Przypomnijmy – szefowie Śląska Wrocław już tydzień temu zadecydowali, że na mecz derbowy do Hali Stulecia nie wpuszczą osób, które będą prezentowały barwy, flagi, szaliki lub inne elementy identyfikujące z Górnikiem Wałbrzych lub będą skandować hasła utożsamiające się z Górnikiem Wałbrzych. Powód? Śląsk zasłania się wydanym przez PLK zakazem uczestnictwa zorganizowanej grupy kibiców drużyny z Wałbrzycha w okresie, który obejmuje także meczu zaplanowany na 7 maja, a także wskazówkami policji.
Prośby kibiców Śląska, aby zmienić decyzję i wpuścić na trybuny Hali Stulecia fanów z Wałbrzycha nie zostały wysłuchane. Nic nie dały także próby przekonania szefów WKS podejmowane przez przedstawicieli z Wałbrzycha, którzy – jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie – byli nawet gotowi partycypować w dodatkowych kosztach ochrony i zabezpieczenia bezpieczeństwa podczas meczu.
„Szanowni Kibice w odniesieniu do zbliżającego się meczu derbowego z WKS Śląsk Wrocław – koszykówka informujemy, że mimo podjętych wszelkich starań decyzja Zarządu klubu z Wrocławia nadal pozostaje niezmienna. Pragniemy ogromnie podziękować kibicom koszykarskim z całej Polski za wszelkie słowa wsparcia, które napływają do nas od zeszłego tygodnia oraz wszystkim osobom, które zaangażowały się w próbę rozwiązania tej trudnej sytuacji. Do końca mieliśmy nadzieję, że mecz derbowy w legendarnej Hali Stulecia będzie prawdziwym świętem polskiej koszykówki…” – poinformował w poniedziałek klub z Wałbrzycha.
Śląsk Wrocław swoje nieprzejednane – jak się później okazało – stanowisko przedstawił w oświadczeniu kilka dni wcześniej.
„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej sprzecznymi bądź nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi organizacji meczu koszykarskiej Orlen Basket Ligi, pomiędzy Śląskiem Wrocław a Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych (30. Kolejka, 7 maja 2025 roku, Hala Stulecia we Wrocławiu, godz. 20.00) chcieliśmy poinformować co następuje:
Śląsk Wrocław w pełni identyfikuje się z hasłem „Koszykówka dla kibiców” i hale, w których rozgrywali swoje mecze wrocławscy koszykarze zawsze były otwarte dla kibiców drużyn gości we Wrocławiu. Organizacja meczu z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych w legendarnej Hali Stulecia jest najlepszym przykładem na to, że założeniem naszego klubu było przeprowadzenie tego wydarzenia w obecności kibiców obu drużyn.
Zachowanie zorganizowanej grupy kibiców z Wałbrzycha, rekomendowanej przez władze klubu, podczas wyjazdowych meczów ligowych w Zielonej Górze i Słupsku, rażąco odbiegające od standardów oczekiwanych przez organizatorów rozgrywek Orlen Basket Ligi i zagrażające bezpieczeństwu innych uczestników meczu spowodowało, że Sędzia Dyscyplinarny Polskiej Ligi Koszykówki nałożył na klub Górnik Kosz Sp. z o.o zakaz wyjazdu zorganizowanej grupy kibiców na trzy kolejne spotkania ligowe – w tym również na mecz we Wrocławiu, 7 maja 2025 roku.
Podczas spotkania zarządu Koszykarskiego Śląska Wrocław z przedstawicielami Komendy Wojewódzkiej Policji oraz Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu ustalono, że w sytuacji, w której klub występujący w roli gospodarza w związku z zakazem wyjazdowym nie podejmuje zorganizowanej grupy kibiców gości, Policja nie widzi możliwości organizacji meczu w Hali Stulecia w tradycyjnym standardzie imprezy masowej i będzie wymagała organizacji meczu w standardzie imprezy masowej podwyższonego ryzyka.
