Strona główna » Wembanyama podczas igrzysk też w roli kosmity. Francja ograła Brazylię!

Wembanyama podczas igrzysk też w roli kosmity. Francja ograła Brazylię!

0 komentarzy
19 punktów, 9 zbiórek i kilka niesamowitych zagrań – takim dorobkiem z igrzyskami przywitał się Victor Wembanyama. W dużej mierze właśnie dzięki niemu reprezentacja Francji rozpoczęła olimpijskie zmagania podczas od zwycięstwa z Brazylią 78:66.

Gdy na początku 2. kwarty reprezentacja Brazylii kolejnymi dwójkowymi akcjami skutecznie rozbijała obronę gospodarzy, jej przewaga sięgnęła nawet 12 punktów (27:15). Trener Francuzów Vincent Collet wziął wtedy przerwę na żądanie. Choć zatrzymanie popisów Marcelinho Huertasa i Yago Silvy było na pewno ważne, to jeszcze ważniejsze było zapewne przesłanie, które podczas tej narady musiało wybrzmieć:

Zacznijcie w końcu szukać na parkiecie waszego najwyższego kolegi z zespołu!

Chwilę później nastąpiło to.

Oraz to!

A także to!

Było jeszcze kilka podobnie kosmicznych akcji w wykonaniu koszykarza San Antonio Spurs.

Z 15:27 szybko zrobiło się 26:27, a w drugiej połowie Francuzi zaczęli już pewniej kontrolować wydarzenia na parkiecie. Chociaż w ich grze wciąż widać było sporo mankamentów – od oglądania ich ataku pozycyjnego często bolały zęby (8/25 za 3, 19 strat), a nieprzekonująco też wyglądały wspólne minuty gry Rudy’ego Goberta z Wembanyamą.

Najlepsze wrażenie oprócz Wembanyamy zrobił niezniszczalny Nicolas Batum, który również zdobył 19 punktów. W końcówce meczu to właśnie jego akcje pozwoliły utrzymać bezpieczną przewagę nad Brazylijczykami.

Pełne statystyki z meczu

Pierwszy dzień koszykarskiego turnieju na igrzyskach w Paryżu zakończy się hitowym spotkaniem w grupie A, w którym o godz. 21 Kanada zmierzy się z Grecją. We wcześniejszym meczu tej grupy Australia pokonała Hiszpanię 92:80. W pierwszym starciu w grupie B mistrzowie świata Niemcy bez najmniejszych problemów (97:77) odprawili za to z kwitkiem Japonię.