Co zapamiętamy z gry DJ Funderburka w Anwilu w trakcie sezonu 2024/25? Nie tylko to, że był jednym z najlepszych podkoszowych graczy, zdobywając średnio w każdym meczu dla zespołu z Włocławka 13.6 punktu. Na dłużej w pamięci utkwi nam także świetna technika użytkowa tego gracza. Pozwalała mu rozgrywać na naszych parkietach mecze, w trakcie których grając z piłką w ręku z zimną krwią wymuszał kolejne przewinienia bezradnych rywali.
Funderburk był jak na swoje 208 cm wzrostu graczem bardzo sprawnym i rozegrał kilka spotkań, podczas których stawał 15-20 razy na linii rzutów wolnych. Wykorzystywał zdecydowaną większość z tych prób.
– Jeszcze 2-3 lat temu powiedziałbym ci, że czuje się trójką. A dzisiaj? Czuję się koszykarzem. Mogę być jedynką, dwójką, piątką. Dwunastką i piętnastką też, jeśli zajdzie taka potrzeba (śmiech). Jeśli chcesz być naprawdę świetnym koszykarzem, to odchodzisz od tego nazewnictwa i podziałów. Musisz rozwijać się w każdym aspekcie, który kiedyś przypisany był konkretnie danej pozycji. Czuję koszykówkę na każdej pozycji i na każdej chcę się rozwijać – mówił w trakcie sezonu w wywiadzie z Aleksandrą Samborską 28-latek, podkreślając, że „dobra głowa to dobra gra, a dobra gra to dobry pieniądz„.
W najbliższym czasie ten zawodnik może mieć jednak problemy z zarabianie na życie dzięki grze w koszykówkę.
Jak poinformował na 'X” Wojciech Malinowski wyniki badań antydopingowych Funderburka – przeprowadzone jeszcze w trakcie walki o brązowy medal w Orlen Basket Lidze – wykazały wynik pozytywny. Dalsza kariera sportowa koszykarza stoi pod znakiem zapytania. Zawieszenie w prawach zawodnika wydaje się bardzo prawdopodobne.
Nie wiemy jeszcze jak długa przerwa w grze może grozić byłemu koszykarzowi Anwilu ani jaką niedozwoloną substancję z jego organizmie wykryto. Z informacji docierających do nas z Grecji wynika jednak, że szefowie Iraklisu, choć z grą Funderburka wiązali ogromne nadzieje – to on miał być podkoszową gwiazdą drużyny! – rozpoczęli już poszukiwania zawodnika, który ma go w tej roli zastąpić.