Strona główna » Trefl Sopot wygrał mecz o finał z Górnikiem, ale przegrywa z kontuzjami. Jakub Schenk w szpitalu
PLK

Trefl Sopot wygrał mecz o finał z Górnikiem, ale przegrywa z kontuzjami. Jakub Schenk w szpitalu

0 komentarzy
Energa Trefl Sopot pokonał Górnika Zamek Książ Wałbrzych 92:67 i został pierwszym finalistą rozgrywanego w Sopocie turnieju o Puchar Polski. Sopocianie tylko w 3. kwarcie mieli problemy z rywalem, coraz większe mają za to z kontuzjami swoich kluczowych graczy. Do szpitala odwieziono Jakuba Schenka.

O kontuzjach przy okazji Pucharu Polski niestety można pisać coraz więcej i Trefl jest kolejnym zespołem, któremu mocno dają się one we znaki. Jeszcze w czwartek wydawało się, że sopocianie będą przeważali sytuacją kadrową nad Górnikiem Wałbrzych, ale w sobotę okazało się, że z powodu problemów z plecami nie zagra Kenneth Goins, który dołączył tym samym do Raymonda Cowelsa na liście kontuzjowanych trójmiejskiej drużyny.

Dodatkowo w 2. kwarcie doszło do groźnie wyglądającego zderzenia, gdy rozpędzony Jakub Schenk wpadł na Kacpra Marchewkę. To kapitan Trefla w tej sytuacji faulował, ale też on doznał groźniej wyglądającej kontuzji i już trakcie trwania meczu zawieziono go do szpitala.

Pierwsza połowa spotkania była intensywna, ale stała też na bardzo niskim poziomie – obie drużyny trafiły zaledwie 21 z 72 rzutów z gry. Zęby bolały zwłaszcza w 2. kwarcie, która zakończyła się remisem 8:8. Do przerwy sopocianie prowadzili jednak różnicą 13 punktów (38:23), a to za sprawą wymuszenia 13 strat Górnika i zdobycia 15 punktów z kontrataku.

W 3. kwarcie nastąpiła szarża wałbrzyszan – oczywiście przy wsparciu ich kibiców, którzy w liczbie ponad tysiąca gardeł pojawili się w Sosnowcu. Dobry rytm gry złapał wtedy Avery Anderson, który w całym meczu zdobył 33 punkty, chociaż popełnił też 8 strat. Górnikowi udało się kilkukrotnie zmniejszyć straty do 6 punktów, jednak na początku 4. kwarty Trefl trafił czterokrotnie z rzędu zza linii 6.75 metra i rozstrzygnął tym samym losy spotkania na swoją korzyść.

18 punktów i 11 zbiórek dla zwycięzców zanotował Mindaugas Kacinas, a po 17 punktów dodali Dylan Addae-Wusu i Kasper Suurorg.

Drugiego finalistę Pucharu Polski wyłoni wieczorny mecz Śląska Wrocław z Zastalem, Zielona Góra. Początek o godz. 19:00.

Pełne statystyki meczu