Wielką nagrodą dla Mavericks może być oczywiście w drafcie Cooper Flagg – najwyżej notowany w notowaniach koszykarz. To gracz, w którym wielu upatruje zawodnika pokroju Scottiego Pippena czy Kevina Garnetta. Jeden z najmocniej oczekiwanych w NBA koszykarzy ostatnich kilku lat.
Już w wieku 17 lat Flagg rzucał wyzwanie najlepszym:
Fakt, że to właśnie Mavericks wygrali loterię draftu, w którym można sięgnąć po taki talent do niesamowita ironia losu. Ekipa z Teksasu osunęła się poza playoff po tym jak oddała Doncicia do Los Angeles Lakers, a następnie kontuzji doznał Kyrie Irving, a swoje problemy zdrowotne miał także sprowadzony za Słoweńca Anthony Davis. Szanse na zwycięstwo w loterii Mavs mieli jednak minimalne.
Jak silni mogą być w kolejnym sezonie, jeśli duet ich liderów będzie zdrowy, a uzupełni go Flagg? To dobre pytanie, lecz jeszcze lepsze brzmi: czy Cooper Flagg w ogóle zostanie graczem klubu z Dallas? Jego menedżer Nico Harrison przy okazji transferu z udziałem Doncicia udowodnił, że stać go nie nieszablonowe ruchy transferowe.
Gdyby teraz postanowił wymienić nr 1 draftu za Giannisa Antetokounmpo, który w dniu loterii potwierdził, że jego gotowy opuścić Milwaukee – nikt nie byłby zdziwiony. Mając w składzie duet Davis – Giannis Harrison mógłby kontynuować misję udowadniania światu, że „obrona wygrywa mistrzostwa”.
Z numerem drugim w drafcie 2025 wybierać będą San Antonio Spurs Jeremy’ego Sochana, którzy mieli na tak wysoką pozycję szanse niewiele większe od Mavs.
Kolejność wyboru w drafcie 2025:
1. Dallas Mavericks
2. San Antonio Spurs
3. Philadelphia 76ers\
4. Charlotte Hornets
5. Utah Jazz
6. Washington Wizards
7. New Orleans Pelicans
8. Brooklyn Nets
9. Toronto Raptors
10. Houston Rockets
11. Portland Trail Blazers
12. Chicago Bulls
13. Atlanta Hawks
14. San Antonio Spurs