Strona główna » Najlepszy ekspert PLK: Jeśli ktoś ma zdetronizować Legię, to przede wszystkim Dziki. Ewentualnie Anwil lub Śląsk

Najlepszy ekspert PLK: Jeśli ktoś ma zdetronizować Legię, to przede wszystkim Dziki. Ewentualnie Anwil lub Śląsk

0 komentarzy
Walka była niezwykle zacięta do samego końca, a ostatecznie czwarta edycja naszej zabawy #SuperEkspertPLK wyłoniła trzeciego zwycięzcę. Grzegorz Szybieniecki (Basket w Liczbach) triumfował w niej już po raz drugi i to z nim rozmawiamy nie tylko o minionym sezonie, ale także o tym, co się może wydarzyć w kolejnym.

Istne szaleństwo panujące momentami na parkietach PLK znalazło swoje odzwierciedlenie także w tegorocznym dziennikarskim typerze Orlen Basket Ligi. Finał przyniósł trzeci rok z rzędu siedem meczów, a tego przed serią Legia – Zastal nie spodziewał się żaden z 16 dziennikarzy. 

Do Game 7 w Warszawie Piotr Janczarczyk (Strefa Chanasa) i Grzegorz Szybieniecki (Basket w Liczbach) podchodzili z taką samą liczbą 195 punktów, współdzieląc pierwsze miejsce. Obaj stawiali na zwycięstwo Legii oraz brąz dla Dzików po remisie w dwumeczu. Decydujący mecz o mistrzostwie miał, przynajmniej pozornie (szczegóły poniżej), wyłonić też zwycięzcę tegorocznej edycji #SuperEkspertPLK. Było blisko. Bardzo blisko!

Jakie były przewidywania liderów?

Janczarczyk: +4 dla Legii i Carl Ponsar najlepszym strzelcem meczu.

Szybieniecki: +7 dla Legii i Dominic Brewton najlepszym strzelcem meczu.

Dziennikarza kanał „Basket w Liczbach” od trafienia dzieliło raptem 6 sekund. To wówczas Brewton zamienił jeden z dwóch rzutów wolnych na punkt, podwyższając prowadzenie mistrzów Polski do 8 punktów (78:70). Ale blisko zdobycia dodatkowych punktów chwilę wcześniej był też… dziennikarz Strefy Chanasa. Janczarczyk stawiał przecież na zwycięstwo Legii 4:2 w finale. Zabrakło mu 1.7 sekundy. Gdyby Conley Garrison nie trafił słynnego już “The Shot”…

W zaistniałej sytuacji remis 202:202 wydawałby się całkiem sprawiedliwym rozwiązaniem, gdyby nie fakt, że rywalizacja o zwycięstwo w #SuperEkspertPLK to coś więcej niż przewidywania wyników „na tu i teraz”!

Na koniec do klasyfikacji generalnej każdemu z uczestników, którzy przewidzieli przed pierwszym meczem sezonu zwycięzcę sezonu zasadniczego oraz mistrza Polski doliczaliśmy zgodnie z regułami gry po – odpowiednio – 10 i 15 punktów. Na początku października w obu przewidywaniach nie pomyliło się jedynie dwóch dziennikarzy – Rafał Tymiński (Przegląd Sportowy) i, jakżeby inaczej, Grzegorz Szybieniecki. Na samej mecie obaj zgarnęli bonus w postaci 25 punktów.

15 punktów za wytypowanie złotego medalu Legii otrzymali także Łukasz Cegliński (sport.pl), Damian Puchalski (SuperBasket), Miłosz Romański (emocje.tv), Piotr Wesołowicz (sport.pl) i Szymon Woźnik (SuperBasket).

Grzegorz Szybieniecki, prowadzący rosnący w siłę kanał „Basket w Liczbach” (polecamy!) triumfował w naszej zabawie już po raz drugi. Gratulujemy!

Dotychczasowi triumfatorzy #SuperEkspertPLK:

2022/23 – Grzegorz Szybieniecki (SuperBasket)

2023/24 – Wojciech Malinowski (SuperBasket)

2024/25 – Łukasz Cegliński (sport.pl)

2025/26 – Grzegorz Szybieniecki (Basket w Liczbach)


Tradycyjnie po zakończeniu walki zwycięzcom zadajemy kilka pytań. Jak pokazuje najnowsza historia – szczególnie odpowiedzi na te o przyszłość warto zapamiętać. Rok temu Łukasz Cegliński brew wieloletnim trendom w PLK, już chwilę po zakończeniu finału playoff 2025 twierdził stanowczo: Za rok mistrzem Polski też będzie Legia Warszawa!

Gratulujemy zwycięstwa. Jak się bawiłeś rywalizując o miano najlepszego typera sezonu 2025/26 PLK i ogólnie – obserwując ten sezon?

Grzegorz Szybieniecki: Nie będę ukrywał, ale na pewnym etapie naszej zabawy wyniki wpisywałem dosyć losowo. PLK stała się tak bardzo nieprzewidywalna, że często rezultaty meczów zaprzeczały logice. To jest zresztą w tej naszej lidze fajne – każdy może pokonać każdego, ale biorąc pod uwagę typera, dość łatwo było się pomylić. Końcówka, a więc playoff, to już – nie ukrywam – pogoń za zwycięstwem. Także w typerze. Cieszę się, że udało się wdrapać na 1. miejsce.

