Strona główna » Nowy Anwil po belgijsku – nie będzie Szewczyka, dyrektorem sportowym Leo De Rycke! Co z Ginzburgiem?

Nowy Anwil po belgijsku – nie będzie Szewczyka, dyrektorem sportowym Leo De Rycke! Co z Ginzburgiem?

0 komentarzy
Anwil postawił na doświadczenie! Nowym dyrektorem sportowym klubu z Włocławka, tak dawno wypatrywanym w tym klubie przez miejscowych kibiców, został 61-letni Leo De Rycke. W przeszłości Belg pracował w tej roli w czołowych ligach europejskich. Jego pierwszym zadaniem mogą być niełatwe negocjacje z Ronenem Ginzburgiem na temat zasad rozwiązania obowiązującego kontraktu.

Potwierdziły się przypuszczenia, że nowy prezes klubu z Włocławka Hubert Hejman nie będzie gotowy na eksperymenty i podejmowanie ryzyka, które wiązałoby się z zatrudnieniem na stanowisku dyrektora sportowego nie mającego (jeszcze) doświadczeń w tej roli Szymona Szewczyka. Były reprezentant Polski spotkał się z Hejmanem, sam nie ukrywał chęci zdobycia tego stanowiska i publicznie kreślił plany swojej pracy, ale ostatecznie Anwil postawił na kogoś innego.

Kim jest Leo De Rycke? To bardzo doświadczony belgijski dyrektor sportowy. W ostatnich 16 latach pracował w tej roli w swojej rodzimej lidze (Antwerp Giants), a także w ekstraklasie niemieckiej (Bamberg), francuskiej (Elan Chalon) i włoskiej (Brindisi).

Największy sukces na tym stanowisku? Awans z Antwerpią do Final Four Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20. Na swojej dyrektorskiej drodze De Rycke zatrudniał wielu graczy doskonale znanych w PLK, z Kevinem Punterem na czele, a także kilku tych, których dobrze kojarzą kibice z Włocławka z Victorem Sandersem i Ivanem Almeidą na czele.

Anwil związał się z Belgiem dwuletnią umową, ale klub będzie miał prawo odstąpić od drugiego sezonu, jeśli w kolejnych rozgrywkach zespół nie zakończy rozgrywek w Top 6 PLK.

Zapisując powyższy warunek w kontrakcie włocławianie odrobili pracę domową z podpisanej w środku kończącego się sezonu umowy z Ronenem Ginzburgiem, z którym związali się aż do lata 2027, nie zastrzegając sobie możliwości szybszego zakończenia współpracy w wypadku niepowodzenia sportowego.

Rozwiązanie ważnego i bardzo dużego (nieoficjalnie mówi się o kwocie ok. 200 tys. euro) kontraktu z Izraelczykiem może być pierwszym poważnym wyzwaniem De Rycke podczas misji we Włocławku.

– Jestem bardzo dumny i podekscytowany rozpoczęciem nowego rozdziału z Anwilem Włocławek – klubem o bogatej tradycji i dużych ambicjach w polskiej koszykówce. Dołączenie do tak ambitnej organizacji to dla mnie wielkie wyzwanie i ważny krok w karierze zawodowej. Od pierwszych rozmów czułem determinację oraz wizję klubu dotyczącą dalszego budowania sukcesów w przyszłości. Nasz wspólny cel jest jasny: przywrócić Anwil Włocławek na miejsce, do którego ten klub należy – na szczyt polskiej koszykówki – mówi na oficjalnej stronie Anwilu De Rycke.

– Przede wszystkim zależało mi na człowieku doświadczonym i przygotowanym do wykonywania tego zawodu od zaraz. Druga sprawa: całkowite poświęcenie się tej funkcji. Z uwagi na fakt, że dyrektor sportowy to postać, która musi być blisko drużyny, warunkiem Klubu była praca na pełen etat. Trzecia kwestia: plan budowy Anwilu Włocławek na sezon 2026/2027 musiał być spójny z moim. W Leo de Rycke znalazłem wszystkie te cechy. Belg to człowiek doświadczony, ale nadal szukający wyzwań. W trakcie kilku rozmów dał się poznać jako ambitny i obeznany z europejską koszykówką manager, który pracował w wielu organizacjach silnych europejskich lig. Doświadczenie zdobyte w Belgii, Niemczech czy Włoszech to na pewno jego atut, tak samo jak kompetencje miękkie, wysoki poziom komunikacji oraz relacyjność. Te wszystkie cechy są w moim odczuciu niezbędne do funkcjonowania w tej roli w zespole. W trakcie negocjacji rozmawialiśmy już o kwestiach sztabu szkoleniowego oraz budowie składu. O tym mam nadzieję opowiedzieć więcej kibicom na konferencji prasowej w kolejnym tygodniu. Chciałbym podkreślić również, że Leo ma w środowisku opinię człowieka oddanego pracy, angażującego się w 100 procentach. Wkrótce przyjeżdża do Włocławka, aby poznać miasto i naszą organizację – zapowiada prezes Hejman.