Strona główna » Luther Muhammad: Urlep nie zasłużył na zwolnienie ze Spójni! Gronek ma przed sobą bogatą karierę
PLK

Luther Muhammad: Urlep nie zasłużył na zwolnienie ze Spójni! Gronek ma przed sobą bogatą karierę

0 komentarzy
– Z trenerem Gronkiem pracuje się fenomenalnie! Nawiązaliśmy relację, która wykracza poza zwyczajny kontakt trener – zawodnik. Rozmawiamy często nie tylko o tym, co dzieje się w zespole, choć o tym również, bo jestem w nim jakby łącznikiem. Analizujemy jednak wspólnie także mecze euroligowe – mówi lider świetnie spisującego się w 2026 roku MKS Dąbrowa Górnicza Luther Muhammad w dniu derbowego meczu z Tauron GTK Gliwice.

Aleksandra Samborska: W dwóch ostatnich kolejkach po waszej stronie pękła setka! Jak?!

Luther Muhammad: Trenujemy ciężko i naprawdę wywiązujemy się z założeń taktycznych. Jesteśmy jak dobrze naoliwiona maszyna. Nie boimy się fizycznej walki. Nakręcamy jeden drugiego do trenowania na 100 proc., a sztab przygotowuje nas taktycznie na kolejnych rywali.

Po prostu – wszystko działa, jak należy!

Po zmianie trenera zmienił się też styl koszykówki prezentowany przez MKS Dąbrowę Górniczą. Czy tobie, jako mistrzowi półdystansu, odpowiada takie szybsze granie?

Szybsze, wolniejsze, half-court, transition – wszystko mi odpowiada, gdy przekłada się to na dobrą grę drużyny! Podobną koszykówkę, jak w czasie współpracy z trenerem Szablowskim, grałem na uniwersytecie w Ohio.

Teraz gramy na tyle szybko, że piłka może przechodzić przez każdego z chłopaków na boisku. W ostatnim meczu mieliśmy czterech zawodników z podwójną zdobyczą punktową, ja nie byłem żadnym z nich, a i tak odnieśliśmy zwycięstwo. Trzydziestopunktowe!

Zebrałeś już trochę koszykarskich doświadczeń. Ciekawym doświadczeniem na pewno była zeszłoroczna współpraca z trenerem Andrejem Urlepem w Spójni Stargard. Jak ją wspominasz?

O tym, że trenerem w Spójni będzie ktoś inny niż trener, który mnie podpisywał (Sebastian Machowski – przyp. red.) dowiedziałem się, będąc już w drodze do Polski ze Stanów. Po przylocie usłyszałem, że będzie ciężko, że treningi będą wykańczające, że będzie krzyk i, że może pojawić się stres.

Faktycznie – było ciężko. Ale bez przesady… Na przestrzeni lat spotkałem się już z takimi trenerami. Każda współpraca czegoś uczy, ta z Urlepem również mnie nauczyła. Ode mnie nie usłyszysz na jej temat żadnej pikanterii. Po prostu, przychodziłem, robiłem swoje i było mi w tej sytuacji dobrze. Uważałem, że zwolnienie Andreja nie było potrzebne. Słabsze wyniki nie były wyłącznie jego winą. Robił to, co umiał najlepiej, prowadząc drużyną, której sam nie budował.

Poza tym czas w Stargardzie dla mnie osobiście był bardzo udany. Kibicowsko wręcz genialny! Spójnię zawszę będę miał w serduchu.

Ze Stargardu wyjechałeś jednak przedwcześnie, jeszcze w trakcie trwania sezonu – jak sam mówiłeś, bynajmniej nie dla pieniędzy. Spłaciła ci się ta koszykarska wyprowadzka do Izraela?

Z nawiązką! Możliwość rywalizacji z drużynami z poziomu najlepszych europejskich pucharów – to było niesamowite doświadczenie. Ta fizyczność, szybkość, mądrość… (Luther Muhammad w izraelskiej SuperLidze na parkiecie spędzał średnio 20 min. – przyp. red)… Jeszcze kilka miesięcy temu grałem z euroligowym dziś Hapoelem Tel-Aviv. Jestem przekonany, że tamte starcia dodały mi pewności, a także, że dobrze przygotowały mnie na ten sezon. Także dzięki temu mogę sportowo tak prezentować się, grając ponownie w Polsce.  

