W piątek nasza drużyna zakończyła 8-dniowe zgrupowanie w Krakowie.
– Jestem bardzo, bardzo zadowolony z tego campu. Gracze świetnie pracowali. Wykonaliśmy w krótkim czasie gigantyczną pracę. Przyjechaliśmy wszyscy na to zgrupowanie na bardzo wysokim poziomie koncentracji i to było widać podczas treningów. Nasze bloki zajęć nie były łatwe. Pracowaliśmy długo, po kilka godzin na raz, łączyliśmy różne elementy taktyki, pracy indywidualnej i siłowej. I najważniejsze: jesteśmy zdrowi – mówi trener reprezentacji Polski, Igor Milicić.
W sobotę pierwszym rywalem Polaków będzie Senegal. Początek meczu o godz. 17.30. To jeden z faworytów zbliżającego się AfroBasketu 2025. W poniedziałek rozegrał sparing z naszymi grupowymi rywalami z EuroBasketu, wicemistrzami Europy i olimpijskimi Francuzami. Przegrał 65:91.
W starciu z Polakami Senegalczycy powinni zagrać w pełnym składzie. W końcu ich docelowy turniej rozpoczyna się już za niespełna dwa tygodnie – mistrzostwa Afryki odbędą się tym razem w Ugandzie.
Największą gwiazdą naszego sobotniego rywala jest grający w euroligowej Valencii 26-letni rozgrywający Brancou Badio, ale w składzie zespołu są także chociażby walczący wciąż w G League o szansę gry w NBA utalentowany skrzydłowy Babacar Sane, czy koszykarze znani choćby z występów w hiszpańskiej ACB (Ousmane Ndiaye, jak również będący ostatnio kolegą klubowym Tomasza Gielo w Bilbao Amar Sylla). W 15-osobowym składzie widnieje również nazwisko mierzącego 229 cm Tacko Falla, ale jego sobotnie pojedynki z Aleksandrem Balcerowskim, które na pewno przykułyby uwagę wielu kibiców, stoją pod znakiem zapytania. Przeciwko Francuzom Fall nie grał.
Więcej o potencjalnych niedzielnych rywalach Biało-Czerwonych możesz przeczytać TUTAJ.
Występ Jeremy’ego Sochana w weekendowych sparingach reprezentacji zależy tylko od decyzji sztabu szkoleniowego – koszykarz reprezentacji Polski jest gotowy do gry. We Włoszech nie wystąpi natomiast jeszcze Jordan Loyd, który kilka dni temu otrzymał nasze obywatelstwo. 32-letni Amerykanin, który powinien być jednym z filarów naszej drużyny podczas EuroBasketu dołączy do kadry po zaplanowanym na 6 sierpnia sparingu z Serbią w Belgradzie. Po raz pierwszy powinien zagrać w polskich barwach 10 sierpnia w meczu przeciwko Szwecji w katowickim Spodku.
– Jedziemy do Włoch i Serbii przełożyć naszą pracę na warunki, w których przeciwnicy będą reagować inaczej, niż my na treningach. Trzeba będzie szybko działać i umiejętnie wykorzystywać ten fundament, który postawiliśmy w Krakowie – mówi trener Milicić.
Weekendowe sparingi Biało-Czerwonych we Włoszech polscy kibice będą mogli zobaczyć na antenie Polsat Sport 2. Początek transmisji z meczu Polska – Senegal w sobotę o godz. 17.30. W niedzielę – w zależności od swojego wyniku, a także starcia Włochy – Islandia, zagramy w meczu o 3. miejsce (16.30) lub w finale włoskiego turnieju (godz. 19).