W ukazującej się co tydzień rubryce autorstwa Szymona Woźnika zawsze znajdziecie informacje podsumowujące minione dni w Pekao 1 lidze. Niekoniecznie te, o których w trakcie trwania ligowego weekendu jest najgłośniej.
Telefon od porucznika Borewicza
Żubry Abakus Okna Białystok zgodnie z moimi przedsezonowymi przewidywaniami zaczęły sezon od 0-7 i sam trener Roman Skrzecz śmieje się, że do drużyny zadzwonił porucznik Borewicz z kultowego serialu “07 zgłoś się”.
W pełni rozumiem fakt, że podczas konferencji prasowej trener Żubrów próbuje śmiechem “zabijać” liczne problemy swojego zespołu. Tak naprawdę drużyna z Białegostoku nie posiada wielu argumentów, by wygrywać mecze na poziomie 1. ligi. Jeśli jakiekolwiek. Personalnie zespół bez dwóch zdań wygląda najgorzej w lidze. Brak zmiennika na pozycji centra od początku sezonu razi.
Wygląda na to, że ten klub po prostu nie jest organizacyjnie gotowy do występów w Bank Pekao 1 lidze, a każdy wygrany mecz będzie dla niego dużym sukcesem. Liczę przynajmniej, że w trakcie trudnego dla Żubrów sezonu sztab trenerski znajdzie wiele minut dla utalentowanej młodzieży, której akurat w Białymstoku nie brakuje. Bracia Jakubiec czy Dawid Kotyński powinni otrzymać swoje szanse.
“Czujkowski” na parkiecie
KSK Qemetica Noteć Inowrocław poinformowała przed meczem z Fulimpex Starogard Gdański, że Alan Czujkowski doznał urazu kolana i nie pomoże drużynie w najbliższych meczach. Ostatecznie “Czujkowski” jednak biegał po parkiecie! W koszulce z numerem 11 boisko przemierzał… Radosław Trubacz.
Zawsze przy okazji tego typu „afer” koszulkowych zadaje sobie jedno pytanie: “Ale jak to?”. Tu jest jeszcze bardziej zasadne niż zwykle, gdyż Radosław Trubacz nie został właśnie przed chwilą nowym zawodnikiem klubu z Inowrocławia, więc tłumaczenie „nie zdążyliśmy zamówić dla niego stroju” nie pasuje.
Co się stało?
– Był problem ze strojem Trubacza – słyszymy ogólne tłumaczenie z obozu Noteci.
Halloween w Tychach
Stali czytelnicy tego cyklu doskonale wiedzą, że lubię pisać o różnych akcjach, niekoniecznie związanych z parkietem koszykarskim. Na słowa uznania zasługuje choćby GKS Tychy, który 31 października zagrał mecz z KKS Polonią Warszawa w specjalnych strojach halloweenowych. Klub przygotował także dla kibiców liczne atrakcje w tematyce tego święta.
Brawo za pomysł organizacyjny! Na parkiecie tym razem tyszanom zabrakło pomysłów sportowych, mecz zakończył się porażką GKS 80:87.
Liczba tygodnia: 33
Tyle punktów w pierwszej kwarcie meczu z Eneą Basket w Poznaniu straciła PGE Spójnia Stargard. Niemało jak na jednego z faworytów do awansu. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 79:73. Spójnia z wynikiem 4-3 zajmuje obecnie w ligowej tabeli dopiero 9. miejsce.
Najlepsza piątka tygodnia
W tego typu rubryce, dokonując wyborów, zawsze trzeba się trzymać jakichś zasad. Ja mam trzy:
– będę wybierał zawodników jedynie ze zwycięskich drużyn
– selekcja będzie dokonywana zgodnie z regulaminem Pekao 1 ligi, czyli w piątce wyląduje maksymalnie 2 obcokrajowców
– MVP Tygodnia NIE BĘDZIE uwzględniany w najlepszej piątce tygodnia – by wyróżnić większą ilość zawodników.
Adrian Kordalski vs KSK Qemetica Noteć Inowrocław: 19 punktów, 7/7 z gry i 5 asyst
Marcin Tomaszewski vs Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz: 22 punkty, 7/9 z gry i 4 asysty
Thomas Davis vs WKK Active Hotel Wrocław: 23 punkty i 10 zbiórek
Jayden Coke-Domingue vs Weegree AZS Politechnika Opolska: 23 punkty, 8 zbiórek i 4 asysty
Szymon Długosz vs Żubry Abakus Okna Białystok: 20 punktów i 12 zbiórek
MVP, MVP!
Shiloh Robinson vs GKS Tychy: 19 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst
Robinson zbliżał się do tego, by sięgnąć po tytuł MVP kolejki już od dwóch tygodni, ale zawsze ktoś w moim rankingu go ostatecznie wyprzedzał. Czas najwyższy docenić jego grę i wyróżnić tego świetnego skrzydłowego! Jego KKS Polonia Warszawa jest największym pozytywnym zaskoczeniem sezonu: to już 6-2 i 2. miejsce w tabeli!
Młodzieżowiec tygodnia
Wojciech Jagiełło vs WKK Active Hotel Wrocław: 21 punktów i 5 asyst
Jeden z bohaterów jakże ważnej wygranej Miners. Nie dość, że młody obwodowy był odważny i skuteczny w ataku, to jeszcze nieustępliwy w obronie. Szczególnie mocno odczuł to Jakub Galewski – zdobył tylko 5 punktów, miał 2 asysty (najgorsze wyniki w sezonie).
Czyżby walka o miejsce w kadrze U-20 rozpoczęła się na dobre? Jagiełło to rocznik 2006, Galewski jest o rok młodszy.
Rezerwowy tygodnia
Karol Nowakowski vs WKK Active Hotel Wrocław: 15 punktów i 10 zbiórek
Kolejny przedstawiciel Miners, co nie może dziwić skoro rozpoczynał mecz na ławce, a kończył z double-double. Szczególnie ważne w kontekście końcowego zwycięstwa Miners była wygrana walka o zbiórki (41:35) z zespołem, który w składzie ma przecież Brada Waldowa (śr. 9.3 zb/mecz), wybitnego specjalistę w tej kwestii.