W poprzednim sezonie największą gwiazdą BYU Cougars był AJ Dybantsa, uważany przez niektórych za kolejne wcielenie Tracy’ego McGrady. Energetyczny skrzydłowy w czerwcowym drafcie NBA został wybrany z nr 1 przez Washington Wizards.
Już sam fakt, że Dybantsa w poprzednim sezonie, grając dla Cougars, był najlepiej opłacanym zawodnikiem NCAA z kontraktem o wartości 7 mln dol. świadczy o tym, że Urbaniak trafił do uczelni nieprzypadkowej. I bogatej. Wedle naszych świetnie zorientowanych w realiach koszykówki akademickiej amerykańskich informatorów – Polak podpisał roczną umowę o wartości ok. 1 mln dol.
Wygląda na to, że już niebawem wyjedzie na ocean. O tym jak wyglądał proces pozyskiwania reprezentanta Polski i jaka może być jego rola w ekipie Cougars opowiada nam Chris Burgess. To obecny asystent trenera w sztabie BYU, który w latach 2010-2012 był podkoszowym Zastalu Zielona Góra i Trefla Sopot.
Aleksandra Samborska: Kolejny Polak wyrusza rozwijać się koszykarsko w NCAA! Czy możesz zdradzić kulisy tego transferu? Dlaczego w BYU Cougars zainteresowaliście się właśnie Kubą Urbaniakiem?
Chris Burgess: Mamy w sztabie trenera z zawodniczym doświadczeniem euroligowym, który śledzi poczynania klubów grających w najważniejszych pucharach. Kiedy zorientowaliśmy się, że Urbaniak rozważa wyjazd akademicki – zaczęliśmy skrupulatnie analizować jego grę i możliwości oraz to, jakim jest chłopakiem. Na finalny podpis składają się wszystkie te czynniki.
Kilka tygodni temu rozpoczęliśmy rozmowy, które zapoczątkowały standardowy proces rekrutacyjny. Odbyliśmy serię spotkań na Zoomie, podczas których przedstawialiśmy Kubie naszą wizję jego rozwoju, a jednocześnie poznawaliśmy jego perspektywę i oczekiwania. Mieliśmy również okazję lepiej poznać jego rodzinę.
Równolegle upewnialiśmy się, że ma dopięte wszystkie kwestie związane z edukacją, zgodnie z wymogami NCAA. Nowy semestr zaczynamy z końcem sierpnia, więc Kuby w Utah spodziewamy się już naprawdę niebawem!
Czego od niego oczekujecie?
Wierzymy, że będzie doskonale pasował do naszego stylu gry. Mamy znakomitego rozgrywającego w osobie Roba Wrighta, który świetnie kreuje sytuacje dla podkoszowych, a nasz skład jest także uzupełniony bardzo dobrymi strzelcami. Umiejętności Kuby w obronie, walce o zbiórki, stawianiu zasłon i wykańczaniu akcji w okolicach obręczy idealnie wpisują się w sposób, w jaki chcemy grać po obu stronach parkietu.
W ataku szczególnie imponują nam jego pewne ręce, umiejętność stawiania zasłon, skuteczne rolowanie do kosza oraz wykonywanie drobnych, ale niezwykle ważnych zagrań, które pomagają drużynie wygrywać. To typ zawodnika, który nie potrzebuje często mieć piłki w rękach, aby realnie wpływać na skuteczność i powodzenie akcji.
Liczymy na to, że stanie się filarem naszej defensywy, że będzie chronił obręcz, dominował na tablicach i wniesie do zespołu odpowiednią fizyczność oraz twardość w grze.
O co w nowym sezonie walczyć będą BYU Cougars?
Jako zespół stawiamy sobie bardzo ambitne cele. Chcemy walczyć o mistrzostwo konferencji Big 12, a następnie zajść jak najdalej w March Madness NCAA. W realizacji tych planów pomóc może nam właśnie Kuba, dlatego liczymy, że szybko zaaklimatyzuje się w koszykówce akademickiej. Gdy to nastąpi, będzie mógł w pełni skupić się na dalszym rozwoju swoich umiejętności, a więc z każdym dniem stawać się coraz ważniejszym ogniwem naszej drużyny.
Myślę, że grono naszych kibiców powiększy się o fanów z Polski. Jest kogo i co oglądać!