Strona główna » W Świętej Wojnie PLK Śląsk gra o życie. Anwil? Nie zna litości

W Świętej Wojnie PLK Śląsk gra o życie. Anwil? Nie zna litości

1 komentarz
Śląsk wraz z nowym trenerem Miodragiem Rajkoviciem będzie w środę walczył o wyznaczenie niejako nowego początku sezonu chwilę przed rozpoczęciem ostatnich pięciu kolejek rundy zasadniczej. Anwil? Anwil nic nie musi. Może jednak póki co w PLK najwięcej. Czy w dzisiejszym zaległym szlagierze zmniejszy szanse wicemistrzów Polski na awans do playoff?

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

Miodrag Rajković to niewątpliwie bardzo doświadczony i utytułowany trener – nieprzypadkowo w przeszłości zdobywał mistrzostwo Polski z Turowem Zgorzelec, a ostatnich kilka lat spędził w lidze japońskiej, która na niedobór gotówki nie narzeka. Problem, z którym się musi mierzyć, obejmując zaledwie sześć meczów przed zakończeniem sezonu zasadniczego Śląsk jest jednak ogromny – drużyna zajmuje dopiero 12. miejsce w ligowej tabeli, a czekają ją trzy kolejne mecze w Hali Stulecia z rywalami z ligowej czołówki. Po Anwilu do Wrocławia przyjadą Stal i Legia.

O tej niezbyt odległej przyszłości nikt jednak chyba obecnie we stolicy Dolnego Śląska nie chce szczególnie mocno myśleć. Zespół z Wrocławia wraca do obiektu, w którym święcił największe sukcesy. Jeśli pod wodzą nowego szkoleniowca odprawi z kwitkiem lidera tabeli z Włocławka, błyskawicznie zdystansuje w tabeli zespoły z Torunia, Słupska, Dąbrowy Górniczej i Warszawy (Dziki) i nagle z wynikiem 14-11 znajdzie się na miejscach 5.-8. obok Legii, Spójni i Startu.

Tak, ten sezon Śląska jeszcze bardzo szybko może się obrócić.

– Myślę, że właśnie tak się stanie. Mogą zadziałać – efekt nowej miotły, a także… trudna sytuacja Śląska. Wrocławianie wciąż walczą o awans do fazy play-off, a ewentualna wygrana z Anwilem może być momentem przełomowym dla tego zespołu. To szalony sezon dla Śląska, ale nie jest jeszcze stracony. Liczę, że ekspresja i energia trenera Rajkovicia sprawią, że w środę zobaczymy odmienioną drużynę z Wrocławia – przekonuje Jakub Kłyszejko.

Jest jednak w swojej opinii mocno osamotniony. Z 17 ekspertów biorących udział w prowadzonej przez nas rywalizacji #SuperEkspertPLK dziennikarz TVP Sport jest jednak jedynym, który przed środowym meczem stawia na wygraną Śląska. Spójrzcie sami.

JAKIEGO WYNIKI SPODZIEWASZ SIĘ W MECZU ŚLĄSK – ANWIL?

Wojciech Malinowski (znany jako Stinger)Anwil +9
Tomasz Sobiech (SuperBasket)Anwil +11
Miłosz Romański (Gazeta Wyborcza – Trójmiasto)Anwil +15
Tomasz Komosa (ORLEN BASKET LIGA – grupa dyskusyjna)Anwil +3
Jakub Kłyszejko (TVP Sport)Śląsk +5
Krzysztof Kaczmarczyk (WP Sportowe Fakty)Anwil +12
Przemysław Woś (Radio Gdańsk)Anwil +8
Łukasz Cegliński (sport.pl)Anwil +5
Grzegorz Szybieniecki (SuperBasket) Anwil +10
Aleksandra Samborska (SuperBasket)Anwil +5
Michał Wódecki (Two Up BBall) Anwil +13
Szymon Borczuch (TVP Sport)Anwil +10
Błażej Pańczyk (polskikosz.pl)Anwil +11
Jacek Mazurek (PulsBasketu) Anwil +7
Joachim Przybył (Gazeta Pomorska)Anwil +4
Mateusz Ligęza (Radio Zet) Anwil +4
Piotr Wesołowicz (sport.pl)Anwil +15

Rzadko spotykana zgodność, gdy mówimy z meczach, które można uznawać za szlagiery PLK. Nieco dziwne, nawet jeśli w tym przypadku mówimy o starciu lidera z 12. drużyną w tabeli.

Ewidentnie najmniej w odrodzenie Śląska wierzy Piotr Wesołowicz ze sport.pl, który spodziewa się, że środowy szlagier Anwil wygra różnicą aż 15 punktów.

– Mój typ nie jest nawet wynikiem braku wiary w efekt nowej, wrocławskiej miotły. Jest raczej uznaniem dla włocławskiego wzmożenia. Po wpadce z Zastalem Anwil pięknie odrodził się na „Kole”. Rotweilery wręcz rozszarpały Dziki — bezlitosną obroną niczym z Game 7 finału playoff. Moim zdaniem w tym meczu ekipa Przemysława Frasunkiewicza odbudowała pewność siebie i nie pozostawi w środę Śląskowi żadnych złudzeń – twierdzi Wesołowicz.

Bukmacherzy FORTUNY nie są jednak aż tak sceptyczni w ocenie szans Śląska. Zwycięstwo gospodarzy wyceniają na 2.30. Za sukces ekipy Przemysława Frasunkiewicza, która w tym sezonie rzadko ma litości dla rywali, mierząc się z nimi w ich obiektach – przegrała jedynie 2 z 11 meczów wyjazdowych (częściej Anwil przegrywa we Włocławku) – bukmacherzy proponują kurs 1.77.

Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie. Także na trybunach. Po raz ostatni obie drużyny w wielkim finale playoff PLK grały ze sobą już 23 (!!!) lata temu, lecz cztery wcześniejsze starcia o złoto w latach 1993-94 oraz 1999-2000 tak mocno wryły się w pamięć fanów z obu miast, że także ich kolejne pokolenia z szybszym biciem serca czekają na kolejne wrocławsko-włocławskie pojedynki.

Nie wiemy jakie transparenty przyniosą ze sobą dziś na mecz kibice Śląska, lecz mamy wątpliwości, że powitają swoich koszykarzy gromkim, trzyliterowym okrzykiem. Tylko w „Ludowej” brzmi on tak donośnie.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

1 komentarz

Basket Fan 27 marca, 2024 - 07:43 - 07:43

Tak, tak… a fotka dziadka z transparentem wieńcząca ten „artykuł”, jest tak tylko, by zaznaczyć, że obiektywność to cecha wiodąca tych „redaktorów”… buhahaha 😀
Fajnie by było jakby jeszcze potrafili pisać, nie kalecząc jednocześnie naszego języka, ale czego oczekiwać po ludziach o ilorazie inteligencji mniejszym niż numer buta (nawet koszykarskiego)

Odpowiedz

Napisz komentarz

Najnowsze wpisy

@2022 – Strona wykonana przez  HashMagnet