Gdy koszykarski WKS Śląsk Wrocław w trakcie sezonu zmienia trenera, możemy już mówić o pewnej tradycji.
W sezonie 2021/22 Petara Mijovicia zastąpił Andrej Urlep.
W sezonie 2022/23 Urlepa zastąpił Ertugrul Erdogan.
W sezonie 2023/24 Olivera Vidina zastąpił Jacek Winnicki, którego sześć kolejek przed zakończeniem sezonu zasadniczego zastąpił Miodrag Rajković.
W sezonie 2024/25 jak donosi Jakub Wojczyński z „Przeglądu Sportowego” Rajkovicia zastąpi Aleksandar Jončevski.
O tym, że szefowie Śląska wstępnie rozglądali się za następcą dotychczasowego trenera słyszeliśmy po raz pierwszy już dobrych kilka tygodni temu. Patrząc na toporną i chaotyczną grę zespołu, a także słysząc później narzekania Serba na brak pomocy ze strony klubowych włodarzy i przyglądając się bezsensownym wojenkom Rajokivicia z dziennikarzami można się z perspektywy czasu jedynie dziwić, że z ewentualną zmianą czekano tak długo. Nowy trener, obejmując zespół, zazwyczaj chce mieć możliwość dokonania zmian w składzie. Tymczasem dwa ważne transfery – sprowadzenie DJ Coopera i Adama Waczyńskiego – Śląsk dokonał w ostatnich tygodniach, gdy było jasne, że pozycja Rajkovicia jest niepewna.
Kim jest potencjalny nowy trener Śląska? Polscy kibice Aleksandara Jončevskiego mogą kojarzyć głównie z tego, że prowadzi reprezentację Macedonii Północnej. Tę samą, która w lutym w Sosnowcu w pamiętnym meczu wgniotła w Sosnowcu w ziemię reprezentację Polski Igora Milicicia aż 96:71. Inna sprawa, że było to dotychczas jedyne zwycięstwo Macedończyków w trwających eliminacjach do EuroBasketu 2025, który w przyszłym roku zostanie rozegrany m.in. w Polsce.
43-letni Joncevski w przeszłości był asystentem wielu znanych trenerów, także dobrze znanych w Polsce Alesa Pipana i Emila Rajkovicia. Ostatnio samodzielnie prowadził występujący w lidze kosowskiej zespół KB Bashkimi.