Strona główna » Mecz z Dzikami ostatnią szansą – Anwil może nie zagrać o Puchar Polski. O pięć miejsc walczy dziewięć drużyn
PLK

Mecz z Dzikami ostatnią szansą – Anwil może nie zagrać o Puchar Polski. O pięć miejsc walczy dziewięć drużyn

0 komentarzy
Przed rozpoczęciem sezonu mogło się to wydawać mało realne, ale obecnie to bardzo prawdopodobny scenariusz. Anwilu Włocławek może zabraknąć w lutowym turnieju finałowym o Puchar Polski w Sosnowcu. Sobotnie starcie z Dzikami Warszawa może być dla zespołu debiutującego na ławce trenerskiej Ronena Ginzburga meczem ostatniej szansy.

Anwil po zakończeniu eksperymentu z Grzegorzem Kożanem w roli pierwszego trenera ma w PLK w dorobku sześć zwycięstw i taką samą liczbę porażek. Zajmuje wstydliwe – biorąc pod uwagę ambicje oraz możliwości finansowe klubu – 12. miejsce w ligowej tabeli. Oczywiście, kilka drużyn wyprzedzających włocławian ma więcej rozegranych meczów, co lekko wykrzywia rzeczywistość, ale faktem jest, że choć do walki o medale zostało jeszcze kilka miesięcy, Anwil już teraz znajduje się pod ścianą.

Przynajmniej, jeśli włodarze tego klubu marzą o tym, by po niemal trzyletniej przerwie zespół sięgnął po jakiekolwiek trofeum. Ostatnim pozostaje FIBA Europe Cup – zdobyte w niezapomnianym stylu wiosną 2023 roku jeszcze pod wodzą Przemysława Frasunkiewicza.

Puchar Polski wywieziony w lutym z Sosnowca na pewno osłodziłby wielu sympatykom Anwilu trudne pierwsze miesiące obecnego sezonu i nieudane trzy ostatnie fazy playoff PLK.

Kłopot w tym, że obecnie – z matematycznego punktu widzenia, wynikającego z kalkulatora przygotowanego przez Puls Basketu – włocławski klub nie ma obecnie nawet 30 proc. szans na występ w turnieju finałowym w Sosnowcu.

Jeśli w sobotę w pierwszym meczu pod wodzą Ronena Ginzburga włocławianie nie zdołają pokonać przed własnymi kibicami Dzików Warszawa, ich szanse awansu do turnieju w Sosnowcu zmaleją do minimum. O Puchar Polski rywalizować będzie osiem najlepszych drużyn pierwszej rundy sezonu. Anwilowi zostaną do rozegrania dwa mecze – z Górnikiem Wałbrzych na własnym parkiecie oraz z Treflem Sopot na wyjeździe. W przypadku niepowodzenia w starciu z Dzikami nawet dwa zwycięstwa w kolejnych starciach mogą nie przywrócić Anwilu do ligowego Top8. Włocławianie musieliby wówczas liczyć także na korzystny układ wyników kilku innych spotkań.

Pewne występu w turnieju finałowym o Puchar Polski są póki co AMW Arka Gdynia, Śląsk Wrocław i Energa Trefl Sopot. Niemal pewny – King Szczecin, który w sobotę w Krośnie pokonał Miasto Szkła, odnosząc dziewiąte zwycięstwo.

Lista drużyn walczących o pozostałych pięć miejsc – i wciąż zachowujących szanse – prezentuje się następująco:

1. King Szczecin – 98,6 proc.

2. Legia Warszawa – 94.9

3. Górnik Zamek Książ – 88.8

4. Dziki Warszawa – 87.1

5. Zastal Zielona Góra – 72.9

6. Anwil Włocławek – 29.7

7. Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. – 16.1

8. MKS Dąbrowa Górnicza – 10.6

9. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – 1.2

Jeśli masz ochotę sprawdzić jak wyniki meczów pozostałych do rozegrania w pierwszej rundzie sezonu mogą jeszcze zmienić listę uczestników turnieju w Sosnowcu (19-22 lutego 2026) możesz to sprawdzić, używając wspomnianego kalkulatora Pulsu Basketu. Jest dostępny TUTAJ. Gorąco polecamy – świetna zabawa!