Ostatni mecz mistrza Polski w rozgrywkach i spotkanie z tym samym rywalem, kończące pierwszą rundę i przegrane przez sopocki zespół 58:84 – spinają klamrą okres perturbacji w składzie Trefla. To właśnie w meczu rozgrywanym na Kanarach pod koniec listopada po raz pierwszy w polskiej drużynie w meczu pucharowym zagrał Nahiem Alleyne i po raz pierwszy zabrakło Tarika Phillipa.
Ta roszada zapoczątkowała szereg kolejnych, których efektem jest wspięcie się przez zespół z Sopotu na pierwsze miejsce naszego comiesięcznego power rankingu ligi.
W klubie z Las Palmas prowadzonym trzeci sezon przez Słoweńca Jakę Lakovicia również obserwowaliśmy przemodelowanie składu, ale zdecydowanie mniej znaczące. W ostatnich tygodniach do zespołu dołączyło dwóch obwodowych. Rodak trenera Ziga Samar (PG, 197/24) zadebiutował w ostatnim meczu ligowym, a został sprowadzony na zasadzie wypożyczenia z euroligowej Alby Berlin, jako odpowiedź na poważną kontuzję (więzadło krzyżowe) reprezentanta Hiszpanii Carlosa Alocena (PG, 194/24). W Sopocie Słoweńca jednak nie zobaczymy, bo termin zgłaszania nowych zawodników do rozgrywek minął kilkanaście dni temu.
Powinien za to dziś zagrać drugi z nowych nabytków – Francuz Mehdy-Sofian Ngouama (PG, 188/30), który od początku stycznia był w klubie na krótkoterminowym kontrakcie, przedłużonym ostatnio do końca udziału Gran Canarii w EuroCup. Dla francuskiego rozgrywającego zespół z Kanarów jest trzecim w tym sezonie. Zaczynał go w europucharowym Bourg, w grudniu grał w Le Mans, a do zespołu Lakovicia zaproszono go z myślą o rozgrywkach pucharowych, gdzie nie obowiązują limity obcokrajowców.
Reszta część składu pozostaje bez zmian, a przynajmniej nie docierały do nas w ostatnich dniach żadne informacje o urazach (co nie wyklucza, że któryś z podstawowych zawodników nie może dostać dziś „wolnego”).
Na obwodzie oprócz wspomnianego Ngouamy w Gran Canarii gra też znany z polskich klubów (Starogard Gd., Lublin, Zielona Góra) Joe Thomasson (G, 193/31) ) – od niedawna reprezentant Gruzji. Obok niego, tercet podstawowych obwodowych w Gran Canarii tworzą Francuz Andrew Albicy (PG, 178/34) i Amerykanin Caleb Homesley (G/F, 198/28), a uzupełnienia go Czarnogórzec, traktowany w Hiszpanii jak gracz lokalny, wychowanek klubu – Jovan Kljajić (G/F, 195/23).
Zestaw czterech podstawowych skrzydłowych to Argentyńczyk Nicolas Brussino (SF, 205/31), Hiszpan Miquel Salvo (F, 205/30), Amerykanin z litewskim paszportem John Shurna (PF, 204/34) i Francuz Pierre Pelos (F/C, 205/32).
Parę centrów tworzą w Gran Canarii amerykański reprezentant Słowenii Mike Tobey (C, 213/30) i urodzony w Stanach Portorykańczyk George Conditt (C, 208/24), uzupełnieniem jest młody Senegalczyk Massamba Diop (C, 210/19).
Niestety, wciąż rzadko szansę gry otrzymuje były gracz Trefla Jakub Urbaniak (F/C, 206/21). Jego ostatni pobyt na parkiecie to mecz z Hapoelem i 4 minuty spędzone na boisku. W lidze hiszpańskiej młody Polak nie zagrał od 1 grudnia. Co gorsza, coraz rzadziej pojawia się na ławce rezerwowych jako 11-12 zawodnik. Kontuzja Alocena nie będzie tu dla Urbaniaka szansą, bo pozyskany za reprezentanta Hiszpanii Samar to wychowanek Realu Madryt, więc podobnie jak Urbaniak traktowany jest przez hiszpańskie przepisy jako gracz miejscowy.
Z kronikarskiego obowiązku: Dreamland Gran Canaria to z bilansem 11-8 ex-aequo szósty obecnie zespół hiszpańskiej ACB. Jest więc na „ćwierćfinałowym kursie”, czyli zmierza tam, gdzie kończyła rozgrywki w lidze hiszpańskiej w czterech ostatnich sezonach. Laković w oficjalnych komunikatach przyznaje, że zespół póki skupia się na rozgrywkach europejskich, zapewne wychodząc z założenia, że czołowa czwórka ACB odjechała na 3 punkty, a przewaga nad dziewiątym, pierwszym „nieplayoffowym” miejscem w tabeli, też jest bezpieczna.
W rozgrywkach EuroCup zespół z Kanarów zajmuje trzecie miejsce w tabeli z bilansem 11-6, takim samym jak Hapoel Tel Awiw, z którym jednak przegrał oba mecze. Z perspektywy Hiszpanów, plan na środek tego tygodnia jest prosty – wygrać we wtorek w Sopocie i czekać na środową wpadkę Hapoelu w Ulm. Jeśli to się nie wydarzy, hiszpański zespół zagra w playoff EuroCup już od pierwszej rundy.
Oficjalna strona internetowa EuroCup zwraca uwagę na pojedynek podkoszowych Tobey vs Groselle. My tak naprawdę najmocniej czekamy jednak na kolejny występ Nicka Johnsona, który z meczu na mecz wygląda coraz mocniej, a w ostatnim w PLK otarł się o triple-double. Jeśli Amerykanin w drugiej połowie sezonu nie zwolni tempa, w przyszłym sezonie ponownie będzie mógł liczyć na oferty z lepszych lig od PLK. Wtorkowy mecz będzie dla niego ostatnią szansą pokazania się na większej, europejskiej scenie.
Transmisję meczu Trefl – Gran Canaria we wtorek od 18:55 przeprowadzi Polsat na kanale Sport Fight.