Strona główna » Komfortowa sytuacja polskich koszykarzy – poznaj wszystkie scenariusz rozwoju sytuacji

Komfortowa sytuacja polskich koszykarzy – poznaj wszystkie scenariusz rozwoju sytuacji

0 komentarzy
Czwartkowa porażka z Francuzami naprawdę może okazać się dla polskich koszykarzy zbawienna. Oczywiście, istnieją też po niej scenariusze rozwoju dalszej sytuacji skazujące polską drużynę na walkę w 1/8 finału z Hiszpanią, ale dużo bardziej prawdopodobne przewidują starcie z Gruzją bądź Bośnią i Hercegowiną.

Mocno dziwiliśmy się Francuzom w końcówce wygranego 83:76 meczu z Polakami, że nie zdecydowali się w ostatniej akcji Biało-Czerwonych… wysłać jednego z ich graczy na linię rzutów wolnych, by spróbować jeszcze później rzutem na taśmę powiększyć prowadzenia do 8 punktów. Niby niewielka różnica, a mogłaby zmienić sytuację w „polskiej” grupie diametralnie.

Obecnie, jeśli Polska (z Belgią), Francja (z Islandią) i Izrael (ze Słowenią) wygrają w czwartek ostatnie meczem fazy grupowej, o kolejności na miejscach nr 1-3 zadecydują małe punkty z bilansów bezpośrednich meczów między trzema najlepszymi drużynami.

Końcowa tabela wyglądałaby wówczas następująco:

zwycięstwa – porażkimałe punkty
1. Izrael1-1+11
2. Polska 1-1-5
3. Francja 1-1 -6

Biorąc pod uwagę dorobek i dyspozycję wszystkich drużyn, powyższy scenariusz rozwoju sytuacji w ostatniej kolejce fazy grupowej można uznać za całkiem prawdopodobny.

Potencjalnych możliwości jest jednak dużo więcej. Z poniższych 10 tylko jeden zakłada, że Polska może spaść poniżej drugiego miejsca. Połowa z nich sugeruje, że Biało-Czerwoni kończą rywalizację na 1. miejscu. Nie należy się do tego scenariusza przywiązywać – to założenie zawsze zakłada sensacyjne zwycięstwo Islandii z Francją.

Ale po kolei…

Pierwszy scenariusz

Założenie: zwycięstwa Francji, Izraela i Belgii

Końcowa kolejność: 1. Izrael, 2. Francja, 3. Polska, 4. Słowenia

Drugi scenariusz

Założenie: zwycięstwa Francji, Słowenii i Polski

Końcowa kolejność: 1. Francja, 2. Polska, 3. Słowenia, 4. Izrael

Trzeci scenariusz

Założenie: zwycięstwa Francji, Słowenii i Belgii

Końcowa kolejność: 1. Francja, 2. Polska, 3. Słowenia, 4. Izrael

Czwarty scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Izraela i Polski

Końcowa kolejność: 1. Polska, 2. Izrael, 3. Francja, 4. Słowenia

Piąty scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Izraela i Belgii

Końcowa kolejność: 1. Izrael, 2. Francja, 3. Polska, 4. Słowenia

Szósty scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Słowenii (od 1 do 3 punktów) i Polski

Końcowa kolejność: 1. Polska, 2. Izrael, 3. Francja, 4. Słowenia

Siódmy scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Słowenii (od 4 do 10 punktów) i Polski

Końcowa kolejność: 1. Polska, 2. Izrael, 3. Słowenia, 4. Francja

Ósmy scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii (Słowenii od 11 do 18 punktów) i Polski

Końcowa kolejność: 1. Polska, 2. Słowenia, 3. Izrael, 4. Francja

Dziewiąty scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Słowenii różnicą 19 punktów i więcej oraz Polski

Końcowa kolejność: 1. Polska, 2. Słowenia, 3. Francja, 4. Izrael

Dziesiąty scenariusz

Założenie: zwycięstwa Islandii, Słowenii i Belgii

Końcowa kolejność: 1. Francja, 2. Polska, 3. Słowenia, 4. Izrael

Ostatecznie w porażkę Francji z Islandią trudno uwierzyć. Jeśli weźmiemy to pod uwagę – zakładając zwycięstwo Polaków z Belgami – nasz zespół zakończy rywalizację na drugim miejscu i w meczu 1/8 finału zagrają z trzecią drużyną grupy C. Na kogo może trafić?

Póki co tabela tej grupy przedstawia się następująco:

Screenshot

Trzeci w tabeli Hiszpanie, obrońcy mistrzowskiego tytułu, tak naprawdę znajdują się w poważnych opałach. Jeśli w ostatniej kolejce nie wygrają z Grekami, a Bośnia i Hercegowina pokona Gruzję – Hiszpanie wrócą do domu już po fazie grupowej. Po raz ostatni Hiszpanie poza czołową ósemką byli w… 1977 roku. Poniżej 16. miejsca nie znaleźli się nigdy.

Pewny awans daje im tylko wygrana z Grekami i ewentualnie wygrana Gruzji z Bośnią i Hercegowiną. Najbardziej prawdopodobnymi rywalami Polaków w 1/8 finału pozostają Gruzja lub Bośnia i Hercegowina.

W „polskiej grupie” kwartet drużyn, które zapewniły sobie awans został już wyłoniony – Islandia i Belgia są już bez szans. To też dobra informacja dla Biało-Czerwonych, którzy w roli gospodarza będą grać w czwartek z Belgami jako ostatni. Jeśli we wcześniejszych meczach Francja ogra Islandię, a Słowenia Izrael – mecz z Belgią nie będzie miał dla podopiecznych Igora Milicicia żadnego znaczenia. Nie zdziwilibyśmy się wówczas specjalnie mocno, gdyby trener naszej kadry posłał do boju na 25-30 minut Szymona Zapałę.