Strona główna » Awantura u naszych rywali z EuroBasketu! „Musiał opuścić ten cyrk”. Dragić o trenerze: Pinokio!

Awantura u naszych rywali z EuroBasketu! „Musiał opuścić ten cyrk”. Dragić o trenerze: Pinokio!

0 komentarzy
Dwa tygodnie przed pierwszym meczem z Polską na EuroBaskecie atmosfera w zespole Luki Doncicia wygląda na daleką od ideału. Po tym jak z zespołem pożegnał się Zoran Dragić, trenera Słoweńców Aleksandra Sekulica zaatakowała publicznie nie tylko jego żona, ale także będący legendą mistrzów Europy z 2017 roku brat koszykarza.

Zoran Dragić nigdy poziomem talentu nie dorównywał swojego starszemu bratu Goranowi. To ten drugi w trakcie kilkunastu lat gry w NBA zarobił ponad 150 mln dol. Zoran w najlepszej lidze świata zaliczył jedynie epizod, ale w europejskim baskecie od lat był całkiem znaczącą postacią i, przede wszystkim, ważną częścią reprezentacji. Nadchodzący EuroBasket miał być ostatnim w karierze 36-letniego obecnie koszykarza.

Ale nie będzie. Na ostatniej prostej przygotowań reprezentacji Słowenii młodszy z braci stracił miejsce w składzie. Trener Aleksander Sekulic postanowił postawić na innych, a jego decyzja wywołała lawinę komentarzy i niemałą burzę medialną.

Trenera reprezentacji zaatakowały głównie osoby z rodziny koszykarza.

„Tak zwany trener nie skreślił Zorana z listy. To Zoran sam opuścił cyrk, który trwa w tej drużynie od kilku lat” – napisała żona Zorana Dragicia, dodając do swojego wpisu emotikony klauna oraz cyrku i sugerując też, że prawdziwym powodem było… nazwisko jej męża.

Goran Dragić też się odniósł do decyzji trenera reprezentacji. Wymownie – publikując zdjęcie Pinokia z podpisem „selekcjoner”.

Screenshot

Gdy Słoweńcy w 2017 zdobywali mistrzostwo Europy, Goran w finale z Serbami zdobył dla nich 35 punktów, sięgając po tytuł MVP całego turnieju. Rok temu został pierwszym koszykarzem w historii, którego koszulka została przez słoweńską federację zastrzeżona – już nikt nigdy nie zagra w niej z numerem 3. Zoran jest piątym na liście graczy, którzy w kadrze swojego kraju rozegrali najwięcej spotkań.

Aleksandar Sekulić prowadzi reprezentację Słowenii od 2020 roku. Przed kolejnym sezonem podpisał kontrakt z Zenitem St. Petersburg.

O tym, że reprezentacja Słowenii ma swoje problemy i pod względem talentu oprócz będącego być może w życiowej formie Luki Doncicia nie ma wcale tak wiele przez EuroBasketem 2025 do zaoferowania pisaliśmy jeszcze na początku jej przygotowań. Od tego czasu nasz pierwszy grupowy rywal w nadchodzącym turnieju rozegrał dwa sparingi, przegrywając z mistrzami świata Niemcami – 89:103 i 70:80. Jutro Słoweńców czeka kolejny mecz towarzyski – z Litwinami w Siaulai.