Początek środowego meczu był bardzo nerwowy z obu stron, ale nie może to dziwić – stawką spotkania był awans do najlepszej ósemki. Islandia przez cały turniej cechowała się mocno obroną i korzystaniem z szybkiego ataku. Potwierdzała to także od pierwszych minut starcia z Polską.
Drugie kwarta okazała się jednak najlepszym fragmentem Biało-Czerwonych podczas tych mistrzostwach Europy. Polacy kompletnie zdominowali rywala. Bardzo dobra obrona, szybki transfer piłki zarówno w kontrataku, jak i w ataku pozycyjnym, świetne dzielenie się nią (8 asyst w samej drugiej kwarcie!) oraz wykorzystywanie przewagi warunków fizycznych w starciu z niższymi Islandczykami… To wszystko przyniosło świetny efekt – wygranie kwarty 33:13 i de facto zapewnienie sobie zwycięstwa.
To był kolejny mecz, w którym gra drużyny trenera Mariusza Niedbalskiego zaskoczyła. Tym razem w tym pozytywnym sensie, gdyż co chwilę inny zawodnik miał swój dobry moment. Najwięcej punktów zdobyli Szymon Łata i Bartosz Folga (po 18), ale na uznanie zasługuje cały zespół.
Miejmy nadzieję, że mecz z Islandią okaże się „założycielskim” dla polskiej drużyny na tym turnieju i energia ze zwycięstwa zostanie udanie przełożona na ćwierćfinałowe starcie. Z kim zagrają nasi młodzi koszykarze? Sytuacja w grupie A jest skomplikowana. Przyszły rywal Polaków będzie znany dopiero w środę późnym wieczorem po meczu zakończeniu meczu Chorwacja – Czarnogóra.
Awans do dywizji A wywalczą jedynie trzy najlepsze drużyny turnieju.