MKS walczy i imponuje co kolejkę – od momentu objęcia drużyny przez Artura Gronka jest trzecią siłą PLK. już ma w tym sezonie powody do zadowolenia. Jesteś liderem zespołu z Dąbrowy Górniczej – jak oceniasz współpracę z nowym trenerem?

Fenomenalnie! Naprawdę. Z trenerem Gronkiem nawiązaliśmy relację, która wykracza poza zwyczajny kontakt trener – zawodnik. Rozmawiamy często nie tylko o tym, co dzieje się w zespole, choć o tym również, bo jestem takim jakby łącznikiem. Analizujemy jednak wspólnie także mecze euroligowe.

Artur Gronek i Maciej Raczyński to świetny zestaw trenerski. To co cechuje nasz sztab szczególnie, a co w zawodowym sporcie wcale nie jest takie oczywiste – to szczerość. Trener Gronek gra w otwarte karty. Jeśli ktoś nie robi tego, co powinien – mówi mu to otwarcie, prosto z mostu. Ta autentyczność jest niezbędna, jeśli chcesz osiągać wyniki. Nikt nie chowa urazy, kiedy otrzymuje konstruktywną krytykę. Nasze jednostki treningowe to wytężona praca i stała komunikacja.

Jestem przekonany, że trener Gronek ma przed sobą bogatą karierę trenerską, bo jest człowiekiem koszykówki. Ma w sobie mnóstwo pasji i, tak jak mówię, potrafi rozmawiać.

Porozmawiajmy o twoich rodzinnych stronach – Newark, NJ kojarzy mi się przede wszystkim z lotniskiem w wygodnej odległości od Manhattanu. A tobie?

Z zimnem! W New Jersey jest zimno. I z tego zimna chciałem się wyrwać! Po szkole (w 2023 Luther Muhammad ukończył Arizona State University – przyp. red.) na dobre osiedliłem się na zachodzie. W Arizonie, poza odpowiadającą mi stałą, wysoką temperaturą jest jeszcze coś, co bardzo sobie cenię – pyszne jedzenie!

To gdzie warto zjeść w Dąbrowie Górniczej?

Z całego serca polecam DOMOLO na Siewierskiej oraz restaurację POGORIA. Mają wszystko to, czego Amerykanowi potrzeba. W obu miejscach są świetne pasty. Lubię też zupy – klasycznie: rosół, ale moją ulubioną jest bezapelacyjnie barszcz z tymi małymi pierożkami. Jeśli chodzi o same pierogi, najbardziej lubię ruskie! Ostatnio odkryłem kolejną smaczną zupę – cebulową. Generalnie polska kuchnia bardzo mi smakuje!

A i jeszcze jedno miejsce! BUŁKĘS! To w Katowicach, w samym centrum. Jak lubisz naleśniki, to tam mają obłędne. Warto sprawdzić te pistacjowe! 

Są treningi, wyjścia do restauracji. Co jeszcze Luther Muhammad robi, mieszkając w Zagłębiu?

Korzysta z udogodnień Aqua Parku. Pojawiam się tam przynajmniej raz, a staram się być i dwa razy w tygodniu. Sauny i lodowe kąpiele w celu regeneracji są absolutnie obowiązkowe. Bardzo odpowiada mi Dąbrowa Górnicza i generalnie cała metropolia. I koszykarsko, i życiowo, zupełnie pozasportowo. 

Przed nami derby waszego regionu. Czego spodziewasz się w czwartkowym meczu z GTK?

Ostatnio nasz dyrektor sportowy powiedział mi, że wygraliśmy 14 z ostatnich 15 starć z tym rywalem. Absolutnie nie chcemy zepsuć tej statystyki! Wiemy, że nasz rywal zza między się zmienił, wzmocnił i że jak tlenu potrzebuje wygranej. My jednak zamierzamy zrobić swoje, a do tego potrzebne będzie wsparcie. Liczymy na to, że na trybunach w Gliwicach dołączą do nas nasi fani i będą pozytywnie i głośno kibicować. Dokładnie tak jak robią to w Dąbrowie przez cały sezon! Wtedy derby będą nasze!

Rozmawiała Aleksandra Samborska, @aemgie