Od czasu obowiązywania aktualnych regulacji dotyczących organizacji imprez masowych Śląsk Wrocław nigdy nie musiał korzystać z tego typu rozwiązań i organizować meczów w trybie imprezy masowej podwyższonego ryzyka – nawet rywalizując w finałach play-off. W żadnym z obiektów, w których wrocławski zespół rozgrywa swoje mecze w ramach Orlen Basket Ligi (Hala Stulecia oraz Hala Orbita) nie ma możliwości przeprowadzenia meczu w standardzie meczu podwyższonego ryzyka.
W związku z brakiem możliwości organizacji meczu w standardzie imprezy masowej podwyższonego ryzyka przedstawiciele policji zgodzili się na organizację meczu w tradycyjnym standardzie imprezy masowej (z podwyższonym poziomem zabezpieczeń, w tym z dużo większą ilością pracowników ochrony), tylko w przypadku wprowadzenia regulacji, które skutecznie wpłyną na wyeliminowanie z grona uczestników imprezy masowej kibiców gości. Zmiany te zostały wprowadzone przez organizatora meczu. Podczas spotkania, na którym obecni byli: Zarząd Koszykarskiego Śląska Wrocław, prezes klubu Górnik Kosz Sp. z o.o. oraz przedstawiciele policji, wszystkie strony ustaliły i zaakceptowały warunki organizacji meczu w dniu 7 maja 2025.
Przedstawiciele Policji zapewnili, że przeprowadzenie meczu w Hali Stulecia w dniu 7 maja 2025 roku bez incydentów mających wpływ na bezpieczeństwo uczestników tej imprezy daje możliwość na organizację podobnych wydarzeń w przyszłości – w tym meczów z uczestnictwem zorganizowanej grupy kibiców z Wałbrzycha, rekomendowanych przez Górnik Zamek Książ – w tradycyjnych standardach imprezy masowej i z uczestnictwem kibiców gości„.
Co na to kibice z Wałbrzycha?
Część z nich oczywiście zrezygnowała z wyjazdu do Wrocławia w myśl zasady „nie jedziemy – przecież kupowanie biletów to także nabijanie kasy klubowi, który wyraźnie powiedział, że nie chce nas widzieć„.
Ale aby przekonać się, że ci najbardziej zagorzali kibice Górnika udadzą się w środę do Wrocławia, wystarczy przeczytać oświadczenie grupy „Wałbrzyski Kocioł”:
Mając na uwadze wiele chaotycznych i często przeczących sobie wypowiedzi przedstawicieli klubu Śląsk Wrocław na temat meczu derbowego, organizowanego przez ten klub w Hali Stulecia we Wrocławiu w dniu 07.05.2025 roku w ramach 30 kolejki Polskiej Ligi Koszykówki, gdy podejmowany ma tam być Górnik Wałbrzych, którego zawsze i na każdym meczu wyjazdowym bezwarunkowo wspieramy swoją obecnością i dopingiem, informujemy iż odrzucamy w całości i bezwarunkowo wszystkie twierdzenia wrocławskiego klubu, oceniając je jako konfabulacje dość swobodnie powiązane z rzeczywistością.
1. Głównym powodem odmowy wpuszczenia nas jako grupy kibiców na nadchodzący mecz naszego klubu w hali Stulecia mają być tzw. „zakazy wyjazdowe”, nakładane na nas przez organy dyscyplinarne związku, a dotyczące spotkań Górnika Wałbrzych w Toruniu, Gliwicach i właśnie we Wrocławiu. Trudno potraktować ten „argument” poważnie, jeśli tylko przypomnieć, że w Toruniu w piątek dnia 11.04.2025 roku było nas na hali Arena Toruń kilkadziesiąt (tj. ~50) osób żywo dopingujących naszych idoli, natomiast w Gliwicach w środę dnia 30.04.2025 roku w bocznej hali Areny Gliwice w zwycięstwie Górnika Wałbrzych swój skromny udział miało ponad 150 biało-niebieskich fanatyków. Podczas żadnego z obu tych spotkań nikt z organizatorów nie podnosił wobec nas żadnych zastrzeżeń co do owych „zakazów”, zresztą nikt tam nic o nich chyba nawet nie słyszał. Bez żadnych problemów nabyliśmy bilety wstępu na każdy z obu meczów i wpuszczono nas na obie hale bez jakichkolwiek przeszkód. Podczas obu tych spotkań atmosfera była spokojna, a nawet przyjazna i nie doszło do żadnych incydentów naruszających zasady porządku i bezpieczeństwa imprezy sportowej.
