Strona główna » Świat PLK oburzony słowami Frasunkiewicza. Victor Sanders również!!!
PLK

Świat PLK oburzony słowami Frasunkiewicza. Victor Sanders również!!!

0 komentarzy
Brutalnie szczere wyznanie Przemysława Frasunkiewicza o tym, że w końcówce ostatniego sezonu nie do końca był w stanie skoncentrować się na pracy, mając z tyłu głowy ofertę objęcia w kolejnych rozgrywkach Rostock Seawolves, wywołała lawinę komentarzy. Z niekłamanym niedowierzaniem słowa swojego byłego trenera przyjął także lider jego byłej drużyny Victor Sanders.

– Teraz mogę powiedzieć coś, czego nie mogłem powiedzieć wcześniej: nie byłem skoncentrowany w 100 procentach na pracy we Włocławku od momentu, gdy usłyszałem o… (możliwości pracy w Niemczech – przyp. red.). Nie będę kłamał, nie jestem gościem który kłamie: wykonywałem swoją pracę w 100 procentach, ale w tym samym czasie, gdy masz świadomość takiej okazji, choćby z tyłu głowy – to wysysa z ciebie energię – opisywał swoją sytuację z wiosny tego roku Przemysław Frasunkiewicz, w wywiadzie udzielony klubowych mediom w Rostocku.

Te słowa wywołały prawdziwą lawinę krytycznych lub jeszcze bardziej krytycznych komentarzy kibiców. Nie tylko tych z Włocławka. Bezceremonialną szczerością byłego trenera Anwilu zszokowani i zdegustowani byli także byli koszykarze reprezentacji Polski i osoby.

Będący ikoną Śląska Wrocław Maciej Zieliński sparafrazował legendarną krytykę stylu gry swoich zawodników, o którą na początku 2023 roku pokusił się trener Frasunkiewicz.

https://twitter.com/tomasz_grzelak1/status/1809586289303322812

W słowa, które padły z ust byłego trenera Arki i Anwilu, nie mógł uwierzyć także Piotr Karolak.

https://twitter.com/piokar1969/status/1809507669717266915

Swoje trzy grosze do dyskusji dorzucił także były prezes Polskiej Ligi Koszykówki Jacek Jakubowski.

Do słów swojego byłego trenera odniósł się również Victor Sanders, na którym przecież w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Frasunkiewicz opierał siłę drużyny z Kujaw i który wydawał się być jego jednym z najwierniejszych żołnierzy.

„To jakieś gówniane szaleństwo. Pomyśleć, że codziennie zostawiałem na boisku krew, pot i łzy aż do ostatniej syreny. Po co?” – skomentował.

Oburzonych komentarzy sympatyków Anwilu nie będziemy cytować, ale jedno jest pewne – gdy już nadejdzie dzień, w którym Przemysław Frasunkiewicz pojawi się w Hali Mistrzów ze swoim nowym zespołem, nie będzie mógł liczyć na ciepłe przyjęcie. Łagodnie mówiąc.

Jakby ktoś chciał w całości posłuchać wywiadu z nowym trenerem drużyny z Rostoku – polecamy. W jego trakcie nowy szkoleniowiec Seawolves opowiadał też bardzo ciekawe rzeczy, choćby porównując sportowe realia PLK do tych, które spodziewa się zastać w Bundeslidze.