Takich diagnoz lekarskich nigdy, będąc ojcem czy matką, nie chcesz usłyszeć. Wsparcie finansowe, jakie jako środowisko koszykarskie możemy w tej chwili przekazać córce Roberta Skibniewskiego jest najprostszym, ale jednocześnie też na początku walki, która ją czeka – bardzo ważnym. Ten mecz będzie trwał długo, wstępnie terapia jest zaplanowana na 56 tygodni.
Pokażmy jako koszykarskie środowisko swoją moc!
Jeśli chcesz wesprzeć Milę – możesz zrobić to TUTAJ.
Mila ma 11 lat, a jej problemy zdrowotne zaczęły się w listopadzie. Najpierw pojawiła się gorączka, bóle głowy i oczu, co wzbudziło niepokój rodziców. Po uważniejszej obserwacji zauważyła, że jedno oko jest wytrzeszczone. Lekarz rodzinny wystawił skierowanie do okulisty, jednak terminy wizyt były odległe. W międzyczasie, tuż po Nowym Roku, ból oka nasilił się, dlatego mama zabrała dziewczynkę na SOR. Tam lekarze uznali, że objawy mogą wynikać z alergii i zalecono stosowanie kropli nawilżających.
Kiedy w końcu odbyła się wizyta u okulisty, specjalista od razu zauważył, że sprawa jest poważna i zalecił pilną dalszą diagnostykę. Kolejna wizyta na SOR zakończyła się przeprowadzeniem tomografii komputerowej, która wykazała obecność guza. Te słowa były ogromnym szokiem dla rodziców naszej Podopiecznej
Dalsze badania przeprowadzono we wrocławskim Przylądku Nadziei. Wykonano rezonans magnetyczny, po którym pojawiło się podejrzenie, że Mila może mieć glejaka nerwu wzrokowego. Niestety, z powodu zbliżających się ferii zimowych nie było możliwości kontynuowania natychmiastowej diagnostyki we Wrocławiu, dlatego dziewczynka została skierowana do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Tam powtórzono wszystkie badania i przeprowadzono skomplikowaną biopsję, która potwierdziła najgorsze obawy –zdiagnozowano glejaka nerwu wzrokowego.
Leczenie odbywa się we Wrocławiu i obejmuje długotrwałą chemioterapię, zaplanowaną na 56 tygodni. Co kilka miesięcy będą wykonywane badania obrazowe, które ocenią, jak organizm naszej podopiecznej reaguje na terapię i czy leczenie przynosi oczekiwane efekty.
Rodzina Mili robi wszystko, aby zapewnić jej jak najlepszą opiekę, ale leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami. Środki zebrane podczas zbiórki zostaną przeznaczone na bieżące leczenie, prywatne konsultacje u specjalistów, dojazdy do kliniki w Warszawie, specjalistyczną dietę, suplementację oraz środki higieniczne do pielęgnacji oka.
Każda pomoc to krok w stronę zdrowia Mili!