Strona główna » Prezydent Zielonej Góry: Nie wyobrażam sobie Zastalu bez Jasińskiego!
PLK

Prezydent Zielonej Góry: Nie wyobrażam sobie Zastalu bez Jasińskiego!

0 komentarzy
Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki chce zwołać specjalną sesję rady miasta i sejmiku wojewódzkiego, by ratować zadłużony Zastal. Sesje wedle wstępnych planów miałyby odbyć się w najbliższy poniedziałek. Czy to oznacza jakikolwiek przełom w sprawie ratowania zielonogórskiej koszykówki przed upadkiem? Wątpliwe.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki był w poniedziałek gościem Radia Indeks i dość szczegółowo opowiadał o tym na jakim etapie jest misja ratowania Zastalu.

– Chcemy zwołać nadzwyczajną sesję rady miasta, której przedmiotem będzie przedstawienie i zatwierdzenie planu naprawczego Zastalu. Jednocześnie chcę wystąpić do marszałka o zwołanie sesji sejmiku, w tym samym dniu, na którym też zostanie zatwierdzony ten element. Mam nawet przygotowany draft porozumienia. Możemy im to przedstawić – mówił. 

Przypomnijmy, że szczegóły oferty skierowanej do właściciela zadłużonego po uszy Zastalu Janusza Jasińskiego prezydent Zielonej Góry podał do publicznej wiadomości już kilka dni temu. W telegraficznym skrócie – władze miasta i województwa miałyby obecnie zasilić spółkę zarządzającą drużyną kwotą 2 milionów złotych, a trakcie kolejnych pięciu lat przeznaczyć na funkcjonowanie nowej, już zarządzanej przez nowe osoby, dodatkowych 15 milionów.

Czy właściciel Zastalu przystanie na taką propozycję o odda klub, który w ciągu minionych lat doprowadził na skraj bankructwa? Osoby nieźle znające zielonogórski świat sportowy wciąż w to nieszczególnie wierzą. Ale prezydent miasta wyciąga do Janusza Jasińskiego rękę.

– Część osób, z którymi rozmawialiśmy stawiało warunek, że Janusza Jasińskiego ma nie być w „nowym” klubie. Uważam odwrotnie. Nie wyobrażam sobie, żeby go miało nie być! Widziałbym go w roli dyrektora sportowego. Chcemy jednak, żebyśmy to my mieli nad finansami kontrolę – mówi wprost prezydent miasta.

Kłopot w tym, że Janusz Jasiński już wyraźnie mówił w przeszłości, że funkcja dyrektora sportowego go nie interesuje.

– Nie mam kwalifikacji, by być generalnym menedżerem klubu. Nie jestem byłym koszykarzem, ani człowiekiem ze środowiska. Nie chodzi o to, bym ja w klubie był kimś. Jak trzeba mogę być masażystą czy człowiekiem noszącym bidony – mówił już jakiś czas temu.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>