Słoweńcy to 11. zespół fibowskiego rankingu i siódma najlepsza w nim ekipa z Europy). To drużyna od lat zaliczana do europejskiej czołówki, choć jednocześnie też taka, która na dużych imprezach ugrała zaledwie jeden medal w całej swojej historii występów. Ale za to jaki – złoty w mistrzostwach Europy 2017
Wygrany wówczas z Serbią rozgrywany w Stambule finał pamięta czterech graczy z obecnej kardy: Doncić, Nikolić, Prepelić i Murić, a także trener Sekulić, wówczas asystent Igora Kokoskova.
Mimo gwiazd europejskiej czy światowej koszykówki – bo przecież Słowenia to nie tylko Luka Doncić, ale też Goran Dragić czy Jaka Laković przed laty – Słoweńcy rzadko przebijają się w turniejach do walki w strefie medalowej. Oprócz wspomnianego mistrzostwa naszego kontynentu z 2017, blisko medalu byli też w turnieju 2009, rozgrywanym w Polsce, gdy świetną grą w łódzkiej grupie F zaskarbili sobie sympatię sporej części kibiców.
Podobnie jak w 2009, czwarte miejsce Słoweńcy zajęli również w post-pandemicznych igrzyskach w Tokio, przegrywając pamiętny półfinał z Francją (89:90) i walkę o brąz z Australią.
Pozostałe imprezy? Co najwyżej ćwierćfinały – tak było na trzech z czterech ostatnich mundiali (2010, 2014 i 2023) i na EuroBaskecie rozgrywanym trzy lata temu, gdy drogę do strefy medalowej zamknęła Słoweńcom nasza kadra.
Nastroje przed zbliżającą się imprezą od dawna nie są w kraju naszych czwartkowych rywali nad wyraz optymistyczne. Jasne, Słoweńcy mają w swoich szeregach jednego z najlepszych graczy na planecie ziemia, ale jednocześnie też naprawdę sporo zmartwień związanych z nieobecnościami innych zawodników.
Zmartwień tych nie pomogły rozwiać przedturniejowe sparingi i zaledwie jedno zwycięstwo (nad Wielką Brytanią) w sześciu rozegranych test-meczach.
Skład Słowenii na EuroBasket 2025 (klub i statystyki z rozgrywek klubowych z sezonu 2024/25):
OBROŃCY:
Klemen Prepelić (G, 191/33) – Dubai (Liga Adriatycka), śr. 11 pkt., 3 zb., 5 as.
Luka Doncić (G, 201/26) – Los Angeles Lakers (NBA), śr. 28 pkt., 8 zb., 7 as., w pierwszej części sezonu w Dallas Mavericks śr. 28 pkt., 8 zb., 8 as.,
Aleksej Nikolić (PG, 191/30) – Olimpija (Słowenia / Liga Adriatycka / EuroCup), śr. 13 pkt., 3 as. w lidze i po 10 pkt., 3 as. w ABA i EuroCup,
Mark Padjen (PG, 196/19) – Ilirija (Słowenia / 2. Liga Adriatycka), śr. po 8 pkt. w lidze i ABA 2,
Leon Stergar (G, 193/25) – Kortrijk (Belgia / Liga BNXT), śr. 10 pkt., 3 zb. w BNXT i 9 pkt. w belgijskich play-offach
SKRZYDŁOWI:
Gregor Hrovat (G/F, 197/31) – Dijon (Francja / FIBA Europe Cup), śr. 14 pkt., 3 zb., 3 as. w lidze i 10 pkt., 3 zb., 3 as. w pucharach,
Luka Scuka (F, 207/23) – Braunschweig (Niemcy / FIBA Europe Cup), śr. 10 pkt., 5 zb. w lidze i 4 pkt., 5 zb. w pucharach,
Rok Radović (G/F, 199/24) – Olimpija (Słowenia / Liga Adriatycka / EuroCup), śr. 7 pkt., 4 zb. w lidze, 5 pkt. w ABA i 3 pkt. w EuroCup,
Edo Murić (F, 202/34) – Lleida (Hiszpania), śr. 7 pkt., 3 zb.,
Robert Jurković (F, 207/23) – Krka (Słowenia / Liga Adriatycka), śr. 6 pkt., 3 zb. w lidze i 6 pkt. w ABA,
PODKOSZOWI:
Alen Omić (C, 216/33) – Buducnost (Czarnogóra / Liga Adriatycka / EuroCup), śr. po 4 pkt. i 4 zb. w lidze ABA i w pucharach,
Martin Krampelj (F/C, 206/30) – Yalovaspor (Turcja), śr. 12 pkt. i 5 zb., po skończonym sezonie grał też w Sagesse (Liban), śr. 4 pkt.
