Strona główna » Etatowy wicemistrz Polski wraca do Warszawy w nowej roli – staje do walki z Dzikami!

Etatowy wicemistrz Polski wraca do Warszawy w nowej roli – staje do walki z Dzikami!

0 komentarzy
W całkiem niedalekiej przeszłości regularnie grywał w polskich klubach. Z powodzeniem – trzykrotnie meldował się z nimi w wielkim finale playoff. Teraz rozpoczyna karierę trenerską. We wtorek Jure Skifić wraca do Warszawy. Początek meczu jego KK Dubrava z Dzikami Warszawa o godz. 19.

Organizatorom rozgrywek ENBL nie udało się skompletować zakładanych 27 uczestników. Ostatecznie nie znaleziono dziewiątej drużyny, która dołączyłaby do grupy Dzików Warszawa, a wolne mecze w terminarzach drużyn zastąpiono drugimi starciami pomiędzy zespołami wewnątrz grupy. Polski klub zagra więc dwukrotnie z chorwacką ekipą KK Dubrava.

Wtorkowy mecz o godz. 19 w hali Koło będzie właśnie tym „nadprogramowym”.

Zapowiada się ciekawie, choć rywal Dzików nie powinien stanowić dla zespołu mającego ambicje odegrania niepośledniej roli w Orlen Basket Lidze wielkiego wyzwania. Przeciwko rozpędzającej się ekipie Marco Legovicha (4 zwycięstwa w ostatnich pięciu ligowych meczach) stanie dziewiąta ekipa poprzedniego sezonu przeciętnej ligi chorwackiej.

Mniej więcej w tym samych rejonach Dubravę możemy znaleźć w tabeli również w tym sezonie. W ostatni weekend klub z Zagrzebia wygrał dopiero trzeci ligowy mecz w dziesiątym występie. Nieco lepiej wyglądają wyniki Chorwatów w ENB. Bilans 2-2 daje realne nadzieje na awans do fazy playoff. Nie wyobrażamy sobie, aby miało tam zabraknąć polskiego zespołu – aktualny bilans Dzików to 3-1.

W chorwackim zespole od początku sezonu gra dwóch Amerykanów: punktowy lider drużyny John-Michael Wright (G, 185/24) i niespecjalnie wyróżniający się skrzydłowy Cody Schwartz (F, 203/28). Obaj grali w Europie dotąd na niezbyt wysokim poziomie – obwodowy Wright w zeszłym sezonie debiutował na Starym Kontynencie w lidze czeskiej, a skrzydłowy poprzedni sezon spędził w Bułgarii.

Lokalni gracze, którzy w największym stopniu decydują o wynikach drużyny, to przede wszystkim reprezentant Chorwacji Lovro Gnjidić (PG, 197/24) i niedawny członek chorwackich kadr juniorskich Andrej Matić (SF, 200/22). Rozgrywający to wychowanek Cibony. Wydaje się być najważniejszą postacią i mózgiem drużyny. Mimo młodego wieku Gnjidić zdążył już pojechać z Chorwacją na Eurobasket 2022, a potem grał w znacznie mocniejszych klubach niż Dubrava – w słoweńskiej Cedevicie Olimpiji, Splicie czy serbskim Mega Basket. Wszędzie jednak bez większego powodzenia.

Sporo ostatnio dzieje się w składzie klubu z Zagrzebia, znanego dawniej również pod nazwami Benston i Furnir. Od połowy listopada w drużynie nie gra już posiadacz szwedzkiego paszportu Luka Babić (F, 199/25), a na początku sezonu w zespole był też niespełniający pokładanych nadziei Amerykanin Benny Williams (PF, 208/23). Podkoszową siłę Dubravy zdecydowanie osłabił także wyjazd Kristijana Krajiny (C, 208/35) na Tajwan. Były gracz GTK (śr. 14 pkt. i 8 zb. przez pół sezonu 2021/22) zagrał w Dubravie 8 meczów tego sezonu i po trzech poprzednich latach spędzonych w New Taipei, kilka dni temu został graczem Kaohsiung Aquas.

Jeszcze przed odejściem Krajiny odpowiedzią na podkoszowe problemy Dubravy było pozyskanie Bośniaka Mateja Perkovicia (C, 207/24), który ten sezon rozpoczął w 2. Lidze Adriatyckiej w Sirokim.

Zmiany dotyczą też ławki trenerskiej klubu z Zagrzebia. Pod koniec listopada po dziewiątej kolejce ligi chorwackiej z posadą pożegnał się trener Tihomir Bujan, a Jure Skifić (F/C, 205/37) – były gracz toruńskich Pierników (2016/17), Stali (2017/18), Legii (2021/22) oraz GTK (2022/23) – po problemach z kolanem, z którymi borykał się od początku sezonu, zamiast na parkiet, wrócił od razu na trenerską ławkę. Póki co jest tymczasowym szkoleniowcem KK Dubrava.

Niewykluczone, że w kolejnych meczach Chorwata ujrzymy jako grającego trenera. Trzykrotnemu srebrnemu medaliście ligi polskiej w nowej roli pomagają nie tylko asystenci Bujana, ale również kierownik drużyny z Zagrzebia – Karlo Vragović, który jeszcze cztery sezony temu bronił barw gdyńskiej Arki. On buty odwiesił na kołek po poprzednich rozgrywkach.

Zdecydowanie najjaśniejszymi postaciami słabo spisującej się drużyny są Wright, notujący śr. 18 pkt. i 5 as. w ENBL i 16 pkt. i 4 as. w lidze chorwackiej oraz Gnjidić ze średnimi na poziomie 14-5-6 w ENBL i 12-4-4 w lokalnych rozgrywkach.

Wtorkowy mecz kibice mogą obejrzą także na kanale YouTube ENBL – TUTAJ, a obie ekipy po raz drugi zmierzą się na koniec sezonu zasadniczego w lutym.