Strona główna » Śląsk już bez Morgana, a Martin też chce odejść
PLK

Śląsk już bez Morgana, a Martin też chce odejść

0 komentarzy
Połowa sezonu, a mistrz Polski jest pogrążony w kryzysie i musi budować zespół niemal od nowa. W niedzielę szefowie Śląska przyznali, że do ligi tureckiej przenosi się Conor Morgan. Jego śladami chce podążyć Jeremiah Martin.

CZY POLUBIŁEŚ JUŻ NASZ PROFIL NA FACEBOOKU? ZRÓB TO!

Nie musieliśmy zbyt długo czekać na potwierdzenie naszych dzisiejszych informacji na temat planowanej rewolucji personalnej w zespole Śląska. Zgodnie z przewidywaniami Conor Morgan postanowił pożegnać się z wrocławskim klubem i korzystając z zapisu o buy-oucie przenosi się do ligi tureckiej. Zagra w szóstej obecnie drużynie tamtejszych rozgrywek Bahçeşehir Koleji Spor Kulübü.

W niedzielę wieczorem wrocławski klub oficjalnie potwierdził ten transfer.

https://twitter.com/WKS_SlaskBasket/status/1622260854497415169?s=20&t=gQlJBSoulPITxmfa20CMEQ

Ale wszystko wskazuje na to, że to jedynie początek kadrowej rewolucji, która w najbliższym czasie może kompletnie odmienić sportowe oblicze mistrzów Polski. Z naszym informacji wynika, że kontynuować kariery w Śląsku nie zamierza także dotychczasowy lider zespołu Jeremiah Martin. Amerykanin nie zagrał już we wczorajszym, przegranym 66:78 meczu na własnym parkiecie z Kingiem Szczecin.

Problem polega na tym, że Martin nie ma w swoim kontrakcie zapisanej klauzuli buy-outu. Ale – mając na stole korzystniejszą finansowo ofertę z jednego z tureckich klubów (może chodzić o dziewiątą drużynę tamtejszej ekstraklasy Yukatel Merkezefendi) – jest zdeterminowany by wymóc na swoim dotychczasowym pracodawcy rozwiązanie obowiązującej umowy.

Sytuacja najlepszego strzelca PLK (średnio 20,3 punktu na mec) przypomina tę, w której – po otrzymaniu oferty ze Śląska – znalazł się w Toruniu Vasa Pusica.

Pozycję negocjacyjną Martina może jednak ułatwiać fakt, że Amerykanin od pewnego czasu niezbyt dobrze dogaduje się z trenerem Śląska Andrejem Urlepem. Aczkolwiek po koszykarskim środowisku krąży też plotka, że i pozycja słoweńskiej legendy wrocławskiego klubu też wcale nie jest taka pewne, jakby się to mogło wydawać.

Ciężko uwierzyć w to, że w połowie sezonu mistrzowie Polski mogliby się zdecydować nie tylko na wymianę najważniejszych graczy zagranicznych, ale także trenera. Tempo postępującego kryzysu i kolejnych zmian w zespole nakazuje jednak obecnie nie wykluczać już chyba żadnej opcji.

Szefowie Śląska mają problem. Duży problem.

CZY POLUBIŁEŚ JUŻ NASZ PROFIL NA FACEBOOKU? ZRÓB TO!