Trenerem reprezentacji Słowenii od 2020 jest Aleksander Sekulić, dla którego będzie to czwarta duża impreza, w tym drugi EuroBasket. Słoweniec po roku przerwy od nowego sezonu wróci ma do pracy w klubie. Po opuszczeniu Słowenii w 2018 był głównym trenerem w czeskim Nymburku (4 sezony) i Lokomotivie Kubań (2 sezony).
W przyszłym sezonie Sekulić poprowadzi inny klub ligi VTB – Zenit Sankt Petersburg. Asystentem w kadrze Słowenii jest dobrze znany w Polsce Dejan Mihevc (ex-Twarde Pierniki i Anwil), a rolę asystenta na turnieju pełnić będzie też Amerykanin Greg St. Jean – jeden z asystentów LA Lakers, który do Polski przyleciał, rzecz jasna, z Luką Donciciem.
Nie trzeba przeprowadzać dogłębnej analizy, by zauważyć, że w kadrze Słowenii A.D. 2025 poza Donciciem nie znajdziemy wielkich nazwisk. To mieszanka doświadczonych graczy (Prepelić, Nikolić, Hrovat, para podkoszowych, nierozłączny z kadrą Murić) i „młodych wilczków”, wśród których znajdziemy jednego z liderów brązowych medalistów Mistrzostw Świata U-19 – debiutanta na dużej imprezie (ale nie w seniorskiej kadrze!) – Marka Padjena.
Długa jest za to lista nieobecnych. W porównaniu do Mistrzostw Świata sprzed dwóch lat i poprzedniego EuroBasketu nie ma choćby Gorana Dragicia (zakończył karierę), Zorana Dragicia (ostatnio w Bilbao, zrezygnował z kadry), Jaki Blazicia (mistrza Europy z 2017, ostatnio w Olimpiji).
Największe straty to jednak odmowa gry w zbliżającym się turnieju Vlatko Cancara, mistrza NBA sprzed dwóch lat, a od nowego sezonu gracza euroligowej Olimpii Mediolan, a także Zigi Samara – wschodzącej gwiazdy ACB i EuroCup (ostatnio w Gran Canarii).
Słoweńcy na turniej nie zabiorą też nikogo z amerykańskich graczy naturalizowanych. Ostatnio w tej roli słoweńską kadrę wspomagał Mike Tobey, ale tym razem na Bałkanach wierzono w Josha Nebo, od nowego sezonu kolegę klubowego Cancara, który jednak na zgrupowaniu się nie pojawił. Oficjalnie z tego samego powodu co skrzydłowy –przygotowanie do sezonu 2025/26 Euroligi, biorąc pod uwagę zeszłoroczną historię kontuzji obu graczy.
Wreszcie – w kadrze nie będzie też znanego w występów PLK etatowego „ochroniarza” Luki Doncicia, czyli Zigi Dimca. Podkoszowy, który obecnie zachwyca swoimi talentami kibiców na Tajwanie był mistrzem Europy sprzed ośmiu lat, a potem grał na każdej imprezie za kadencji trenera Sekulicia.
Jeśli już jesteśmy przy polskich tropach – oczywiście nie tylko Dejan Mihevc, ale również Edo Murić (ex-Zastal 2017/18) i Martin Krampelj (ex-MKS 2022/23) to słoweńscy uczestnicy EuroBasketu z doświadczeniami w naszej lidze. Co ciekawe, według danych udostępnionych przez słoweński związek, Murić z 93 występami jest rekordzistą wszech czasów w reprezentacji Słowenii pod względem liczby meczów o punkty.
W czwartkowy wieczór to reprezentacja Słowenii będzie faworytem spotkania – według bukmacherów nawet dość zdecydowanym. Na szczęście, wydaje się, że to nasi rywale w pierwszym meczu turnieju bardziej „muszą”. Jeśli podstawowym celem drużyny Igora Milicicia jest wyjście z grupy, najważniejszymi meczami będą te z Belgią i Islandią, ale ewentualna niespodzianka w meczach przeciwko Donciciowi i spółce czy kadrze Izraela może być czymś ekstra, ponad „plan minimum”.
Dzisiaj Polacy mogą pokusić się o pierwszą. Mecz w Spodku rozpocznie się o 20:30. Transmisję przeprowadzi TVP Sport. Studio przedmeczowe od godz. 19.40.