Nowy Anwil Włocławek – o kogo trzeba walczyć? – czytaj TUTAJ>>
Nowy Start Lublin – o kogo trzeba walczyć? – czytaj TUTAJ >>
Sezon 2022/23 w wykonaniu Legii Warszawa to spore rozczarowanie. 4. miejsce, odpadnięcie z Pucharu Polski już w ćwierćfinale, słaba postawa w Lidze Mistrzów – plusów nie znajdziemy, zwłaszcza kiedy wyniki porównamy z oczekiwaniami i ambicjami.
Legia, trener Wojciech Kamiński, będą budować teraz praktycznie od nowa. Trzeba więc sobie zadać bardzo ważne pytanie – mimo rozczarowania, może jest ktoś, o kogo pozostanie w Warszawa warto jest się postarać? Ważne kontrakty mają tylko Dariusz Wyka i Grzegorz Kulka. Grzegorz Kamiński dostaje ode mnie 10, ale wszystko wskazuje na to, że to nic z tego nie wyjdzie, bo jego odejście jest już przesądzone.
Poniżej moje przemyślenia. Posłużę się skalą, w której 1 to brak zainteresowania zawodnikiem na kolejny sezon, a 10 to „musi zostać”.
Geoffrey Groselle – 1
Jakiś czas temu Tomasz Sobiech na naszych łamach zastanawiał się, czy Geoffrey Groselle w Legii to największy niewypał transferowy dekady (więcej TUTAJ>>). Trudno więc myśleć jakkolwiek pozytywnie o zawodniku, przy którym taka dyskusja się w ogóle pojawia. Amerykanin z polskim paszportem bronił się w tym sezonie prawdopodobnie tylko tym polskim paszportem, bo w zespole kompletnie nie zafunkcjonował.
Ten niewypał to zapewne złożona sprawa – trzeba wziąć pod uwagę system trenera Kamińskiego, charakterystykę kolegów z drużyny i na końcu formę samego zainteresowanego. Niemniej jakbyśmy nie szukali, tak gorszego kontraktu w lidze raczej nie znajdziemy (a ten Groselle’a był prawdopodobnie najwyższym w PLK). Amerykanin w Legii nie zostanie i raczej nikogo to nie dziwi.
Kyle Vinales – 5
Przed serią półfinałową przy nazwisku rozgrywającego Legii pewnie widniałaby ocena 8 lub wyżej. Vinales odmienił sezon zespołu z Warszawy, był najskuteczniejszym zawodnikiem w całej lidze i pod jego przywództwem Legia praktycznie nie przegrywała.
Z roli lidera wywiązywał się jak należy, aż w końcu przytrafiła się seria ze Śląskiem Wrocław, w której Amerykanin zawiódł. Vinales nie poradził sobie z wysokimi i fizycznymi obrońcami, podobnie zresztą było w serii o trzecie miejsce ze Stalą (choć już lepiej).
Sam Vinales deklarował, że w Warszawie czuje się dobrze i chętnie by tu został. Legia może mieć więc sporą zagwozdkę, zwłaszcza że kwota na kontrakcie Amerykanina jest naprawdę spora jak na warunki PLK. Trener Kamiński, kierownictwo Legii, będą musieli więc podjąć trudną decyzję – czy zapłacą bardzo dużo za niewątpliwą jakość, ale jednocześnie za zawodnika, na którego znalazł się defensywny pomysł w lidze, czy jednak poszukają innego wyboru.
W tym wszystkim chyba finanse będą najważniejsze – tutaj budżet Legii jest trudny do przewidzenia, bo sporo wpływów (chociażby dotacja z ministerstwa) było opartych o grę w rozgrywkach międzynarodowych, o które teraz może być trudno (w najlepszy wypadku FIBA Europe Cup). Ja o Vinalesa bym się nie zabijał.
Billy Garrett – 3
Sezon spod znaku kontuzji, więc tak naprawdę ciężko jest ocenić jego wartość. Amerykanin dołączył w trakcie rozgrywek i formy szukał dość długo. Kiedy ją już znalazł, to zaczęły się problemy ze zdrowiem i niewątpliwie będącego w dobrej dyspozycji Billy’ego zabrakło Legii w play off.
