Strona główna » PLK znów w Bydgoszczy! Duet Kimbrough – Kamiński poprowadził Astorię do raju. Nowa rola Chylińskiego

PLK znów w Bydgoszczy! Duet Kimbrough – Kamiński poprowadził Astorię do raju. Nowa rola Chylińskiego

0 komentarzy
W finale Pekao 1. ligi potwierdziło się nie tylko powiedzenie „do trzech razy sztuka”, ale także stara, sportowa prawda mówiąca, że cierpliwa, systematyczna praca może być warta więcej niż nawet najbardziej efektowne transfery. Astoria w piątym starciu pokonała 96:87 ŁKS i po trzyletniej przerwie wraca do PLK. Od razu z ciekawym pomysłem na dalszy rozwój!

To był mecz godny finału finałów Pekao 1 ligi! Potwierdził dobitnie, że spotkały się w nim dwie zdecydowanie najlepsze drużyny rozgrywek. Choć jakże różne.

Choć ŁKS musiał rozgrywać  mecz na wyjeździe, mógł się wydawać lekkim faworytem po pewnym zwycięstwie w poprzednim, niedzielnym starciu. Pod koniec drugiej kwarty goście zdobyli 11 punktów z rzędu i objęli prowadzenie 41:35. Co bardziej sceptyczni kibice Astorii mogli się wówczas obawiać, że ofensywna eksplozja mających w składzie także graczy przewyższających poziomem rozgrywki 1 ligi gości może zadecydować o dalszej części meczu.

Ale w środowy wieczór wśród spragnionych powrotu do PLK bydgoskich fanów koszykówki sceptyków nie było zbyt wielu. Niesieni dopingiem swoich fanów koszykarze Astorii w drugiej połowie regularnie stopowali akcje gości i stopniowo powiększali przewagę, choć lider łodzian Marcel Ponitka dwoił się o troił. Zdobył 18 punktów, miał 12 zbiórek, wymusił aż 11 przewinień – ale klecona naprędce w trakcie sezonu jego drużyna okazała się w kluczowym momencie sezonu po prostu sportowo słabsza.

Bohaterami kibiców „Asty” zostało dwóch graczy. Martyce Kimbrough, lider drużyny z dwóch ostatnich sezonów, odkupił wszystkie winy z czterech poprzednich starć, w których uzbierał zaledwie 20 punktów. Tym razem zdobył ich 27, dodając także 6 zbiórek i 3 asysty.

Jeszcze dłużej środowy wieczór może wspominać Karol Kamiński. 28-letni rzucający w najważniejszym meczu sezonu rozegrał być może najlepszy mecz w swojej karierze – zdobył aż 34 punkty, trafiając aż 5 rzutów z dystansu . Wcześniej w tym sezonie jego najlepszym wynikiem były 23 „oczka”. Nic dziwnego, że to właśnie on zgarnął statuetkę MVP finału.

Astoria wraca do PLK po trzech latach przerwy i ma na pewno ambicje, by nie bić się tylko i wyłącznie o utrzymanie. Zadbać o to ma – już w nowej roli, dyrektora sportowegoMichał Chyliński. Były reprezentant Polski, rodowity bydgoszczanin w lutym skończył 40 lat. W środę w decydującym meczu finału dołożył jeszcze 6 punktów do dorobku zespołu. Wcześniej w barwach Astorii spędził jako koszykarz trzy sezony w PLK. Nie wątpimy, że w nowej roli ma zamiar zagościć z nią w koszykarskiej elicie na dłużej.

Brawo koszykarska Bydgoszcz! Dobrze widzieć Was w PLK ponownie – gratulacje!