Podróży na repasaże mogliśmy uniknąć, gdyby nie zawalona końcówka meczu o piąte miejsce Mistrzostw Europy w Sarajewie. Mateusz Filipski, lider kadry, przyszły MVP tej imprezy (20.3p/9.3a/8.4z), ciągnął nas do zwycięstw przez całą fazę pucharową. Jednak przy jednopunktowym prowadzeniu i zaledwie 14 sekundach do końca meczu, „Fifek” spudłował dwa osobiste i Turcy wyszarpali zwycięstwo w ostatniej sekundzie.
Wówczas pomyślałem, że dość. Że wystarczy, doświadczając zapewne podobnej goryczy do kibiców Śląska obserwujących tryumfalny powrót Arki, czy fanów Anwilu, gdy MKS eliminował ich klub z playoff. Nawet, jeśli te porównania spod znaku #plkpl nie są do końca trafne, bo przecież kadra na wózkach zagrała świetny turniej, rzuciła znacznie więcej niż 54 punkty i gryzła parkiet do samego końca.
Plus: wciąż mamy repasaże.
Stan leadershipu? Bardzo dobry!
Ostatnią szansę na awans do Mistrzostw Świata spróbują wykorzystać naprawdę uznane zespoły. Polska trafiła do grupy B wraz z Brazylią, Senegalem i Iranem.
– Będzie to ciężka robota, każdy ma ten sam cel, więc koncentracja musi być w we wszystkich spotkaniach – mówi Mateusz Stan, który przed paroma dniami zdobył brązowy medal Premier League.
Pamiętam jak Matt debiutował w kadrze w sierpniu 2023. W relacji z ME w Rotterdamie pisałem wówczas:
Na wielkiej scenie punktują Adrian Jankowski i Mateusz Stan, obaj ogoleni na zero, zgodnie z rytuałem kadry przeznaczonym dla debiutantów. O ile Jankowski grał już dla młodzieżowej reprezentacji, to Stan spadł do kadry wprost z Wielkiej Brytanii, gdzie się urodził i mieszka. Totalnie zaangażowany chłopak, który całe wakacje poświęcił na grę dla Polski, a najbardziej ucieszył tym babcię, u której zatrzymywał się pomiędzy zgrupowaniami.
Od tego czasu Mateusz zdobył w baskecie 5×5 mistrzostwo Wielkiej Brytanii 2025 i trzecie miejsce w 2026 roku, indywidualnie tytuł MVP Mistrzostw Europy U-23 i powołanie do pierwszej piątki EuroCup4. W odmianie 3×3 wicemistrzostwo Europy i trzecie miejsce na świecie. Wciąż nie ma nawet 22 lat.
– Dla mnie to pozytywny sezon, wiele się nauczyłem, szczególnie jeśli chodzi o leadership, jak to powiedzieć lepiej? Dużo brałem na siebie jako kapitan, za co jestem wdzięczny! Mogę coś jeszcze dodać? Adrian – zdrowiej szybko, bądź z nami z powrotem, powodzenia dla naszego nowego zawodnika Janka! – mówi Stan.
Adrian Jankowski (Mustang Konin, mistrz Polski) z powodów zdrowotnych musi niestety opuścić najbliższą imprezę. Do składu pierwszy raz dołączy Jan Kawecki z IKS GTM Konstancin.
Wielki powrót – Piotr Pawełko znów na wozie
Jeszcze jeden zawodnik z Konstancina pojawi się w kadrze – to wracający po przerwie strzelec Piotr Pawełko, który potrafi nawet siedmiokrotnie celnie przymierzyć zza łuku w trakcie jednego spotkania. Z orłem na piersi grał ostatni raz w 2017 roku. W powrocie przeszkadzały mu sprawy zdrowotne i zawodowe.
– Zawsze czułem, że reprezentacja to coś wyjątkowego i że jeszcze mam drużynie sporo do zaoferowania. Zatęskniłem za atmosferą kadry, rywalizacją na najwyższym poziomie i możliwością gry w kadrze. Przede wszystkim chcę pomóc drużynie najlepiej, jak potrafię, i dać z siebie maksimum na boisku. Naszym celem jest wywalczenie awansu na MŚ i pokazanie dobrej koszykówki. Osobiście oczekuję od siebie pełnego zaangażowania, walki i doświadczenia, które mogę wnieść do zespołu. Wierzę, że jako drużyna mamy potencjał, żeby osiągnąć dobry wynik – opowiada zawodnik, który w zakończonej właśnie zwycięstwem serii o trzecie miejsce PLKnW, notował średnio 21.5 punktu na mecz.
Polish Iron Man na misji
– Sezon klubowy oceniam jako jeden z najgorszych. Przegraliśmy z Fenerbahce finał EuroCup. W najważniejszych meczach grałem po dziesięć minut, z moimi umiejętnościami mogłem pomóc bardziej. W końcu zmieniono trenera, a ja zaczynam normalnie grać i oddychać na boisku, tam gdzie najlepiej się czuję – mówi nam Mateusz Filipski, legenda Galatasaray i reprezentacji Polski.
