Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>
„Co do mówienia to już mi się naprawdę nie chce tłumaczyć ludziom, że z pustego to i Salomon nie naleje, a co dopiero ja, który cały swój majątek oddałem na kosza” – napisał na „X” po wydaniu piątkowego świadczenia o „czarnych chmurach wiszących nad klubem” prezes Zastalu Janusz Jasiński.
„To wszyscy dobrze wiemy i za to będziemy Pana szanować” – odpisał, jak się można domyślać, jeden z wiernych kibiców pięciokrotnego mistrza Polski.
„Co mi po słowach. Zróbcie coś!!!” – odpisał bez ceregieli prezes zielonogórskiego klubu.
Wymowne.
O kłopotach, błędach, długach i wyrokach ciążących na Zastalu wiadomo od lat, ale obecnie sytuacja stała się już naprawdę krytyczna. Klub nie jest w stanie spłacić zadłużenia wobec byłych koszykarzy, co sprawia, że nie ma prawa zarejestrować do gry dwóch nowych, sprowadzonych latem Amerykanów – Kamaki Hepy i Dariousa Halla. Właściciel klubu od początku tego sezonu już otwarcie przyznaje, że kasa w Zielonej Górze świeci pustkami, a jego publiczne wystąpienia zawierają apele o jeszcze jedno wsparcie.
To wystosowane w tak bezpośredni sposób w kierunku kibiców swojego zespołu brzmi już naprawdę dramatycznie.
Zastal, choć organizacyjnie znajduje się tuż nad przepaścią, na boisku się nie poddaje. Powalczył na inaugurację z Legią, nieoczekiwanie pokonał litewskie Siauliai w lidze ENBL, a w piątek nieznacznie przegrał mecz z Twardymi Piernikami w Toruniu.
Kolejny mecz ligowy zespół prowadzony przez Davida Dedka na zagrać w najbliższy czwartek, podejmując Trefl Sopot. Mecz może mieć dodatkowy smaczek. Niestety, po raz kolejny związany z sytuacją organizacyjno-finansową klubu z Zielonej Góry. Trenerem zespołu z Trójmiasta jest Żan Tabak, były szkoleniowiec Zastalu, który święcił z nim wielkie sukcesy. Niedawno Chorwat otwarcie podkreślał, że Janusz Jasiński wciąż nie wypłacił mu wszystkich pieniędzy przewidzianych kontraktem.
Gwoli przypomnienie – poniżej jeszcze raz pełna treść listu, który w miniony piątek wystosował Zastal do swoich kibiców, zanim jego prezes zaczął się domagać od nich pomocy w bardziej bezpośredni sposób:
Pełna treść listu Zastalu Zielona Góra do kibiców:
Drodzy Kibice,
Pragniemy przekazać Wam oficjalne stanowisko klubu w obliczu sytuacji, w której się obecnie znajdujemy.
Nad naszym klubem wiszą czarne chmury. Nie ma, wśród miłośników polskiej koszykówki, osoby, która o tym nie wie. Realia są niezwykle trudne, a problemy finansowe, z którymi się borykamy, są nie tylko efektem błędów przeszłości. Brak odpowiedniego wsparcia, jak również wydarzenia o charakterze globalnym, takie jak wojna na Ukrainie i pogorszenie się sytuacji gospodarczej, niestety dodatkowo nas osłabiły.
Jest jednak coś, czego nie osłabi żaden zewnętrzny czynnik – nasza miłość do koszykówki, miasta i społeczności, którą tworzymy!
Przede wszystkim chcemy podkreślić, że nieustannie i z determinacją pracujemy nad tym, aby zdjąć obecnie obowiązujący zakaz transferowy. To dla nas priorytet, aby móc zarejestrować naszych zawodników i w pełni kontynuować naszą działalność sportową. Rozumiemy Wasz niepokój i zniecierpliwienie, jednak dzięki pomocy sponsorów, przyjaciół klubu oraz przy wsparciu Województwa Lubuskiego, mamy coraz większe szanse na zarejestrowanie zawodników w zbliżającym się tygodniu. Walczymy zarówno z czasem, jak i o każdą złotówkę, by spełnić Wasze oczekiwania i móc zaprezentować cały nasz potencjał na parkiecie.
Jesteśmy świadomi, że jako oddani kibice martwicie się o przyszłość klubu. Doceniamy Waszą miłość do koszykówki i przywiązanie do naszej drużyny. Wierzcie, że robimy wszystko co w naszej mocy, aby rozwiązać ten problem i wkładamy w to wszystkie nasze środki i możliwości.
Rozumiemy Waszą złość, oburzenie i frustrację. Wszystkie te emocje są dla nas sygnałem, jak wiele znaczy dla Was nasz klub i jak ważna jest jego przyszłość. Nie chcemy szukać winnych czy wymieniać przyczyn, jednak, w tym trudnym dla nas wszystkich czasie, bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia. Wsparcie, wraz z zaufaniem i cierpliwością są niezbędne, abyśmy mogli wspólnie przebrnąć przez ten trudny okres.
Za wszelkie dotychczasowe, dobre myśli skierowane w naszą stronę bardzo dziękujemy. Wierzymy, że dzięki Wam pokonamy te wszystkie przeciwności i wrócimy na koszykarskie parkiety silniejsi niż kiedykolwiek.
Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>