Aris w Grecji to klub legendarny. Mówimy o dziesięciokrotnym mistrzu kraju, trzecim zespole na greckiej liście wszech czasów po Panathinaikosie i Olympiakosie. Aris to zdobywca europejskich pucharów:
– Saporty (1993)
– Koracia (1997)
– EuroCup Challenge (2003) – w pamiętnym finale przeciwko Prokomowi Treflowi Sopot.
To również wielokrotny uczestnik rozgrywek Euroligi.
W ostatnich dekadach klub z Salonik zakotwiczył jednak na poziomie półfinałów bądź ćwierćfinałów ligi greckiej, przy czym w ostatnich sezonach zdecydowanie częściej kończył grę w playoff właśnie na pierwszej rundzie. Tak było też w poprzednim sezonie.
Od dwóch lat oglądamy Aris w rozgrywkach EuroCup. W poprzednim sezonie środowy rywal Śląska wygrał tylko trzy mecze i zajął ostatnie miejsce w grupie. Wcześniej, w sezonie 2023/24 zdołał awansować do 1/8 finału, zdecydowanie ulegając nieistniejącemu już ukraińskiemu Prometeyowi.
Przed bieżącym sezonem znów wymieniono tu niemal cały skład, a za słaby początek sezonu (1-4 w lidze, 2-3 w EuroCup) posadą zapłacił trener Bogdan Karaicić – wcześniej wieloletni asystent w klubach VTB i Euroligi.
Już pod wodzą trenera reprezentacji Polski zespół z Salonik dostał jednak dwa kolejne mocne ciosy: przegrał 76:103 w pucharowym meczu przeciwko Hapoelowi i 73:78 w domowym, derbowym pojedynku z PAOK. Właściwie nie wiadomo, który z tych wyników bardziej rozwścieczył fanów „żółto-czarnych”.
Igor Milicić objął stanowisko trenera Arisu oficjalnie 10 dni temu. Trudno zgadywać, jaka będzie rotacja w jego hierarchii greckiego zespołu oraz którzy zawodnicy obronią pozycję w klubie i przetrwają nieuchronnie nadciągającą „przebudowę”. Czy powtórzą się nowe porządki trenera naszej kadry sprzed trzech lat w Besiktasie? Tam po pewnym czasie w zasadzie nie było obcokrajowców, których polski trener zastał w chwili objęcia stanowiska.
Na pewno jest zielone światło ze strony moich szefów na przeprowadzenie zmian. Na szczęście w Grecji można ich dokonywać co kolejkę. Nie jest też problemem posiadanie siedmiu, czy nawet ośmiu obcokrajowców. Szukamy, analizujemy rynek. Będziemy starać się podjąć najlepsze decyzje. Dostępność graczy praktycznie na każdej pozycji jest ograniczona, budżetowo też nie na wszystko możemy sobie pozwolić – mówi selekcjoner kadry w rozmowie z Wojciechem Malinowskim.
Kogo ma w składzie do dyspozycji trener Milicić przed starciem ze Śląskiem?
Na obwodzie gra przede wszystkim trójka graczy zza oceanu: Amerykanin Bryce Jones (PG, 183/31), Kanadyjczyk Elijah Mitrou-Long (G, 185/28) i Amerykanin Bryn Forbes (G, 190/32).
Najgłośniejszym nazwiskiem spośród nich jest ten chyba najbardziej zawodzący z tercetu obwodowych – Forbes. To mistrz NBA z 2021 roku, który na parkietach najlepszej ligi świata rozegrał prawie 500 meczów (San Antonio, Milwaukee, Denver, Minnesota w latach 2016-2023, rekordy kariery: 30 pkt., 13 zb., 7 as.). W ostatnich dwóch sezonach Forbes był już jednak dość daleko od poważnej koszykówki, grając tylko w Portoryko.
Jones to z kolei rozgrywający szukający punktów niekoniecznie rzutami z dystansu, król strzelców poprzedniego sezonu Ligi Adriatyckiej w barwach Igokei. Na poziom EuroCup wrócił po dwóch latach – dwa sezony temu grał w Cluj.
Dla Kanadyjczyka to już druga przygoda z Arisem – był w tym klubie w sezonie 2022/23. W kolejnych grał dla Peristeri i izraelskiego Holon na poziomie Ligi Mistrzów. Z racji greckich korzeni oraz paszportu obwodowy większość europejskiej kariery spędził właśnie w tym kraju.
Uzupełnieniem ww. trójki są Grecy Stelios Poulianitis (G, 189/30) i Lefteris Bochoridis (G, 196/31). Ten drugi jest zawodnikiem dużo bardziej doświadczonym, mającym za sobą choćby udział w ostatnich mistrzostwach świata i kilka sezonów spędzonych w Panathinaikosie – w większej roli w rozgrywkach ligowych, w mniejszej w Eurolidze.
