Strona główna » Koszmarny upadek przyszłego gracza naszej kadry! Legia walczyła, ale w Wilnie poległa

Koszmarny upadek przyszłego gracza naszej kadry! Legia walczyła, ale w Wilnie poległa

0 komentarzy
Legia przegrała na wyjeździe z faworyzowanym BC Rytas 85:93 w 1. kolejce koszykarskiej Ligi Mistrzów. Nieznaczną porażkę i dobrą ogólnie grę mistrzów Polski przyćmił fatalnie wyglądający upadek Jerricka Hardinga – od sierpnia posiadacza polskiego obywatelstwa i kandydata do gry w naszej reprezentacji.

Do tego niezwykle groźnie wyglądającego zdarzenia – ale mamy nadzieję, że nie tak groźnego w skutkach, jakby się mogło wydawać – doszło w połowie trzeciej kwarty. Przy stanie 62:61 dla gospodarzy, świetny do tego momentu Harding (20 pkt) mocno zaatakował kosz. Przy próbie wsadu został sfaulowany przez Jayvona Gravesa.

Faul nie był złośliwy. W 99 na 100 przypadków okazałby się też zapewne niegroźny w skutkach, ale Harding nieszczęśliwie nie utrzymał chwytu na obręczy i z tej wysokości spadł na kark.

W pierwszej chwili można było mieć nadzieję, że koszykarzowi nic się nie stało – zachowywał przytomność, poruszył szyją oraz głową. Po chwili jednak kamera telewizyjna przestała go pokazywać, a hala ucichła. Przerwa w grze trwała kilka minut. Kandydat do gry w polskiej kadrze został zniesiony na noszach.

Miejmy nadzieję, że tylko prewencyjnie, choć oglądając całe zdarzenie – tak naprawdę chyba zbyt obficie pokazywane przez realizatorów transmisji na powtórkach – można mieć znacznie gorsze myśli.

Od tego momentu tego zdarzenia mecz nieco stracił na intensywności. Szybciej właściwy rytm złapali gospodarze, którzy ostatecznie zwyciężyli 93:85. Wicemistrzowie Litwy z łatwością stawali na linii rzutów wolnych (27/36 za 1), a w całym meczu dominowali też w punktach z kontrataku (26 do 9). 

W teoretycznych rozważaniach przed początkiem rywalizacji w grupie A wyjazd do Wilna był uznawany za potencjalnie największe wyzwanie mistrzów Polski. Legioniści długimi fragmentami pokazywali się we wtorek z bardzo dobrej strony. W pierwszej połowie świetny był Graves, w poprzednim sezonie były gracz Rytas. W tej części zdobył aż 18 ze swoich 23 punktów. Po zmianie stron uruchomił się za to Andrzej Pluta, który zdobył wówczas wszystkie swoje 20 punktów.

https://twitter.com/BasketballCL/status/1975611990123905455

Dobre momenty gry mieli również Łotysz Ojars Silins i Amerykanin Shane Hunter, którzy zdobyli po 11 punktów. Ocenę występy tego pierwszego obniża jednak zejście do szatni już 8 minut przed końcem spotkania po drugim przewinieniu niesportowym.

W drugim meczu grupy A, grecki Promitheas pokonał niemiecki Heidelberg 89:83. To właśnie ze zwycięzcami tego spotkania koszykarze Legii zagrają za tydzień w drugiej kolejce, podejmując ich w środę 15 października w swojej (poniekąd – mecz zostanie rozegrany na Torwarze) na hali.

Pełne statystyki z meczu Rytas – Legia