Nie sposób zatem, w takich okolicznościach, przyjmować obecnie, że trzeci z serii takich „zakazów” miałby nagle uzyskać moc jakkolwiek większą niż dwa pozostałe – jak to próbują twierdzić władze Śląska Wrocław. Nic takiego nie ma miejsca, a odwoływanie się do owych „zakazów” jest żałosnym pretekstem, który jest podnoszony zapewne z tego tylko powodu, że brakuje jakiegokolwiek lepszego.
2. Prawdziwym powodem, dla którego odmawia się nam – wiernym kibicom z Wałbrzyskiego Kotła – prawa dopingowania naszego ukochanego Górnika Wałbrzych w niezwykle prestiżowym meczu derbowym z lokalnym rywalem jest tylko i wyłącznie niewydolność organizacyjna Śląska Wrocław, którego władze nie są w stanie zorganizować tego meczu zgodnie z przepisami prawa obowiązującymi w tym zakresie.
Nie jest naszym zmartwieniem, jak służby publiczne odpowiedzialne za ład i porządek kwalifikują to nadchodzące wydarzenie sportowe, w szczególności czy oceniają je jako imprezę masową podwyższonego ryzyka w myśl przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Bez wątpienia jest to ich prawo, natomiast obowiązkiem organizatora takiego przedsięwzięcia jest sprostać wszelkim ustawowym wymogom, narzuconym w takich przypadkach i zgodnie ze wskazaną ustawą organizator z tych obowiązków nie jest w stanie się uwolnić żadną drogą, chyba że w wyniku rezygnacji z przeprowadzenia imprezy lub ewentualnie przeprowadzenia jej bez udziału jakiejkolwiek publiczności.
3. Trzeba przy tym dodać, wbrew wyraźnie nieprawdziwym informacjom płynącym ze strony władz klubu Śląsk Wrocław, iż kwalifikacji imprezy masowej jako podwyższonego ryzyka, dokonuje się – zgodnie z ustawą – wyłącznie na podstawie informacji o przewidywanych zagrożeniach lub w związku z dotychczasowymi doświadczeniami dotyczącymi zachowania osób uczestniczących, gdy istnieje obawa wystąpienia aktów przemocy lub agresji. Wobec tego absurdalne wydaje się twierdzenie władz wrocławskiego klubu, iż Policja miałaby warunkować swoją ocenę w jakikolwiek sposób, gdyż kwalifikacja taka dokonywana jest z góry i na długo przed imprezą, na podstawie obiektywnych kryteriów regulowanych ustawowo. Policja w zakresie swoich zadań i obowiązków nie ma prawa ani możliwości warunkowania statusu imprezy masowej zależnie od udziału w niej takiej czy innej grupy osób. Nie wierzymy po prostu, że Policja przedstawiła jakiekolwiek takie stanowisko, w myśl którego nasz udział w meczu oznaczać miałby imprezę masową podwyższonego ryzyka, natomiast odmowa nam udziału zmieni tą ocenę na „zwykłą” imprezę masową. Taka nierozważna publiczna wypowiedź Policji, gdyby faktycznie padła, oznaczałaby nie tylko złamanie prawa, ale stanowiłaby wręcz czytelną prowokację do ewentualnych zakłóceń ładu i porządku publicznego – o co wrocławskiej Policji absolutnie nie podejrzewamy.
4. Śmieszą nas na tym tle publiczne utyskiwania władz wrocławskiego klubu na temat tego, że podobno żadna hala sportowa we Wrocławiu nie daje możliwości przeprowadzenia imprezy masowej podwyższonego ryzyka. Wypowiedź taka, na tle obowiązującego Regulaminu Rozgrywek PLK oraz Zasad Rozgrywania Meczu PLK w sezonie 2024/25, zmusza do publicznego postawienia pytania, jakim cudem Hala Stulecia oraz Hala Orbita przeszły związkowy proces weryfikacyjny i uzyskały dopuszczenie do rozgrywania w nich spotkań najwyższej ligi krajowej w koszykówce – skoro zgodnie z publicznymi wypowiedziami władz Śląska Wrocław nie dają one możliwości zorganizowania spotkań w sposób bezpieczny, tj. w ustawowo narzuconym standardzie imprezy masowej podwyższonego ryzyka? Warto przy tym przypomnieć, iż brak hali spełniającej owe wymogi stanowi podstawę cofnięcia licencji uprawniającej klub do udziału w rozgrywkach PLK. Jeśli więc Śląsk Wrocław nie dysponuje odpowiednią, bezpieczną halą, nie powinno być dla niego miejsca w elicie krajowej koszykówki.
