Serbowie już na rozgrzewce prezentowali się na ekipę silniejszą i wyższą od Biało-Czerwonych. Swoją przewagę fizyczną potwierdzali od początku meczu, narzucając szybko agresywny styl gry. Polacy długo jednak trzymali się w grze o wygraną. W pierwszej połowie głównie dzięki celnym rzutom z dystansu.
W połowie trzeciej kwarty nasz zespół objął nawet na prowadzenie. Niestety, to był początek końca ekipy trenera Andrzeja Adamka w tym meczu. Serbowie wrócili na dobre tory, gdy oprócz przewagi w strefie podkoszowej, dołożyli punkty z agresywnych wjazdów z obwodu. Na to Polacy już nie potrafili odpowiedzieć.
Fenomenalne zawody rozegrał mierzący 207 cm wzrostu Nikola Dzepina (21 punktów i 13 zbiórek), uchodzący za jedną z największych gwiazd turnieju. Koszykarza Washington Huskies nikt w naszym zespole nie był w stanie zatrzymać. Przewaga fizyczna po stronie Serbów była najlepiej widoczna w statystyce zbiórek, wygranych przez Serbów aż 47-29.
Polacy walczyli i mieli swoje momenty. Aleksander Kornacki (8 punktów) w pierwszej połowie potrafił oszukiwać rywali w strefie podkoszowej, wykorzystując podania kolegów. W drugiej połowie świetny fragment miał Błażej Czapla (16 punktów), a najlepiej przygotowany pod kątem fizycznym w polskiej kadrze do walki z rywalami wydawał się być Iwo Baganc i też potrafił znaleźć sposób, by zdobywać punkty (7) .
Już w niedzielę o godz. 18 Biało-Czerwonych czeka mecz z reprezentacją Łotwy, która przegrała w swoim meczu inaugurującym turniej z reprezentacją Litwy aż 78:104. Pierwsza fazie turnieju decyduje o rozstawieniu przed fazą 1/8 finału, w której wystąpi komplet 16 drużyn walczących w Lublanie.
Ze pełnymi statystykami z meczu Serbia – Polska możesz się zapoznać TUTAJ.