Podstawowymi skrzydłowymi w Salonikach są Amerykanin Ronnie Harrell (SF, 201/29) i Litwin Arnoldas Kulboka (F, 208/27). Ten pierwszy uznawany jest za świetnego obrońcę i podobnie jak Mitrou-Long grał już w Arisie, choć sezon później od Kanadyjczyka. Kulboka, którego głównym zadaniem jest rozciąganie gry rzutami z dystansu z pozycji nr 4, swego czasu był próbowany nawet w NBA, chociaż sezon 2021/22 spędził głównie w G League – w Greensboro, drużynie filialnej Hornets. W Charlotte zagrał tylko 2 mecze i w sumie kilka minut. Ot, epizod.
Po powrocie do Europy Litwin jest trzeci sezon w EuroCup. Grał wcześniej dla Promitheas i litewskich Wolves. Relatywnie nowym zawodnikiem w Arisie jest Gruzin wychowany w USA i właśnie rozgrywający pierwsze mecze w Europie po zakończeniu kariery uniwersyteckiej – Aleksandre Merkviladze (F, 203/23). Jego kontrakt ogłoszono jeszcze przed zmianą na ławce trenerskiej. Pozycję nr 4 uzupełnia lokalny gracz Georgios Giouzelis (F/C, 204/30). To drugi zawodnik obok Bochoridisa, który był w tej drużynie w poprzednim sezonie.
Na pozycji centra grają dość klasyczni środkowi – Amerykanin z ormiańskim paszportem Steven Enoch (C, 208/28) i jego rodak Jake Forrester (C, 206/26). Enoch wraz z Jonesem i Forbesem to gracze najbardziej w Salonikach obciążający klubowy budżet. Były gracz Euroligi w barwach Baskonii, potem Turk Telekom w EuroCup i Rytas w Lidze Mistrzów to nazwisko uznane w Europie, ale na pewnym poziomie rozgrywek chyba lepiej sprawdzający się w roli zadaniowca, a nie centralnej postaci zespołu pod koszem. W Arisie jest natomiast tym „ważniejszym” z dwójki podkoszowych. Forrester po występach w drugiej lidze Niemiec i po solidnej grze w PAOK, w swoim trzecim sezonie w Europie spisuje się bardzo słabo.
Wcześniej w drużynie był też Alex Antetokounmpo (F, 203/24), ale przed podpisaniem kolejnego kontraktu (tym razem typu two-way) w połowie października z Milwaukee Bucks zdążył zagrać w Arisie tylko w dwóch spotkaniach.
Co rzuca się w oczy w statystykach? Bardzo niska skuteczność Arisu jako drużyny z dystansu – 32 proc. w lidze i dokładnie tyle samo w EuroCup. Są za nią odpowiedzialni wszyscy gracze, bez wyjątku. W lokalnych rozgrywkach Jones trafił 5 z 21 rzutów, Harrell 3/17, w EuroCup Forbes 4/16, Jones 2/8, Harrell 6/20, Mitrou-Long 7/22.
Nie bardzo jest tu komu zdobywać punkty. Łatki groźnego strzelca z dystansu nie przypięlibyśmy wielu z obwodowych graczy Arisu.
Najlepsze średnie punktowe w lidze osiągają Jones (16), Mitrou-Long (12) i Enoch (11), a w pucharach Jones (15), Mitrou-Long (11) i Harrell (10). Jones ma prawie 6 as. na mecz w meczach ligi greckiej, ale w EuroCup średnia zaledwie 3.8 wystarcza mu do bycia najlepszym asystentem w drużynie. Z kolei Harrell w meczach ligowych osiąga imponującą jak na skrzydłowego średnią 9 zb., ale w meczach pucharowych jest jedynym nieznacznie przekraczającym 5 zebranych piłek na mecz.
Czy trener Milicić odmieni tę drużynę? Szkoleniowiec chorwackiego pochodzenia po raz drugi w karierze – po wspomnianym Besiktasie – obejmuje pogrążony w kryzysie zespół spoza PLK. Aris nie spełnia oczekiwań i gra poniżej poziomu spodziewanego przy tym budżecie i składzie. Choć Besiktas w połowie sezonu 2022/23 wyglądał fatalnie na boisku i jeszcze gorzej w ligowej tabeli, teraz przed Miliciciem stoi chyba jeszcze trudniejsze zadanie. W Salonikach nikt nie zadowoli się wyłącznie utrzymaniem klubu w greckiej ekstraklasie.
Mecz ze Śląskiem jest trzecią szansą dla drużyny pod wodzą selekcjonera naszej kadry na to, by wskoczyć na lepsze tory. Transmisję będziemy mogli obejrzeć w Polsacie Sport 3. Początek o godz. 19.