5. Skrajnie kuriozalne jest natomiast podsumowanie stanowiska wrocławskiego Śląska, który twierdzi, iż w pełni identyfikuje się ze słusznym hasłem, podnoszonym w zaistniałej sytuacji przez ich własnych sympatyków („KOSZYKÓWKA DLA KIBICÓW!”) oraz zapewnia, że miał wolę przeprowadzenia derbowego meczu z naszym – Wałbrzyskiego Kotła – udziałem, w sytuacji, gdy jednocześnie uzasadnia w sposób bełkotliwy i po prostu bzdurny, iż nas na ten mecz nie zamierza jednak wpuścić. Jesteśmy przy tym absolutnie pewni, że decyzja taka nie została podjęta ani przez organy PZKosz, PLK, ani przez Policję, a tylko i wyłącznie samodzielnie przez władze Śląska Wrocław, który – jak się wydaje – organizacyjnie oraz zapewne przede wszystkim mentalnie nie udźwignął obowiązków organizatora takiego wyjątkowego wydarzenia sportowego. Zmusza to do ponowienia pytania o to, czy w najwyższej koszykarskiej klasie rozgrywkowej w kraju jest miejsce dla klubu pozostającego w rękach tak niekompetentnych amatorów?
6. Aby ułatwić władzom Śląska Wrocław wyjście z niekomfortowej sytuacji, w której sami siebie postawili, sugerujemy im skontaktować się i poprosić o wskazówki wrocławskiego sąsiada z niższej ligi koszykarskiej – klub WKK Wrocław na pewno chętnie podzieli się swoimi doświadczeniami z lat ubiegłych, gdy Górnik Wałbrzych, wspierany przez nas – wiernych fanatyków – wielokrotnie gościł na ich wrocławskich obiektach i poza wrażeniami sportowymi żadnych innych pozasportowych nie odnotowano. Znaczy to, że we Wrocławiu można z pewnością przeprowadzić, w zgodzie ze wszelkimi obowiązującymi przepisami, spokojny mecz koszykówki przeciwko Górnikowi Wałbrzych, jednak niezbędnym warunkiem powodzenia takiego przedsięwzięcia musi być najwyższego poziomu profesjonalizm organizatorów jak i służb porządkowych zabezpieczających takie wydarzenie. Stoimy na stanowisku, że w Śląsku Wrocław dramatycznie brakuje tych przymiotów, warto więc, by Śląsk skorzystał z pozytywnych doświadczeń sąsiada, u którego nie występują problemy tego rodzaju. Proponujemy ewentualnie obu klubom zamianę miejsc w ligach – jest spora nadzieja, że Śląsk na niższym poziomie rozgrywkowym podoła wszelkim obowiązkom organizatora, natomiast niepodważalna fachowość władz WKK zapewni, że wszystkie mecze tego zespołu w PLK będą zorganizowane we właściwym, najwyższym standardzie i w szczególności bez ośmieszania miasta Wrocław, które – wedle słów włodarzy Śląska – meczów na najwyższym krajowym poziomie podobno nie jest w stanie gościć.
