Do tego dochodzi największa transakcja właścicielska w historii NBA – Los Angeles Lakers niedługo ponownie zmienią swojego właściciela!
Klay Thompson dołącza do Miami Heat
Jednym z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich dni była oczywiście sytuacja Klaya Thompsona. Dallas Mavericks i pięciokrotny All-Star porozumieli się w sprawie wykupu jego kontraktu, kończąc zaledwie dwuletnią przygodę zawodnika w Teksasie.
Thompson po przejściu przez proces zwolnienia dołączy do Miami Heat. Według najnowszych doniesień chodzi o dwuletnią umowę wartą około 11,5 milionów dolarów, z opcją zawodnika na drugi sezon. Dla Heat to bardzo interesujące uzupełnienie składu. Thompson nie jest już oczywiście tak dobrym zawodnikiem z czasów Golden State Warriors, ale wciąż pozostaje jednym z najbardziej cenionych strzelców w historii NBA. Jego obecność może dać drużynie z Miami dodatkowe zagrożenie z dystansu, szczególnie po wcześniejszym pozyskaniu Giannisa Antetokounmpo.
DeMar DeRozan pomoże Jokiciowi
Denver Nuggets również nie zamierzają przespać końcówki offseasonu. DeMar DeRozan, sześciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd, podpisał z Nuggets roczny kontrakt za minimum dla weterana – w jego przypadku to około 3.9 miliona dolarów.
To ruch, który może mieć spore znaczenie dla drużyny z Denver. DeRozan jest na podobnym etapie kariery co Thompson – schyłkowym – ale wciąż potrafi regularnie zdobywać punkty w izolacji, kreować rzut z półdystansu. Może w Nuggets momentami przejmować odpowiedzialność za ofensywę w momentach, gdy Nikola Jokić będzie potrzebował odpoczynku.
Co ciekawe, ruch ten nastąpił niemal natychmiast po oddaniu Peytona Watsona do Cleveland. Nuggets zamienili więc młodego skrzydłowego na doświadczonego, sześciokrotnego All-Stara. Dla ekipy Denver to jasny komunikat: priorytetem pozostaje walka o mistrzostwo tu i teraz.
Cavaliers robią kilka ważnych ruchów
Szefowie klubu z Cleveland w ostatnich dniach bardzo mocno przebudowali część składu.
Najpierw Cavs oddali Dennisa Schrödera do Charlotte Hornets. W zamian otrzymali Tre Manna oraz korzyści finansowe. Schröder był w poprzednim sezonie ważnym elementem rotacji, ale zespół potrzebował przede wszystkim większej elastyczności finansowej.
Prawdziwy cel tej operacji stał się jasny chwilę później – do Cleveland trafił Peyton Watson. Cavaliers uczestniczyli w pięciozespołowej wymianie, w ramach której pozyskali Watsona z Denver oraz Cam Whitmore’a z Washington Wizards.
Watson jest szczególnie ciekawym nabytkiem. W poprzednim sezonie notował średnio 14.6 punktu i 4.9 zbiórki w 54 meczach. Ma 23 lata i interesujący profil zawodnika. Może być dla Cleveland znacznie bardziej wartościowy w przyszłości niż klasyczny zadaniowiec. Cavs podpisali z nim czteroletni kontrakt o wartości 88 mln dol.
To jeden z ciekawszych ruchów tego offseason. Cleveland nie pozyskało kolejnej wielkiej gwiazdy, ale dodało do składu młodego, atletycznego skrzydłowego, który może w przyszłości stać się ważnym elementem drużyny obok Donovana Mitchella, Evana Mobleya oraz Jaretta Allena.
Najważniejszą informacją dla Cavs jest jednak pozostanie Jamesa Hardena.
11-krotny All-Star podpisał trzyletni kontrakt wart około 97 milionów dolarów. Harden w poprzednim sezonie przejął sporą część obowiązków związanych z kreowaniem gry i był jednym z najważniejszych zawodników Cavs w drodze do finału Konferencji Wschodniej.
Clippers biorą Strusa i zatrzymują Beala
Sporo wydarzyło się również u drugiej drużyny z Miasta Aniołów. Clippers pozyskali Maxa Strusa z Cleveland w ramach pięciozespołowej wymiany. Zespół z Los Angeles dostał doświadczonego skrzydłowego, który może być bardzo przydatny jako zawodnik rozciągający grę.
Strus w Cleveland był znany przede wszystkim z rzutu za trzy i umiejętności gry bez piłki. Dla Clippers może być szczególnie ważny w ustawieniach ofensywnych przy Dariusie Garlandzie oraz, ewentualnie – wciąż pozostającym przecież oficjalnie graczem Clippers – Kawhi Leonardzie.
Clippers zatrzymali również Bradleya Beala. Trzykrotny All-Star podpisał dwuletni kontrakt wart 13.2 miliona dolarów, z opcją zawodnika na drugi sezon.
To bardzo niska kwota w porównaniu z wcześniejszymi zarobkami Beala, ale sytuacja zawodnika jest nietypowa. W poprzednim sezonie wystąpił dla Clippers zaledwie w sześciu spotkaniach, zanim kontuzja biodra zakończyła jego sezon. Jeżeli wróci do zdrowia i odzyska choć część dawnej formy, umowa może okazać się dla Clippers bardzo wartościowa. W przeszłości Beal był przecież wybitnym snajperem, dwa razy w swojej karierze przekraczając granicę 30 punktów na mecz w sezonie regularnym.
Lakers sprzedani – rekordowa transakcja!
Na koniec wydarzenie, które nie jest transferem zawodnika, ale bez wątpienia należy do najważniejszych letnich ruchów wokół NBA. Los Angeles Lakers mają zostać sprzedani grupie kierowanej przez Josha Kushnera i Boba Igera. Wartość transakcji określono na około 12.5 miliarda dolarów, co oznacza rekordową wycenę amerykańskiego klubu sportowego.
Transakcja wymaga jeszcze spełnienia formalności i akceptacji ze strony NBA.
To koniec niezwykle ważnego rozdziału w historii Lakers. Pomimo sprzedania większości udziałów Markowi Walterowi w ubiegłym roku za 10 miliardów dolarów rodzina Bussów zachowała część decyzyjności. Obecnie większa część rodzeństwa chce sprzedać udziały do większościowych właścicieli, kończąc w ten sposób swoje działanie w klubie po niemal pięciu dekadach. Jeżeli transakcja zostanie ostatecznie zatwierdzona, Lakers rozpoczną kompletnie nową erę. Nie tylko już tę bez LeBrona Jamesa – także poza parkietem.