Strona główna » Skaut reprezentacji Belgii: Brakuje nam siedmiu graczy, ale mamy mnóstwo entuzjazmu!

Skaut reprezentacji Belgii: Brakuje nam siedmiu graczy, ale mamy mnóstwo entuzjazmu!

0 komentarzy
– Nasza reprezentacja kobiet dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Europy, mecze kosza ściągają na trybuny 20 tysięcy widzów i miliony przed telewizorami. Świadomość tego nakręca też naszych chłopaków. W Katowicach chcemy sprawiać niespodzianki – zapowiada w rozmowie z nami Pascal Meurs, skaut pracujący dla reprezentacji Belgii, która walkę w EuroBaskecie 2025 rozpocznie czwartkowym meczem z Francją (godz. 17).

Aleksandra Samborska: Kiedy spojrzymy na ostatni FIBA Power Ranking przed EuroBasketem, reprezentacja Belgii plasuje się na jednym z ostatnich miejsc. Czy to zestawienie odzwierciedla stan belgijskiej koszykówki?

Pascal Meurs: Absolutnie nie! Nie jest tajemnicą, że nasz obecny skład znacznie odbiega od tego, który awansował do fazy pucharowej w Berlinie w 2022 i który realnie stanowi o sile belgijskiej reprezentacji. W Katowicach brakuje co najmniej siedmiu zawodników, którzy mogliby grać w naszym wyjściowym składzie.

Jakie są przyczyny aż tylu absencji?

Toumani Camara czeka na nowy kontrakt w NBA i choć był gotowy grać w to lato dla Belgii, to szefowie Portland Trail Blazers uznali ryzyko odniesienia kontuzji za zbyt duże. To naprawdę poważne osłabienie, biorąc pod uwagę jego naturalne predyspozycje i posiadany już wachlarz umiejętności defensywnych. Wagę jego minut spędzanych na boiskach NBA pokazują analityczne statystyki. To ogromne docenienie, czyli wybór do drugiej najlepszej defensywnej piątki NBA zeszłego sezonu nie wzięło się znikąd. Toumani stał się elitarnym stoperem właściwie zanim zdążył zacząć na dobre zbudować markę wokół swojego nazwiska.

Mistrz NBA z Thunder Ajay Mitchell? Skończył sezon późno w czerwcu, a w lipcu rywalizował w Lidze Letniej. Tak po ludzku potrzebował odpocząć kilka tygodni przed kolejnym sezonem przygotowawczym. To bardzo młody gracz, który z pewnością będzie podążał śladami Camary. Potencjał ma ogromny.  

Rezygnacja z kadry Pierre-Antoine Gilleta była ogromnym zaskoczeniem, bo ogłosił ją bardzo późno. To rzucająca czwórka idealnie wkomponowująca się w trendy współczesnej koszykówki, reprezentant z olbrzymim doświadczeniem, facet od brudnej roboty, potrafiący załatać w obronie niejedną dziurę. Tu będziemy musieli się naprawdę postarać, by go zastąpić. 

Retin Obasohan z Manresy złapał kontuzję podczas przygotowań. Elias Lasisi z Antwerpii także. Thijs De Ridder z Bilbao szykuje się do grania akademickiego w Stanach, a Vrenz Bleijenbergh występuje aktualnie w lidze australijskiej.

Ale to nic! Mimo tych ograniczeń do Katowic przyjechaliśmy z jasnym celem: walczymy o awans do fazy pucharowej i wyjazd do Rygi.

Głębi składu możemy wam pozazdrościć. Duże wrażenie robią także dobre wyniki waszych reprezentacji młodzieżowych, ale nade wszystko – kadry kobiet… 

Nasze seniorki w czerwcu tego roku sięgnęły po drugie mistrzostwo Europy. To wszystko za sprawą Emmy Messeman, jednej z najlepszych zawodniczek świata, a także świetnej generacji dziewczyn, którymi udało się ją obudować. 

Emma to absolutny fenomen, moim zdaniem światowe podium, coś jak Lauri Makkanen w barwach Finlandii. Na rozwój takiej klasy zawodnika czekamy też u panów. Camara i Mitchell to jednak zadaniowcy, ich profile są mocno różne od Emmy.

Kadra kobiet pokazała nam, że dynamikę pracy wokół dyscypliny zmienić może jeden turniej. Czasami wystarczy jeden dobrze poprowadzony prospekt. 

Mamy w zanadrzu jeden wielki talent – świetnie pokazał się ostatnio podczas naszego wspólnego finału mistrzostw Europy U16 dywizji B. Po MVP sięgnął wówczas Aaron Ona Embo z Realu Madryt, a Polska i Belgia awansowały do elity w tej kategorii wiekowej. Wam należą się wielkie gratulacje za zwycięstwo w finale. My byliśmy sekundy od złota, co naszym kadetom złamało serce. Przewrotnie myślę jednak, że tak trudne doświadczenie w dłuższej perspektywie u młodych zawodników tylko zaprocentuje. 

Wróćmy do seniorskiego EuroBasketu 2025. Rozmawiamy dosłownie chwilę przed startem turnieju w Katowicach. Czy grupie D obejrzymy niespodzianki?

Na pewno! Mamy zamiar je sprawić. W zestawie dostępnych na ten turniej zawodników z Belgii ukształtowali się nowi liderzy. Wiem, że fani z Polski szczególną uwagę zwracać będą na Manu Lecomte’a i Andy’ego Van Vlieta, ale przyglądajcie się też Ismaelowi Bako – naszemu euroligowemu centrowi i Jeanowi-Marcowi Mwemie, który na EuroBaskecie, tak jak w naszej lidze, będzie miał do spełnienia zadania specjalne. 

Jak dużym zainteresowaniem cieszy się obecnie koszykówka w Belgii?

Pomimo osłabień EuroBasket w Belgii pokazany zostanie w otwartych kanałach w obu częściach kraju. Jasne, nie będzie to telewizyjny hit niczym Tour de France, ale – basket u nas tylko rośnie! W czerwcu koszykarki gromadziły przed telewizorami milion kibiców, co w przypadku kraju o naszej wielkości jest imponującym wynikiem. Koszykówka w tym roku ściągała już w Belgii 20 000 kibiców na mecz. Świadomość rosnącej popularności naszej dyscypliny sportu chłopaków też dodatkowo nakręca. Entuzjazmu nam nie brakuje!

Jako członek sztabu reprezentacji Belgii mogę u progu turnieju zdradzić, że na mecz z Polakami też mamy już swoje pomysły. 4 września wszystko rozstrzygnie naprawdę dobry mecz! 

Rozmawiała Aleksandra Samborska, @aemgie


Pascal Meurs to skaut reprezentacji Belgii podczas EuroBasketu 2025. Szkoleniowiec z doświadczeniem w pracy w młodzieżowej Akademii Walencji, a także z seniorskimi drużynami z najwyższych klas rozgrywkowych w Europie i Meksyku. Na blogu https://pascalmeurs.com/ dzieli się opracowanymi przez siebie materiałami, z których bezpłatnie mogą także korzystać inni trenerzy.

Znamy polskich, którzy też to robią!