydującej rundy kwalifikacji.

W  grupie F Polska zmierzy się dwukrotnie z Austrią, Holandią i Łotwą. Zadanie przed reprezentacją naszymi koszykarzami jest proste i z pozoru łatwe – znaleźć się w pierwszej trójce w gronie czterech ekip. Jak pokazały eliminacje do poprzednich mundiali, szkopuł tkwi jednak w tym, aby do kolejnej fazy „zabrać” ze sobą jak najwięcej punktów. Wszystkie wyniki z rozpoczynającej się rundy rozgrywek zaliczą się również do kolejnej grupowej tabeli.

W związku w powyższym w tym formacie wpadki z ekipami niżej notowanymi są bardzo niemile widziane. Każda „nieplanowa” porażka znacząco obniża szanse awansu na docelową imprezę. Po piątkowym meczu w Gdyni nasza kadra zagra już w poniedziałek w Holandii. Z pozoru mało atrakcyjnych rywali w tym okienku po prostu trzeba dwukrotnie pokonać.

Koniec, kropka.

Nasz najbliższy przeciwnik to na papierze najsłabsza drużyna grupy F, której odpadnięcie po tej fazie rozgrywek wydaje się najbardziej prawdopodobne. Austriacy nie zagrali na żadnej wielkiej imprezie koszykarskiej od prawie 50 lat. Reprezentacja Polski w ostatnim czasie mierzyła się z tym rywalem w dwóch eliminacyjnych kampaniach i czterech meczach. W pre-kwalifikacjach do ostatniego EuroBasketu kadra Igora Milicicia łatwo ogrywała rywali (+36 i +15), natomiast w kwalifikacjach do EuroBasketu 2015 zespół prowadzony przez Mike’a Taylora niespodziewanie przegrał wyjazdowe starcie, a domowe wymęczył po dogrywce.

Co warto podkreślić, zarówno Austriacy jak i Holendrzy nie inaugurują kwalifikacji mundialu w tym okienku. Nasi najbliżsi rywale grali w pre-kwalifikacjach od pierwszej rundy (czyli od lutego 2024), natomiast Holendrzy od drugiej rundy (od sierpnia tego roku). Obie ekipy zmierzyły się latem dwukrotnie i podzieliły się wygranymi.

Zawężona do 13 nazwisk kadra Austrii na najbliższe okienko prezentuje się następująco (statystyki z bieżącego sezonu klubowego):

OBROŃCY

Bogic Vujosevic (PG, 190/33) – Timisoara (Rumunia), śr. 17 pkt., 6 as.,

Erol Ersek (G/F, 194/26) – Heidelberg (Niemcy/Liga Mistrzów FIBA), śr. 3 pkt. w lidze i 1 pkt. w pucharach

Daniel Friedrich (PG, 181/33) – Gmunden (Austria), śr. 12 pkt., 4 zb., 7 as.,

Sebastian Kaeferle (G, 185/29) – Oberwart (Austria), śr. 9 pkt., 4 as.,

Timo Lanmueller (G, 193/24) – Artland (2. liga Niemiec), śr. 6 pkt. 

Miro Zapf (G, 193/22) – Gmunden (Austria), śr. 7 pkt.,

SKRZYDŁOWI

Sylven Landesberg (G/F, 198/35) – Klosterneuburg (Austria), śr. 22 pkt., 4 zb.,

Renato Poljak (F, 202/28) – Oberwart (Austria), śr. 7 pkt., 4 zb., 

Jakob Lohr (SF, 195/23) – Gmunden (Austria), śr. 13 pkt., 4 zb.,

Edi Patekar (SF, 202/25) – Oberwart (Austria), śr. 4 pkt., 3 zb.,

Fynn Schott (F/C, 203/19) – Menorca (2. liga Hiszpanii), śr. 2 pkt., 4 zb. – kontuzjowany

PODKOSZOWI

Marvin Ogunsipe (F/C, 203/29) – Crailsheim (2. liga Niemiec), śr. 12 pkt., 7 zb.,

Daniel Koeppel (C, 210/25) – Oberwart (Austria), śr. 9 pkt., 7 zb.