„Fifek” od lat zachwyca swoim ofensywnym stylem gry. Josh Bett, znany komentator, którego głos możecie kojarzyć z Basketball Champions League, nadał mu przydomek Polish Iron Man. Pasuje doskonale. Przed repasażami Filipski ponownie szykuje się na misję, bo szczególnie lubi grać o wysoką stawkę.
– Jedziemy na bardzo ważny turniej, dzięki któremu możemy dostać się na MŚ i naprawdę powalczyć z czołówką świata. Mamy doświadczony skład, ale jak zawsze w baskecie, do zwycięstw potrzeba i szczęścia, a za to kocham ten sport. Sporo drużyn jest mocnych, ale ja szykuję się szczególnie na Iran, wielu chłopaków z ich kadry znam z ligi tureckiej – mówi.
Renesans formy Marcina Balcerowskiego
Olek Balcerowski zalicza świetny sezon w Hiszpanii, nie gorszy gra jego tata, który właśnie zdobył wicemistrzostwo najmocniejszej ligi Europy, a wcześniej zajął drugie miejsce w mocno obsadzonym EuroCup2. W Amival Reyes Gurierrez nie tylko szlifuje formę na parkiecie, ale podpatruję pracę i systemy gry stosowane na Półwyspie Iberyjskim. Selekcjoner naszej reprezentacji, podobnie jak Filipski, uważa, że trudnym rywalem będzie Iran.
– W grupie idziemy po jak najwyższe miejsce, by mieć łatwiejszą drogę w crossoverze z grupą A, w której są Holandia, Korea, Tajlandia i Wenezuela. Nie wyobrażam sobie braku awansu, oceniając szanse, dałbym nam 70 proc. Podchodzimy do turnieju niezwykle skoncentrowani, mamy zawodników grających w mocnych ligach, którzy wciąż są w treningu, lub dopiero co skończyli rozgrywki. To będzie nasz atut – uważa trener Marcin Balcerowski.
Dobry sezon w Hiszpanii zagrali również Krzysiek Kozaryna i Marek Wesołowski, polskie dwie wieże z Econy Gran Canaria. Panowie z bilansem 12-10 zajęli piąte miejsce po sezonie zasadniczym, tuż za plecami zespołu Balcerowskiego, o krok od Final Four.
– Mieliśmy i wzloty i upadki, część meczów nie poszła po naszej myśli, stąd niższe miejsce niż zakładaliśmy. Jako zawodnik jestem zadowolony z siebie i wykonanej pracy. Na Mistrzostwa Świata musimy zasłużyć! – podsumowuje Kozaryna.
Dominik Mosler: Będę tego pilnował
Kapitan naszej reprezentacji, Dominik Mosler, był jednym z czołowych zawodników Dinama Sassari z włoskiej Serie A. Wielokrotnie notował double-double, zostawał MVP kolejnych rund, ale ostatecznie odpadł wraz z zespołem w półfinale, co na pewno rozczarowało po zajęciu przez Sardyńczyków pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym.
– Przepracowałem we Włoszech mocny sezon, w meczach dawałem to co mam najlepsze – siłę fizyczną, walkę pod koszem, prędkość. Ze swojej gry jestem zadowolony, jeszcze daję radę. Na repasażach nie wolno nikogo lekceważyć, wiadomo Brazylia, Iran, ale na każdego musimy wjechać skoncentrowani w 120 proc. i tego będę pilnował jako kapitan, żeby nie przespać żadnego spotkania. Dla wielu z nas mogą to być już ostatnie Mistrzostwa Świata, występ na tej rangi imprezie to wielka satysfakcja, ale możliwa do realizacji tylko dzięki ciężkiej pracy” – stwierdza Mosler.
Dwunastu gniewnych ludzi
Kadrę uzupełniają koszykarze z ligi francuskiej, fenomenalny gracz niskopunktowy, Andrzej Macek, od lat związany z Le Cannet, oraz Adrian Łabędzki, czołowy strzelec Marsylii. Z Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach w ważnych rolach zobaczymy Piotra Darnikowskiego (Mustang Konin, mistrz Polski) i Krzysztofa Bandurę, grającego trenera Górnika Toyoty Wałbrzych, którego dyspozycja strzelecka jest często kluczowa dla kadry. Co ciekawe, dla biało-niebieskich gra w jednym teamie ze swoim synem, niczym słynny LeBron James.
Mówiąc szczerze, ja tu widzę awans, po który sięgniemy jak zawsze, po długiej drodze przez ciemną dolinę. Bądźcie z nami oglądając mecze na YouTube organizacji IWBF w dniach:
08.06.2026, poniedziałek, 11:45: Brazylia vs Polska
09.06.2026, wtorek, 07:15: Polska vs Senegal
10.06.2026, środa, 05:00: Polska vs Iran
11.06.2026, czwartek: CROSSOVER