Strona główna » FIBA Europe Cup: Trefl może szybko wrócić do walki o ćwierćfinał, ale rywal z górnej półki!

FIBA Europe Cup: Trefl może szybko wrócić do walki o ćwierćfinał, ale rywal z górnej półki!

0 komentarzy
Po wysokiej, 25-punktowej porażce poniesionej przed tygodniem w Rostocku Trefl Sopot już po 1. kolejce II fazy grupowej FIBA Europe Cup znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu w hierarchii grupy K. Już w drugiej kolejce jeden z liderów PLK ma jednak szansę wrócić do gry o awans – do Sopotu przyjeżdża faworyt grupy, a być może i całych rozgrywek – UCAM Murcia. Początek walki o godz. 19:15.

Goście środowego meczu są rewelacją ligi ACB – z bilansem 8-2 zajmują trzecią lokatę w tabeli. Aż 8 zwycięstw w pierwszych dziesięciu kolejkach to nowy rekord w historii klubu.

Nawet w wicemistrzowskim sezonie 2023/24 gracze z Murcji nie rozpoczęli rozgrywek z takim impetem. Dziewiątą drużynę poprzedniego sezonu ACB polscy kibice znają całkiem nieźle – Hiszpanie trzykrotnie w tym sezonie sprawdzili formę Startu Lublin, za każdym razem pokonując wicemistrzów Polski. Choć mecze te kończyły się ostatecznie różnymi rozmiarami zwycięstw: 100:84 w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, 102:75 i 80:75 w I fazie grupowej FIBA Europe Cup, wszystkie miały wspólny element – całkiem niezłą grę Startu i dość bliski wynik. Przynajmniej do pewnego momentu. Na końcu Hiszpanie wrzucali trzeci lub czwarty bieg, nie pozostawiając złudzeń ekipie trenera Wojciecha Kamińskiego.

Przed poprzednimi meczami ekip z Murcji i Lublina przywoływaliśmy cenne zwycięstwa tej drużyny nad euroligowymi i europucharowymi drużynami – choćby Baskonią, Barceloną czy Manresą. Po ostatnim zwycięstwie ze Startem odniesionym 19 listopada, zespół Murcii zagrał cztery kolejne mecze, odprawiając z kwitkiem Lleidę (+26), Burgos (+22), Joventut (+3) i węgierskie Falco w pucharach (+30).

Powiedzieć, że środowy rywal Trefla jest dobrze rozpędzony – to jak milczeć.

W akademickiej drużynie, wspieranej finansowo i organizacyjnie przez Katolicki Uniwersytet w Murcji, niewiele zmieniło się w składzie od nieudanych kwalifikacji do Ligi Mistrzów FIBA. Nie ma ku temu powodów, skoro zespół jest rewelacją najmocniejszej ligi w Europie.

Trzon obwodu tworzą Amerykanie: David DeJulius (PG, 183/26), Michael Forrest (G, 185/26), Jonah Radebaugh (G, 191/28) i Kanadyjczyk Dylan Ennis (G, 188/34), a na pozycjach 2/3 występuje doświadczony Kubańczyk Howard Sant-Roos (G/F, 201/34). Na niskim skrzydle oprócz reprezentanta Kuby oglądamy w Murcji kadrowicza Estonii Sandera Raieste (SF, 204/26), Szweda Wilhelma Falka (F, 203/22), a na pozycji silnego skrzydłowego przede wszystkim Chorwata Toniego Nakicia (F, 203/26) i Amerykanina Zacha Hicksa (PF, 203/22).

Silny skrzydłowy debiutujący w Europie dołączył do zespołu już w trakcie sezonu, kiedy okazało się, że przerwa od koszykówki Kaisera Gatesa (F, 201/29) po operacji kolana wyklucza go ze znacznej części sezonu. Strefa podkoszowa była ostatnio osłabiona, ponieważ mistrz NBA z Lakers sprzed pięciu lat Devontae Cacok (C, 203/29) zmagał się z problemami z barkiem i opuścił kilka spotkań. Jakość pozostałych graczy podkoszowych – Rumuna Emanuela Cate (C, 207/28) i Senegalczyka z hiszpańskim paszportem Moussy Diagne (C, 211/31) zapewnia utrzymanie stabilnego poziomu nawet bez Cacoka.

Ostatnio więcej minut dostaje zresztą świeżo upieczony reprezentant Argentyny, ściągany z drużyny rezerw Lee Aaliya (F/C, 205/21), który poszerza i tak bardzo szeroką rotację. W meczach pucharowych nie wszyscy wymienieni gracze mogą być wpisani do protokołu – z uwagi na bardziej restrykcyjne limity obcokrajowców w rozgrywkach FIBA niż w ACB. Najczęściej któryś z obwodowych siadał na trybunach lub zostawał w domu. Grywają za to Hiszpanie praktycznie nieobecni w meczach ligowych: Daniel Garcia (PG, 185/27) i Ruben Lopez (F/C, 203/23).

Liderzy statystyk indywidualnych w Murcji to w sezonie pucharowym dość nieoczekiwanie Forrest (śr. 13 pkt.) i Nakić (śr. 12 pkt.), a także mniej zaskakująco: Ennis (śr. 11 pkt., 3 as.) i Cacok (śr. 11 pkt., 7 zb.). Wyróżnić tu można również Falka, który w śr. 17 minut na parkiecie daje zespołowi prawie 6 zb. na mecz. W rozgrywkach ACB, gdzie rotacja Murcii jest nieco węższa, a przeciwnicy bądź co bądź bardziej wymagający niż Start Lublin lub Rilski Samokov, liderami ofensywy są Ennis (śr. 15 pkt., 4 as.) i DeJulius (śr. 13 pkt.), choć przed sezonem wyżej od DeJuliusa stawialibyśmy akcję Radebaugha (śr. tylko 7 pkt. i 31 proc. zza łuku).

Warto też dodać, że Murcia to 3. atak i 2. obrona ACB oraz 6. atak i 3. obrona FIBA Europe Cup pod względem wskaźników zaawansowanych. To także zespół zdecydowanie najlepiej zbierający w swojej lidze. Pod względem średnich Murcia ma najwięcej zbiórek w ataku i w obronie w ACB. Co ważne, jest to wysiłek drużynowy – świetnie na tablicach walczą nie tylko Cate (śr. 3.1 zb. w ofensywie) czy Cacok, ale również gracze z niższych pozycji – Raieste, wspominany Falk, a nawet obwodowi.

Drużyna od kilku lat prowadzona przez doświadczonego trenera Sito Alonso jest nie tylko rewelacją bardzo silnej ligi (dysponując przy tym, jak na warunki ACB, umiarkowanym budżetem), ale na tle zespołów Euroligi, EuroCup czy Ligi Mistrzów trudno doszukać się w jej grze wyraźnych mankamentów. Trefl w aktualnym sezonie z tak mocnym rywalem jeszcze się nie mierzył.

Internetową transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP Sport.