Strona główna » To Niemcy mogą mieć problem – na ich drodze staje rozpędzona Polska. Nasza szansa na najcenniejszy skalp w historii!

To Niemcy mogą mieć problem – na ich drodze staje rozpędzona Polska. Nasza szansa na najcenniejszy skalp w historii!

0 komentarzy
Prawdopodobnie już tylko jedno zwycięstwo w pozostałych pięciu meczach eliminacji do MŚ 2027 dzieli biało-czerwonych od awansu do przyszłorocznych mistrzostwa świata w Katarze. Kropka nad „i” w niedzielnym starciu z aktualnymi mistrzami świata i Europy byłaby pięknym zwieńczeniem ostatnich kilku miesięcy w wykonaniu naszej kadry. Mecz z Niemcami będziemy oglądać w ERGO Arenie i na antenie TVP w niedzielę od 14:45.

Czas napisać piękną historię! Szansa? Jest! Nieprzypadkowo nawet administratorzy oficjalnej strony europejskich eliminacji do MŚ mają wątpliwości, czy Niemcy zdołają w niedzielę zastopować obchodzącego dzień wcześniej 33. urodziny Mateusza Ponitkę i spółkę.

Zespół prowadzony przez Igora Milicicia po kapitalnym zwycięstwie 106:86 nad Izraelem staje przed kolejną szansą na wielki sukces. Niecodziennie mamy przesłanki, by wierzyć w zwycięstwo nad mistrzami świata i Europy. Kiedy w koszykówce mężczyzn mogliśmy po raz ostatni z pełnym przekonaniem napisać takie zdanie? Pamiętają to chyba jedynie najstarsi kibice.

Jedyna nasza dotychczasowa wygrana nad reprezentacją kraju mistrzów świata to triumf nad Hiszpanią w 2021 roku w kwalifikacjach do EuroBasketu 2022. Tamtej Hiszpanii daleko było do mistrzowskiego składu i formy. Z mistrzem Europy wygraliśmy w powojennej historii raz – pokonując Słowenię w ćwierćfinale tej samej imprezy rozgrywanej cztery lata temu podczas naszego „koszykarskiego Wembley. Z podwójnym aktualnym mistrzem zmierzymy się o punkty dopiero po raz piąty, po czterech porażkach z reprezentacjami Związku Radzieckiego (1967, 1968, 1983) i Jugosławii (1979).

Kiedy jak nie teraz???

Zarówno Polska (bilans 7-0), jak i Niemcy (6-1) w czwartkowy wieczór zrobiły ogromny krok ku udziałowi w przyszłorocznej imprezie, pokonując w meczach bez większej historii reprezentacje odpowiednio Izraela (2-5) i Holandii (2-5). Dobrym dla nas wynikiem ostatniej serii gier było też gładkie zwycięstwo Chorwacji (6-1) nad Łotwą (3-4), które oznacza, że nad Łotyszami mamy 4 punkty przewagi przy lepszym bezpośrednim wyniku dwumeczu. Niedzielny mecz rozgrywany w Rydze pomiędzy Łotyszami i reprezentacją Izraela wyłoni tę kadrę, która straci szanse na dogonienie nas w tabeli grupy K. 

Sukcesów reprezentacji Niemiec nie trzeba szczególnie reklamować – to aktualni mistrzowie Europy i świata, a także półfinaliści ostatnich igrzysk olimpijskich. Mierzyliśmy się z nimi pięciokrotnie w ostatnich latach – dwa mecze w kwalifikacjach EuroBasketu 2015, kolejne dwa w kwalifikacjach EuroBasketu 2022 i pamiętny mecz o medal mistrzostw Europy przed czterema laty. Wygraliśmy jeden z tych meczów – 12 lat temu.

Choć w okienkach kwalifikacyjnych wiele reprezentacji (szczególnie tych topowych) gra eksperymentalnymi zestawieniami bez swoich największych gwiazd, o kadrze naszych zachodnich sąsiadów na mecze z Holandią i Polską nie możemy powiedzieć, że to drugie zestawienie czy kadra „B”. Hiszpański trener Alex Mumbru nie mógł skorzystać tylko z kilku graczy, którzy istotnie podnieśliby jej poziom. Mowa o zawodnikach ze wstępnej listy powołań. W tym okienku z różnych względów wyłączeni są Andreas Obst (G, 191/30) z Bayernu i Isaiah Hartenstein (F/C, 213/28) z Oklahoma City Thunder w NBA. Wcześniej było wiadomo, że w sierpniu nie zagrają Franz Wagner (F, 208/25) – jeden z liderów tej reprezentacji, grający na co dzień w Orlando Magic, oraz Jack Kayil (PG, 191/20) – wybrany w drugiej rundzie tegorocznego draftu NBA przez New York Knicks.

