Strona główna » Przed decydującym meczem o awans do PLK: Zmiana priorytetu, wybór kierowcy i same dobre informacje!

Przed decydującym meczem o awans do PLK: Zmiana priorytetu, wybór kierowcy i same dobre informacje!

0 komentarzy
Gdy w środę w Warszawie około 21 będzie kończyła się pierwsza połowa półfinału playoff Legia – Dziki powinniśmy już znać zestaw 16 drużyn, które w kolejnym sezonie zagrają o medale mistrzostw Polski. W Bydgoszczy o godz. 19 rozpocznie się ostatnie, decydujące starcie finału Pekao 1 ligi – czy ŁKS przy stanie 2:2 po raz drugi w ciągu 10 dni wygra z Astorią na wyjeździe?

Co może decydować o wyniku? Jakie wnioski można wysnuć po pierwszych czterech meczach serii finałowej?

Zmiana piorytetu

Trener ŁKS Nikola Avramović powiedział „dość” i przestał już na dobre traktować jako główne zagrożenie w ataku Astorii Martyce’a Kimbrougha. Szkoleniowiec z Łodzi przerzucił swoje “najlepsze działa defensywne” na Karola Gruszeckiego. To przyniosło bardzo dobry efekt w meczu numer 4.

Amerykański lider drużyny z Bydgoszczy w serii finałowej zdobył dotychczas łącznie 20 punktów. Trafił tylko 7 rzutów z gry. Oddał ich aż 34.

Pamiętacie jak pisałem przed rozpoczęciem finału, że Marcel Ponitka już sobie ostrzy zęby na rywalizację z Kimbroughem?

Carlos przejął ŁKS

Jaquan Carlos zupełnie się nie przejął swoim fatalnym występem w meczu numer 2 (3/11 z gry, plus-minus na poziomie -14). Taki typ zawodnika.

Póki co w tym finale kontynuuje swoje granie. Określenie “swoje” jest bardzo zasadne, gdyż jest w nim wiele egoizmu, który może być mieczem obosiecznym. Jeśli będzie skuteczność – Carlos może zostać bohaterem Łodzi. Jeśli nie – będzie zapewne głównym winowajcą braku awansu.

Ciekawe czy w meczu numer 5 za kierownicą ŁKS zasiądzie właśnie Carlos? Żeby nadać kontekst: w dwóch wygranych meczach finału zanotował 9/22 z gry. W dwóch przegranych: 16/42.

Mecz o naprawdę o wysoką stawkę!

Mecz numer 5 finału Pekao 1 ligi to starcie z gatunków tych o wadze niebotycznej.

ŁKS już wyobraża sobie grę w PLK o wysokie cele ze spodziewanym bardzo dużym zastrzykiem pieniędzy od litewskiego biznesmena Gediminasa Ziemelisa. Warunek? Awans.

Astoria, odkąd tylko spadła z najwyższej szczebla rozgrywkowego w Polsce w 2023, co roku chcę wrócić na ten poziom. Przegrała już dwa kolejne finały. W tym sezonie od awansu dzieli ją tylko (i aż) jeden mecz. Na dodatek – przed własnymi kibicami. Do trzech razu sztuka?

Oba ośrodki w nowym sezonie Orlen Basket Ligi byłyby wartością dodaną. To świetna informacja dla polskiej koszykówki, że drużyny z Bank Pekao 1 ligi, jeszcze właśnie grając na niższym poziomie rozgrywkowym, są coraz bardziej gotowe do wyzwań związanych z PLK. Nie gorsza – że szefowie ekstraklasy zamierzają z tego korzystać, dokonując zmiany i już niebawem degradować co roku na pierwszoligowy poziom dwie najsłabsze ekipy.

Początek środowego meczu o wszystko w Bydgoszczy o godz. 19. Transmisję przeprowadzi platforma emocje.tv. Głównym rozgrywającym będzie zawodnik o numerze 00 – ten z nazwiskiem “Nerwy” na plecach.