To nie był zwykły mecz. To był mecz, który miał się na trwałe zapisać w historii NBA. Bilety nawet na miejsca w 20-30 rzędzie za koszami kosztowały ponad tysiąc dolarów. Już godzinę przed meczem przy parkiecie czuć było, że będziemy świadkami czegoś wyjątkowego.
Mecze Boston Celtics – Los Angeles Lakers zawsze są wyjątkowe, ale ten miał jeszcze dodatkowy smaczek – Luka Doncić debiutujący w koszulce Jeziorowców w TD Garden. Gdybyśmy powiedzieli, że nie zawiódł, byłoby to spore niedopowiedzenie!
Słoweniec był w tym meczu świetny, a samo widowisko w pierwszej połowie mogło przyprawiać o ciarki na skórze. Zapach playoff? To mało powiedziane! Zapach finału NBA, który przecież może jeszcze w tym sezonie mieć miejsce.
Lakers LeBrona i Luki w pierwszej połowie przypuścili szturm, ale obrońcy mistrzowskiego tytułu go przetrwali, a po zmianie stron odpowiedział pięknym za nadobne. Jayson Tatum miał coś obu gwiazdom kaliforniskiej drużyny do uwododnienia.
Tatum zdobył 40 punktów, 12 zbiórek i 8 asyst, a Boston Celtics powstrzymali późny zryw przeciwników i pokonali Los Angeles Lakers 111-101.
LeBron James pozostał w drugiej połowie w szatni z powodu kontuzji pachwiny, a Lakers zmniejszyli 20-punktową stratę w czwartej kwarcie do jednocyfrowego wyniku, ale ostatecznie Tatum i Jaylen Brown zdobyli ostatnie 12 punktów dla Bostonu. Brown dodał łącznie 31 punktów, a Celtics odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu.
James zakończył mecz z 22 punktami, 14 zbiórkami i dziewięcioma asystami, ale opuścił boisko w połowie czwartej kwarty, gdy Lakers mieli na koncie osiem zwycięstw z rzędu. Luka Doncic zdobył ostatecznie 34 punkty i osiem zbiórek w swoim pierwszym meczu w Bostonie od czasu, gdy on i Dallas Mavericks przegrali piąty mecz finałów NBA 2024, a C’s zdobyli swoje 18. mistrzostwo.
Dzięki tej wygranej obaj rywale zakończyli sezon z wynikiem 1:1. Nie spotkają się ponownie w sezonie 2024-25, chyba że w finale NBA.
W grze Lakers wszystko się posypało w trzeciej kwarcie, gdy słabiej funkcjonował ich atak. Jest to coś, czego nadal brakuje tej drużynie pomimo dołączenia Doncicia. W barwach Celtics do gry wrócił Jrue Holiday po czterech meczach przerwy spowodowanej kontuzją prawego małego palca. Kristaps Porzingis po raz piąty z rzędu nie zagrał z powodu choroby.
Najwięcej radości kibice zgromadzeni w TD Garden mieli 3:50 przed końcem pierwszej kwarty, kiedy Brown odebrał piłkę Donciciowi, poprowadził szybką kontrę i podał do pędzącego Ala Horforda, który wykonał wsad.