7. Podsumowując – tylko i wyłącznie od decyzji władz Śląska Wrocław zależy, czy kibice z Wałbrzyskiego Kotła ostatecznie wpuszczeni zostaną dnia 07.05.2025 roku na Halę Stulecia na ten niezwykle prestiżowy mecz derbowy. Nie ma na to wpływu ani związek koszykówki oraz PLK, ani Policja, ani też nikt inny. My, najwierniejsi kibice Górnika Wałbrzych zrobimy wszystko co należy, aby spokojnie pojawić się pod halą i cierpliwie oczekiwać na sprzedaż przysługującej nam puli 5% biletów uprawniających do wstępu na mecz. Wyłącznie organizator meczu będzie odpowiedzialny za decyzję, jaką wówczas podejmie oraz ze wszelkie jej skutki, które później ewentualnie nastąpią. Mamy głęboką nadzieję, że mecz odbędzie się jednak w kosmicznej atmosferze, stworzonej przez fanatycznych kibiców obu zespołów, którzy wraz z zawodnikami pokażą całej Polsce, podczas transmisji telewizyjnej realizowanej „na żywo”, że na Dolnym Śląsku mecz koszykówki to coś więcej niż tylko zwyczajne zawody sportowe, że spotkanie Śląska z Górnikiem to wydarzenie wyjątkowe i niepowtarzalne w skali całego kraju, którego wszyscy inni mogą nam jedynie zazdrościć. Czy tak właśnie będzie – to decyzja zaledwie kilku osób zarządzających naszym rywalem, mamy jednak nadzieję, że wytrzymają one ciśnienie i ostatecznie podejmą jedyną słuszną decyzję – taką, której nie będą się wstydzić i której nie będą musieli uzasadniać bzdurami takimi jak te, które prezentują w przestrzeni medialnej w ciągu ostatnich kilku dni.
Możemy mieć tylko nadzieję, że w środowy wieczór w okolicach Hali Stulecia nie dojdzie do żadnych gorszących scen.
– O naszych kibiców koszykarskich jesteśmy spokojni. Trochę obawiamy się natomiast tego, że dojdzie do podobnej sytuacji, jak podczas meczu I rundy tego sezonu w Wałbrzychu, gdy do naszej hali zawitali także, szukając zwady, ubrani w kominiarki piłkarscy pseudokibice Śląska. Mamy świadomość, że to nie byli sympatycy koszykówki. Teraz w drugą stronę do Wrocławia też mogą udać się osoby niezainteresowane basketem, ale szukające okazji do wzięcia udziału w awanturze – słyszymy w Wałbrzychu.
Górnik przygotował dla swoich sympatyków Strefę Kibica w hali Aqua Zdrój. Jeśli Górnik w środę przegra we Wrocławiu w mieście pod Chełmcem trzy dni później dojdzie do rewanżu o dużo większej stawce. Śląsk jest już pewny, że zajmie pod sezonie zasadniczym ósme miejsce w tabeli PLK. Przegrywając w środę we Wrocławiu, Górnik spadłby na siódme. Stawkę sobotniego meczu fazy play-in między dolnośląskimi zespołami byłoby wówczas siódme miejsce przed rozpoczęciem playoff, gwarantujące udział w fazie finałowej i uniknięcie starcia z Anwilem Włocławek w ćwierćfinale.
Nie należy spodziewać się, by klub z Wałbrzycha w ramach retorsji miał zamiar odmówić w najbliższą sobotę wpuszczenia do swojej hali zorganizowanej grupy kibiców z Wrocławia. Na nią nie zostały nałożone żadne zakazy.
Nas natomiast, wracając jeszcze do środowego meczu we Wrocławiu, ciekawi jak w tym całym zamieszaniu zachowa się wojewoda dolnośląska. Powołana na to stanowisko jesienią ubiegłego roku Anna Żabska wcześniej przez wiele lat pełniła funkcję prezes spółki Zamek Książ – głównego sponsora Górnika. Nie ukrywa ogromnej sympatii do zespołu prowadzonego przez Andrzeja Adamka i zwykła oglądać jego mecze, entuzjastycznie kibicując, w koszulce klubowej wałbrzyskiego beniaminka PLK.
Gdyby w środę Anna Żabska się zapomniała i pojawiła w Hali Stulecia w koszulce „Górnik Basketball” w której oglądała poprzedni mecz zespołu z Arką Gdynia (patrz zdjęcie ilustrujące ten tekst), choć jest zwierzchnikiem administracji rządowej w województwie, a więc również policji – zgodnie z decyzją WKS Śląsk Wrocław nie powinna zostać przez służby porządkowe wpuszczona na trybuny.