Trenerem austriackiej reprezentacji od września jest Aramis Naglić, znakomity przed laty chorwacki koszykarz. Uczestnik słynnego finału Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie na co dzień pracuje ze słowackim Slovanem Bratysława (Interem przed „rebrandingiem”). Do niedawna prowadził też słowacką kadrę narodową.

Specyfikę austriackiej koszykówki Naglić zna nieźle, bo przed przenosinami na Słowację, Chorwat prowadził przez 2 sezony klub z Wiednia, zdobywając nawet mistrzostwo kraju.

W drużynie, która w tym okienku zagra także z Łotwą, jest sporo nieobecnych. Najważniejszym z nich jest oczywiście Jakub Poeltl (C, 213/30) – aktualnie gracz Toronto Raptors, pierwszy Austriak, który zagrał w NBA, mający na koncie już ponad 600 występów za oceanem.

O ile absencja najlepszego koszykarza rywali ostatnich dekad była „wliczona w koszta” jesiennego okienka – podobnie jak oczywista absencja Jeremiego Sochana w naszej kadrze – o tyle kolejne kontuzje przetrzebiły reprezentację Austrii nie mniej niż naszą. Na zgrupowanie nie przyjechali w ogóle: Luka Brajković (F/C, 211/26), będący pod kontraktem w europucharowej Olimpiji, Thomas Klepeisz (G, 186/34) z niemieckiego Ulm – również z poziomu EuroCup oraz Benedikt Guettl (G, 190/31) z austriackiego Traiskirchen.

Wcześniej reprezentacyjną karierę zakończył Rasid Mahalbasic (C, 210/35) – przez wiele lat podpora austriackiej kadry, którego polscy kibice mogą pamiętać z występów w Asseco Prokomie sprzed kilkunastu lat.

Każdy z nieobecnych był podstawowym (śr. powyżej 20 minut gry) zawodnikiem reprezentacji w tych meczach pre-kwalifikacyjnych, w których wystąpił. Jakby tego było mało, tuż przed meczem z Polską, przez uraz palca najprawdopodobniej wypadł z reprezentacji utalentowany Fynn Schott, który już w zeszłym roku, jako 18-latek był znaczącą postacią reprezentacji.

Ponieważ Austriacy mają nowego trenera oraz dużą część podstawowych graczy poza składem, trudno jednoznacznie wskazywać na najważniejsze postacie aktualnej kadry. Wydaje się, że pod nieobecność najlepszych graczy podkoszowych, gwiazdą tej drużyny będzie urodzony w USA Landesberg – były gracz Euroligi w barwach Maccabi czy EuroCup w zespołach Turk Telekom i Gran Canarii, aktualnie zawodnik ligi austriackiej.

W meczach pre-kwalifikacji nieźle grali też urodzony w Serbii rozgrywający Vujosevic i mający nigeryjskie korzenie, wychowanek Bayernu, podkoszowy Ogunsipe. Trener Naglić na pewno będzie starał się wykorzystać również doświadczenie Erola Erseka – gracza Bundesligi, który wraz z zespołem z Heidelbergu mierzył się z Legią w Lidze Mistrzów i przyjedzie na mecz z mistrzem Polski w grudniu. Prawdopodobnie to właśnie na tych czterech graczach zagranicznych klubów oparta będzie austriacka reprezentacja.

Chorwacki szkoleniowiec pytany o cele na najbliższe okienko nie odpowiada wprost na temat spodziewanych wyników, czy przebiegu meczów przeciwko Polsce i Łotwie.

– Chcemy sprawdzić gdzie jesteśmy na tle drużyn dobrze radzących sobie na ostatnim EuroBaskecie – mówi nieco wymijająco.

To na naszej reprezentacji ciąży dużo większa presja. Transmisję meczu Polska – Austria przeprowadzi TVP Sport. Początek o 20.10. Walka o punkty w pierwszym meczu misji „Katar 2027” rozpocznie się o 20.45.