Załóżmy, że Garrett będzie zdrowy przed nowym sezon – czy Legia powinna go chcieć? Osobiście nie mam jakoś przekonania, że to zawodnik z bajki z trenera Kamińskiego. Do tego po świetnym sezonie w Słupsku jego oczekiwania finansowe na polskim rynku raczej nie pójdą jakoś mocno w dół. Ja bym szukał dalej.
Travis Leslie – 9
W przekroju całego sezonu chyba najlepszy i najrówniej grający zawodnik Legii. Jemu też zdrowie niestety nie dopisało w serii ze Śląskiem i Legia ostatecznie przegrała tę rywalizację bardzo wyraźnie. Był spoiwem tej drużyny, kiedy brakowało punktów, brał się za rzucanie, kiedy brakowało rąk do walki o zbiórki, to pomagał wysokim opanować sytuację.
Amerykanin to rzadko spotykana na poziomie PLK kombinacja atletyzmu, fizyczności i umiejętności. Jeśli tylko jakoś dałoby się go zatrzymać w Warszawie, Legia powinna to zrobić.
Janis Berzins – 1
W tym sezonie wszyscy ex-Zastalowcy Tabaka rozczarowali i nawet w połowie nie przypominali siebie samych z czasów gry w Zielonej Górze. Nie tylko Groselle, ale też Rolands Freimanis (Trefl Sopot) i także Janis Berzins zaliczyli spory regres.
W Legii na Łotysza trochę nie było pomysłu, tak to przynajmniej wyglądało, bo Berzins oddawał mało rzutów (fakt, że trafiał tylko 28% za 3 punkty) i nie był tak aktywny na zbiórce jak to miało miejsce w Zastalu. Po takim sezonie przedłużenie kontraktu z Łotyszem przez Legię byłoby sensacją.
Grzegorz Kamiński – 10
Jeszcze kilka miesięcy temu można było skonstruować małą krytykę Grzegorza, u którego postępów nie było jakoś szczególnie widać. Końcówka sezonu była jednak bardzo dobra, wręcz zaczynam się zastanawiać, czy nie był to najlepszy Polak Legii w ostatnich tygodniach. Kamiński nie narzeka na brak ofert i nie ma co się dziwić. Skrzydłowy trafiający 37% rzutów za 3, potrafiący odważnie zaatakować obręcz i do tego Polak – chyba nie ma klubu w PLK, w którym Kamiński nie znalazłby poważnego miejsca w rotacji.
Legia tracąc Łukasza Koszarka, odpuszczając Groselle’a, musi szukać wzmocnień na rynku graczy miejscowych, ale też powinna zrobić wszystko, by kolejnych paszportów już nie tracić. Kamiński wydawał się być naturalnym priorytetem dla Legii, ale ostatnie doniesienia mówią, że najprawdopodobniej czeka go latem przeprowadzka do Gdyni.
Aric Holman – 7
Czy przesadzę pisząc, że to prawdopodobnie najlepszy gracz z pozycji numer 4 w PLK w sezonie 2022/23? Możliwe, ale już top3 jestem pewny. Aric to ucieleśnienie wyobrażeń o nowoczesnym podkoszowym – dobrze rzuca za 3 punkty, kończy z góry co tylko może, blokuje rzuty w obronie i do tego jeszcze potrafi kozłować piłkę, a nawet rozegrać pick and rolla w roli ball handlera.
Żaden inny silny skrzydłowy z naszej ligi nie ma takiego wachlarza zagrań jak Holman. Decydując się na przedłużenie kontraktu z Amerykaninem pewnie jednocześnie trzeba się zdecydować na to, że będzie to druga opcja w ataku całego zespołu i jeden z najwyższych kontraktów w zespole, o ile nie najwyższy. Dla mnie jednak Aric może być tego warty.
Nowy Anwil Włocławek – o kogo trzeba walczyć? – czytaj TUTAJ>>
Nowy Start Lublin – o kogo trzeba walczyć? – czytaj TUTAJ >>