Pamiętacie, gdy w środku zimy na chwilę reaktywowaliśmy „Fakty i plotki”, informując o tym, że Śląsk – choć posiadał przecież jeszcze wówczas w składzie rozdającego asysty na lewo i prawo DJ Coopera – rozpoczął poszukiwania nowego rozgrywającego. Ostatecznie Amerykanin opuścił wrocławski klub 10 dni później, a my 10 tygodni po tamtych wydarzeniach możemy przyznać, że ówczesna plotka o zainteresowaniu Śląska graczem występującym z lidze hiszpańskiej dotyczyła Nikoli Radicevicia.
Czy to ostatecznie Śląsk zrezygnował z pomysłu zatrudnienia Serba, mając na oku Justina Robinsona, czy też serbski koszykarz nie chciał czekać na konkretniejszą propozycję z Wrocławia i – mając na stolę tę od Dzików – postanowił kontynuować karierę w Warszawie? Nie wiemy.
Wiemy natomiast, że Robinson i Radicević to pod względem warunków fizycznych koszykarze od siebie bardzo różni. Występują na tej samej pozycji, lecz dzieli ich grubo ponad 20 cm wzrostu.
Statystyczne porównanie ich dorobku w tym sezonie na parkietach PLK wypada wprawdzie podobnie…
| Mecze | Punkty | Asysty | % za 3 | wynik zespołu | |
| Nikola Radicević | 8 | 8.9 | 6.6 | 28.9 | 4-4 |
| Justin Robinson | 7 | 10.4 | 4.7 | 29.0 | 4-3 |
… ale przed dzisiejszym meczem Dziki – Śląsk w Warszawie nie należy zapominać o tym, że Radicević jest na całkiem sporych rozmiarów fali wznoszącej.
Po kilku pierwszych meczach Serba wszyscy mogli się zastanawiać nad tym, czy trener Dzików Krzysztof Szablowski nie stracił panowania nad swoim zespołem. Serb oddawał kolejne rzuty za 3, choć pudłował je na potęgę (4/27 w pierwszych pięciu meczach), a drużyna przegrywała. Po ostatnich trzech występach Radicevicia warszawski szkoleniowiec, który od początku podkreślał wiarę w to, że jego rozgrywający zacznie trafiać, może chodzić z podniesioną głową – Nikola trafił 9 z 18 „trójek”, znacząco przyczyniając się do kolejnych zwycięstw swojej drużyny z Górnikiem, GTK i Arką.
„Rzeczywistość PLK potrafi nieźle szokować. Pamiętacie, jak wyrażałem wątpliwość, że Nikola Radicević rzucający za 3 ma jakikolwiek sens? Serb rozpoczął występy w tym sezonie od 4/27 z dystansu. W ostatnich kilku meczach ma 9/18, wow! W niedzielę trafił pięciokrotnie. Brawo, właśnie tak trzeba uciszać krytyków: robiąc swoje!” – pisał po ostatnim meczu o postawie Radicevicia Piotr Karolak.
Zdanie krytyków – to tę grupę obserwatorów wydarzeń w PLK mógł mieć na myśli trener Stali Andrzej Urban wspominając w czwartek o „internetowych napinaczach” – jest jednak dużo mnie istotne od pytania jak na ostatnie zwyżkę formy strzeleckiej Radicevicia zareaguje wraz ze swoim sztabem szkoleniowym trener Śląska Aleksandar Joncevski. Czy przygotowując założenia defensywne dla swoich graczy przez meczem w Warszawie poleci im robić krok do tyłu, gdy Serb znajduje się z piłką w ręku za linią rzutów za 3, czy wręcz przeciwnie?
Początek znakomicie zapowiadającego się meczu 23. kolejki PLK już w piątek o godz. 17.30. Większość dziennikarzy stawia na zwycięstwo WKS. Ale ostatnie sukcesy Dzików, które wygrały w pierwszej rundzie mecz we Wrocławiu powoduję, że większość to nieznaczna! Wielkie emocje gwarantowane – obie drużyny mają bilans 11-11 i walczą o awans do playoff.
Starcie Radicevicia z Robinsonem może stać się wisienką na tym smakowicie wyglądającym koszykarskim torcie!