To nie może być standardowa relacja z meczu. Nie po tak niestandardowym rzucie, który możecie obejrzeć poniżej.
Niesamowita końcówka, niesamowite emocje i piękno koszykówki – nie tylko młodzieżowej – w pełnej krasie. Cóż to za fantastyczna pamiątka dla 17-letniego Huberta Świrydowicza. Potencjalnie – taka na całe sportowe życie. Choć przecież liczymy na to, że w biało-czerwonej koszulce na różnych szczeblach ten utalentowany koszykarz jeszcze niejednokrotnie pognębi naszych rywali dzięki swojemu świetnie pracującemu nadgarstkowi.
Rzut Świrydowicza poprzedziła niesamowita pogoń Polaków, którzy minutę przed końcem meczu przegrywali 59:66. Wierzyli w odwrócenie losów tego starcia do końca i w tej wojnie nerwów, jaką była szczególnie czwarta kwarta w wykonaniu obu ekip, to biało-czerwona pięść – a nie będąca symbolem rywali biało-czerwona szachownica – po końcowej syrenie uniosła się w górę w geście triumfu.
Z kronikarskiego obowiązku wypada dodać, że najlepszym strzelcami polskiego zespołu byli wspomniany Świrydowicz i August Chałupa (obaj po 14 punktów). Po stronie Chorwatów rewelacyjną partię rozegrał Tomislav Vucković zdobywca 26 punktów i 14 zbiórek.
W sobotę Polskę czeka mecz półfinałowy z Belgią, której liderem jest stary znajomy wielu polskich kadrowiczów z zeszłego roku i Mistrzostw Europy U-16, czyli Aaron Ona Embo. Belg jest głodny zemsty, bo przecież to kadra trenera Tomasza Niedbalskiego (brata aktualnego trenera kadry U-18) pokonała Belgów w wielkim finale wspomnianego czempionatu. Zapowiada się starcie z wieloma podtekstami!
Walka o finał, który zapewnia też awans do dywizji A, w sobotę o godzinie 20:30. Promocję wywalczą trzy najlepsze drużyny turnieju. W drugim półfinale zmierzą się dwie jedyne niepokonane ekipy – Czechy i Holandia. Mecze można oglądać na platformie YouTube na kanale FIBA.