Strona główna » A właśnie, że od razu Kraków zbudowano! Oceny polskich koszykarzy po pierwszej fazie eliminacji do MŚ 2027

A właśnie, że od razu Kraków zbudowano! Oceny polskich koszykarzy po pierwszej fazie eliminacji do MŚ 2027

0 komentarzy
Nawet, jeśli po losowaniu eliminacji do MŚ mieliśmy świadomość, że szczęście nas nie opuściło – w najśmielszych snach nie spodziewaliśmy się, że nasza kadra zrobi aż taką furorę. Czas najwyższy przyjrzeć się bliżej postawie sprawców tego 6-0 na półmetku kwalifikacji do MŚ.

94.3 pkt na mecz – tyle zdobywali w sześciu dotychczasowych Polacy w drodze do MŚ Katar 2027. Co ciekawe, trójkę najbardziej ofensywnych drużyn europejskich eliminacji obok Biało-Czerwonych tworzą ich przyszli rywale z grupy K: Chorwaci (astronomiczne 98.8 pkt/mecz) oraz Niemcy (92.3). Oczywiście, te osiągnięcia to także efekt tego, że wszystkie te zespoły miały po dwa mecze z outsiderami (Austria i, w jeszcze większym stopniu, Cypr), ale także wskazówka przez kolejnymi meczami naszej drużyny – ofensywnych fajerwerków może w nich nie brakować.

Szczególnie, jeśli trójka liderów grupy K dość szybko zapewni sobie awans – a przypomnijmy: Polacy mogą go sobie zapewnić jeszcze w sierpniu!

Grę naszych zawodników oceniamy w kategorii od 1 do 10.

Mateusz Ponitka – 9

Co tu dużo mówić – lider i symbol tej kadry, pełną gębą. Mówimy o wciąż znajdującej się w sportowym prime ikonie polskiej koszykówki.

Przed rozpoczęciem EuroBasketu 2025 można było się zastanawiać czy czasami Ponitka pod względem szeroko rozumianej eksplozywności jest jeszcze wciąż zdolny do tego, by rywalizować na najwyższym, europejskim poziomie. Obecnie, mniej więcej rok później, nikt co do tego wątpliwości większych wątpliwości nie ma, że zakładając koszulkę z orzełkiem na piersi wchodzi momentalnie do grona największych koszykarskich gwiazd Starego Kontynentu.

Mało zauważany fakt: w trakcie ostatniego sezonu klubowego kapitan naszej kadry znacząco poprawił skuteczność rzutów za 3 punkty – po raz pierwszy w karierze do poziomu 50 proc. W eliminacjach w kadrze trafia dotychczas jedynie co czwarty rzut (8/32), a średnia zwykle wychodzi średnia… W Ergo Arenie przeciwko Niemcom może zacząć wpadać!

Aha, mecz z mistrzami świata i Europy odbędzie się 30 sierpnia, dzień po 32. urodzinach Ponitki. Czy Mateusz będzie wówczas świętował drugi w karierze (i trzeci w historii całej polskiej koszykówki) awans do MŚ?

Statystyki (6 meczów): 26.1 min, 17.3 pkt, 7.2 zbiórki, 4.5 asysty, 2.5 przechwytu.

Jordan Loyd – 9

Zagrał tylko dwa razy, ale zdążył trafić 10 z 20 rzutów za 3, w tym ten najważniejszy – równo z końcową syreną na zwycięstwo w meczu z Łotwą w Rydze, jeden z bardziej pamiętnych w historii polskiej koszykówki.

Miejmy nadzieję, że w sierpniu dołączy do zgrupowania kadry, założy koszulkę z orłem na piersi i w Ergo Arenie pomoże nam stoczyć epicki bój o zwycięstwo z mistrzami świata i Europy.

Statystyki (2 mecze): 32.9 min, 29.0 pkt, 5.0 zbiórki.

Michał Sokołowski – 8

Obecna reprezentacja Polski to w perspektywie ostatnich kilkudziesięciu lat dla naszego basketu drużyna tak wyjątkowa, więc nie bójmy się wielkich porównań – jeśli Ponitka jest w niej odpowiednikiem Michaela Jordana, to Michał Sokołowski idealnie wpisuje się w rolę Scottie Pippena.