W mistrzowskim składzie przed rokiem byli też Justus Hollatz (PG, 191/25), Johannes Voigtmann (F/C, 211/34) i Leon Kratzer (C, 211/29), ale trudno powiedzieć, by ich zastępcy prezentowali niższy poziom, a ich nieobecność była jakimś większym problemem. Voigtmanna pożegnano zresztą uroczyście przed ostatnim meczem z Holandią, bo podkoszowy zakończył reprezentacyjną karierę.

Wąska kadra Niemiec na mecz z Polską (przynależność klubowa na sezon 2026/27, statystyki z sezonu klubowego 2025/26):

OBROŃCY

Dennis Schroeder (PG, 185/33) – Cleveland Cavaliers (NBA), śr. 7 pkt., 3 zb., sezon zaczynał w Sacramento Kings (NBA), śr. 13 pkt., 3 zb., 5 as.,

David Kramer (G, 196/29) – Crvena Zvezda (Serbia / Liga Adriatycka / Euroliga), w poprzednim sezonie w Realu (Hiszpania / Euroliga) śr. 6 pkt. w lidze i 2 pkt. w Eurolidze,

Nelson Weidemann (PG, 190/27) – bez klubu, w poprzednim sezonie w Ulm (Niemcy / EuroCup) śr. 8 pkt., 2 as. w lidze i 10 pkt., 3 as. w pucharach,

Maodo Lo (G, 191/34) – Żalgiris (Litwa / Euroliga), śr. 5 pkt., 3 as. w lidze i 7 pkt., 2 as. w Eurolidze,

Kostja Mushidi (G/F, 195/28) – bez klubu, w poprzednim sezonie w Chemnitz (Niemcy / EuroCup) śr. 9 pkt. w lidze i 7 pkt. w pucharach,

Malte Delow (G/F, 197/27) – Alba (Niemcy / Liga Mistrzów FIBA), śr. 9 pkt., 3 zb., 2 as. w lidze i 9 pkt., 5 zb., 2 as. w pucharach,

SKRZYDŁOWI

Isaac Bonga (SF, 204/27) – Panathinaikos (Grecja / Euroliga), w poprzednim sezonie w Partizanie (Serbia / Liga Adriatycka / Euroliga) śr. po 10 pkt. i 5 zb. w ABA i Eurolidze,

Tristan da Silva (F, 205/25) – Orlando Magic (NBA), śr. 9 pkt., 3 zb.,

Louis Olinde (F, 205/28) – Venezia (Włochy / EuroCup), w poprzednim sezonie w Manresie (Hiszpania / EuroCup) śr. 8 pkt., 4 zb. w lidze i 10 pkt., 5 zb. w pucharach,

Kay Bruhnke (PF, 204/25) – Rytas (Litwa / Liga Mistrzów FIBA), śr. 6 pkt., 3 zb., 2 as. w lidze i 7 pkt., 5 zb. w pucharach,

PODKOSZOWI

Johannes Thiemann (F/C, 206/32) – Bayern (Niemcy / Euroliga), w poprzednim sezonie w Gunma (Japonia) śr. 11 pkt., 6 zb., 2 as.,

Oscar da Silva (F/C, 205/28) – Bayern (Niemcy / Euroliga), śr. 9 pkt., 4 zb. w lidze i 6 pkt., 3 zb. w Eurolidze,

Daniel Theis (C, 205/34) – Maccabi Tel Awiw (Izrael / Euroliga), w poprzednim sezonie w Monaco (Francja / Euroliga) śr. 9 pkt., 4 zb. w lidze i 9 pkt., 5 zb. w Eurolidze.

Z powyższej trzynastki w czwartkowym meczu z Holandią nie zagrał Theis, narzekający na drobne problemy zdrowotne. Najważniejszymi postaciami byli: wznoszący się niezmiennie na wyższy poziom w koszykówce spod znaku FIBA Schroeder (23 pkt., 6 as.), skrzydłowy Bonga (13 pkt.) i podkoszowy O. da Silva (15 pkt., 5 zb.). Ponad 20 minut na parkiecie w hali w Kolonii spędził jeszcze tylko T. da Silva (5 pkt., 6 zb., 4 as.), a efektywny mimo niewielkiego wymiaru gry był Lo (10 pkt. w 16 min.).

W ERGO Arenie należy spodziewać się podobnie rozłożonych akcentów w drużynie naszych rywali.