Wygrana wygraną, wiele wyników udało ci się przewidzieć, ale na pewno wiele historii również cię zaskoczyło. Która z nich najbardziej pozytywnie, a która negatywnie?

Negatywnie to na pewno Anwil Włocławek. Duże ambicje, doinwestowany skład, a na końcu brak awansu do play off. Myślę, że także i w typerze Anwil zawiódł mnie wielokrotnie.

Pozytywnie? To zależy od fragmentu sezonu. Na przełomie 2025 i 2026 roku byłem zachwycony Stalą Ostrów Wielkopolski, która lała wszystkich ligowych faworytów na własnym parkiecie. Potem znalazłem się pod wrażeniem niesamowitego kwietnia Dzików Warszawa, a na końcu z wielkim podziwem patrzyłem na to, co robi Zastal Zielona Góra i Jakub Szumert. To on jest dla mnie postacią numer 1 sezonu 2025/26.

Za którym z graczy, którzy występowali w PLK w tym sezonie będziesz tęsknił najmocniej?

Dopiero co go wspomniałem – za Szumertem. Bardzo się jednak cieszę, że będzie spełniał marzenia i kibicuje mu z całych sił. Smutno będzie także bez step backów Andrzeja Pluty, spokoju Noah Kirkwooda czy trójek Landriusa Hortona.

Może kiedyś nasze kluby znajdą się w takim punkcie, że będą mogły sobie pozwolić na zatrzymanie największych gwiazd… Szybko jednak się to nie stanie i trzeba się z tym pogodzić.

W trakcie poprzednich siedmiu lat PLK miała siedmiu różnych mistrzów, ale Legia przerwała ten trend. Czy to już prawdziwa dynastia i za rok Legia będzie ponownie złota?

Legia na pewno będzie głównym faworytem. Nie znamy jeszcze składów konkurencji, więc ciężko konkretnie odpowiedzieć na to pytanie, ale bez dwóch zdań warszawski klub jest najlepiej przyszykowanay do tego, by wygrywać. Ma mistrzowskie doświadczenie, ma rozbudowaną organizację i czołowy budżet. Daję tylko ok. 20 proc. szans na to, że ktoś Legię zdetronizuje (to i tak chyba niewiele?).

⁠Wskaż dwa kluby, których w perspektywie kolejnych 12 miesięcy mistrz Polski powinien obawiać się najbardziej.

Muszę wskazać trzy. Po pierwsze lokalny rywal Legii, czyli Dziki Warszawa. Ten klub nie chce się zatrzymywać na brązie, już pracuje nad poprawą jakości w składzie i zwiększeniem budżetu. Mając na względzie to, że Marco Legovich już zdążył doskonale poznać nasza ligę, Dziki mogą być jeszcze groźniejsze.

Po drugie patrzyłbym w kierunku najbardziej podrażnionych porażką w sezonie 2025/26, czyli na Śląsk i Anwil. To nadal kluby z topowymi budżetami w PLK, z wiernymi fanami i nowymi trenerami, a więc także z nowymi nadziejami. Zobaczymy oczywiście, jaką pracę wykonają latem, ale 3 dni po sezonie 2025/26, szukając drużyn, które mogłyby zagrozić Legii, najprościej jest spojrzeć na ich możliwości finansowe. Te we Włocławku i Wrocławiu dalej powinny być na wysokim, jak na PLK, poziomie.


Na koniec czas dopełnić formalności i rozliczyć ostatnie typy dziennikarzy na mecze i serie kończące sezon 2025/26.

Przed finałem, choć 15 z 16 ekspertów stawiało na Legię, to żaden z nich nie spodziewał się trzech zwycięstw Zastalu. Z kolei ponad połowa typujących przewidziała sukces Dzików w dwumeczu o brąz w sytuacji remisu z przewagą małych punktów na korzyść ekipy Marco Legovicha.

Screenshot
Screenshot

KLASYFIKACJA GENERALNA #SUPEREKSPERTPLK 2025/26

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim za udział w zabawie. Do zobaczenia jesienią!

1. Grzegorz Szybieniecki (Basket w Liczbach)227
2. Rafał Tymiński (Przegląd Sportowy)221
3. Szymon Woźnik (SuperBasket)214
4. Łukasz Cegliński (sport.pl)205
5. Piotr Janczarczyk (Strefa Chanasa)202
6. Krzysztof Kaczmarczyk (WP Sportowe Fakty)201
7. Miłosz Romański (emocje.tv)194
8. Damian Puchalski (SuperBasket)192
9. Piotr Wesołowicz (sport.pl)187
10. Marek Łukomski (Polsat Sport)182
11. Błażej Pańczyk (SuperBasket)178
12. Jacek Krzykała (Strefa Chanasa)177
13. Przemysław Woś (Radio Gdańsk)174
14. Jakub Wojczyński (Przegląd Sportowy)174
15. Aleksandra Samborska (SuperBasket)173
16. Marek Szubski (WLC24.TV)165