Strona główna » Niespodzianka: drużyna z Ukrainy jednak nie zagra w PLK!
PLK

Niespodzianka: drużyna z Ukrainy jednak nie zagra w PLK!

0 komentarzy
Już dogadywali ostatnie szczegóły i szukali hali, w której w przyszłym sezonie PLK mogliby rozgrywać swoje mecze. Ale ostatecznie szefowie ukraińskiego Prometey BC – jeśli faktycznie chcieli grać w polskiej lidze – obejdą się smakiem. Komuś udało się storpedować ten pomysł.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

Co mogło zadecydować o tym, że prezes PZKosz. Radosław Piesiewicz wycofał się z własnej, tak mocno forsowanej idei, którą jeszcze kilka dni temu na oficjalnej stronie PLK przedstawiał jako sprawę de facto przesądzoną?

– ogromny opór prezesów klubów PLK, którzy nie wyobrażali sobie rywalizacji ze zdecydowanie bogatszą, zasilaną pieniędzmi z wątpliwych źródeł drużyną z Ukrainy?

– informacje o podejrzanej przeszłości współzałożyciela Prometey BC, które podaliśmy kilka dni temu i które – w trakcie zbliżających się wyborów na prezesa PKOl. – rywal startującego w nich prezesa PZKosz. mógłby się starać wykorzystać?

– negatywna opinia Ministerstwa Sportu lub innych polityków mających wpływ na poczynania szefa PZKosz.?

Oficjalne uzasadnienie przedstawia się następująco:

Trochę jak z tą kozą, niepotrzebnie wprowadzoną do mieszkania, a następnie z ulgą wyprowadzaną. Ale i tak – brawo!

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>