Strona główna » Wielkie bitwy o finał: 5 przewag Śląska nad Treflem
PLK

Wielkie bitwy o finał: 5 przewag Śląska nad Treflem

0 komentarzy
Odmieniony zespół z Wrocławia faworytem nie będzie, ale dziś ma już znacznie więcej atutów, niż miesiąc czy dwa temu. W serii ze Stalą pokazał, że ma czym i kim zagrozić każdemu rywalowi. Treflowi zaś pokazał, że jest w stanie wygrywać nawet w Sopocie.

Reprezentacja Polski zagra w Walencji o awans na igrzyska – jedź z nami kibicować do Hiszpanii! >>

5 przewag Trefla nad Śląskiem – czytaj TUTAJ >>

Miodtrag Rajković i Śląsk potrafili kilka razy zaskoczyć Stal, z pewnością mają potencjał, aby przynajmniej znacząco napsuć krwi Treflowi. Poniżej pięć z atutów i przewag, które mogą pozwolić zespołowi z Wrocławia na skuteczną walkę o powrót do finału PLK.

1. Taki trochę Kopciuszek

Przed sezonem napisanie o obecności Śląska w półfinale nie zdziwiłoby nikogo. Ba, zostałoby to uznane wręcz za oczywistość. Ale już w połowie rozgrywek, gdy zdziesiątkowany zespół plątał się w tabeli gdzieś poza pierwszą dziesiątką, zmieniając kolejnych trenerów, trudno było wierzyć w grę w medale. A jednak! Pod wodzą Miodraga Rajkovicia zespół z Wrocławia pięknie się odrodził, odzyskał charakter i, co może najważniejsze, potrafi zaskakiwać każdego.

Wiatru w żagle zespołowi dał sam awans do playoff, potem wyeliminowanie stali po filmowym come backu w meczu numer 5 – dlaczego sen Kopciuszka nie może trwać dalej, skoro w starciu z Treflem niemal nikt na Śląsk nie stawia? Taka rola z pewnością jest wygodniejsza, niż presja faworyta.

2. Jak widać, da się

Balansując na krawędzi katastrofy, tuż przed playoff pojechał do Sopotu i wyrwał bezcenne zwycięstwo z Treflem, co odwróciło losy sezonu. Gospodarze też walczyli wówczas na poważnie – wciąż byli w grze o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Skoro udało się wygrać kilka tygodni wcześniej, dlaczego miałoby się nie udać także teraz?

W kwietniu Śląsk potrafił zatrzymać zespół Tabaka na 34 punktach w połowie, odrobił straty, a w końcówce okazał się zespołem odporniejszym psychicznie od Trefla. I to może być szczególnie cenny kapitał.

3. Gramy do końca!

Właśnie, powroty do gry Śląska. Pod wodzą Rajkovicia wrocławianie stali się zespołem, który potrafi uratować się z sytuacji niemal już beznadziejnych. Jego seria 18:0 i wyciągnięcie meczu numer 5 w Ostrowie przejdzie nie tylko do historii klubu, ale i całej ligi. Tego zespołu nie może teraz przedwcześnie skreślać – ani w konkretnym spotkaniu, ani w żadnym momencie serii. Tym bardziej, że od marca Śląsk nie przegrał dwóch spotkań z rzędu. Jedno zwycięstwo na wyjeździe może mieć więc przełomowe znaczenie. Czy jest to możliwe? Patrz punkt 2.

4. Wreszcie więcej opcji

Póki co, lekko nieoczekiwany powrót na boisko Łukasza Kolendy miał charakter głównie symboliczny, dał jeszcze jeden impuls drużynie grającej mecz o wszystko w Ostrowie. Choć i dwóch bardzo ważnych trójek, wracającego po kontuzji, gracza też nie zapominamy. Śląsk w końcu staje się jednak zespołem o normalnej, całkiem bogatej i urozmaiconej rotacji.

W starciach z Treflem Rajković będzie miał do dyspozycji już 10 wartościowych zawodników, mogąc też być spokojnym (Gołębiowski, Kolenda, Nizioł, Zębski) o polską rotację. Daje to zdecydowanie większe możliwości manewru trenerowi i pozwala na wyższy poziom intensywności zawodnikom.

5. Miletić kontra wieże

Wieża, z definicji ma to do siebie, że może jest i duża, ale nie jest rekordowo szybka w ruchach. Trefl imponuje gabarytami pod koszem – Mikołaj Witliński i Geoffrey Groselle są potężni i grają twardo. Mogą mieć jednak problem z podkoszowymi bardziej ruchliwymi. I tu pojawia się właśnie szansa dla Dusana Militicia, który dla wyżej wymienionych może być za szybki. Wystawisz przeciwko niemu Van Vleeta? Ryzykujesz, że przed nadmiar fauli tego, niekoniecznie wybitnego, obrońcy stracisz ważną opcję w ataku.

Kto był najlepszym graczem Śląska przy okazji niedawnego zwycięstwa z Treflem w Sopocie? Miletić, a jakże. Z być może najlepszym występem w sezonie – 23 punktami, 11 zbiórkami, 8 wymuszonymi faulami i evalem 34. Przypadek? Niekoniecznie.

5 przewag Trefla nad Śląskiem – czytaj TUTAJ >>

*Pierwszy mecz serii Trefl Sopot vs. Śląsk Wrocław w niedzielę, o godz. 15.00 w hali Ergo Arena. Transmisja w Polsacie Sport.

Reprezentacja Polski zagra w Walencji o awans na igrzyska – jedź z nami kibicować do Hiszpanii! >>