„Sokół” jest dla tej drużyny kimś zdecydowanie więcej niż jej płucami, ale obok faktu jak bardzo jest „nie do zajechania” nie możemy przejść obojętnie. Rozegrał w tych eliminacjach o 26 minut więcej od Ponitki. Aż o 49 (!) więcej od trzeciego na liście najczęściej używanych przez Milicicia koszykarzy Dominika Olejniczaka.

W trakcie zaledwie sześciu meczów to przepaść! Czwarty na tej liście Kamil Łączyński uśredniając rozegrał o ponad dwa pełne mecze koszykówki mniej (88 minut) od Sokołowskiego.

Statystyki (6 meczów): 30.5 min, 11.5 pkt, 4.3 zbiórki, plus/minus: +13.5

Jerrick Harding – 8

32 punkty w debiucie w trudnym starciu z występującą jeszcze wówczas w silniejszym składzie reprezentacją Austrii to było w wykonaniu Hardinga wejście smoka. Skoro Loyd przyzwyczaił nas, że w polskich barwach trafia zazwyczaj co najmniej 50 proc. trójek – to Harding, zastępując go, nie chciał być gorszy (5/10 w dwóch meczach).

Statystyki (2 mecze): 32.9 min, 24.5 pkt, 3,5 asysty, 1.0 bloku.

Dominik Olejniczak – 8

Jeśli Ponitka jest symbolem, Sokołowski płucami, to Olejniczak okazał się najważniejszymi mięśniami naszej kadry w trakcie pierwszej fazy walki o mundial. Z energią wskoczył w buty pozostawione przez nieobecnego Balcerowskiego w czterech pierwszych meczach. Ze średnią 7.8 na mecz był trzecim najlepiej zbierającym graczem całych eliminacji. Gdy Olek wrócił na dwa ostatnie mecze – bez mrugnięcia okiem zajął miejsce na ławce, a w meczu z Holandią dał z niej 12+9, nie pudłując żadnego rzutu.

Świetnie zbierający i trafiający rzuty wolne środkowy to w obecnej koszykówce skarb. Olejniczak w tych eliminacjach nie spudłował żadnej (!) z 18 prób z linii.

Statystyki (6 meczów): 9.0 pkt, 7.8 zbiórki, 18/18 z rzutów wolnych.

Kamil Łączyński – 7

Zaskoczenia w tych bardziej lub mniej kwiecistych porównaniach nie będzie – Ponitka symbol, Sokołowski płuca, Olejniczak mięśnie, Łączyński – mózg! Weteran, popularny „Dziadzia”, koszykarz który wie kiedy musi wziąć więcej „na siebie”. Jego 6/7 za 3 z poniedziałkowego meczu z Holandią nie zapomnimy długo. Wpływ Kamila na reprezentację wykracza jednak znacząco ponad to, co widzimy na boisku i w statystykach.

Statystyki (6 meczów): 15.8 min, 3.8 pkt, 4.5 asysty.

Przemysław Żołnierewicz – 7

Trochę niespodziewanie to właśnie on – spełniając na boisku wiele różnych roli, grając na kilku pozycjach – stał się koszykarskim nożem szwajcarskim w ręku Igora Milicicia. Jeden z zaledwie sześciu koszykarzy, którzy zagrali we wszystkich sześciu meczach! W trzech ostatnich odegrał już naprawdę istotną i rosnącą rolę.

Statystyki (6 meczów): 5.8 pkt, 2.7 zbiórki.

Jakub Szumert – 7

W trakcie 62 minut gry Szumerta reprezentacja Polski była lepsza od rywali o 66 punktów. 20-letni skrzydłowy, który szykuje się do podboju NCAA, opuścił polski EuroBasket tylko ze względu na kontuzję. Jak już wszedł do kadry, dał od razu sygnał, że przez kolejnych kilkanaście lat może w niej pozostać.

Szkoda, że z ostatnich 4 meczów eliminacji wykluczą go amerykańskie obowiązki.

Statystyki (4 mecze): 5.0 pkt, 4.0 zbiórki, najlepszy w zespole bilans plus/minus: +66

Jarosław Zyskowski – 6

Przed EuroBasketem Igor Milicić z niego zrezygnował, stawiając na większe rozmiary i międzynarodowe doświadczenie Tomasza Gielo. W trakcie tych eliminacji trener szybko sobie jednak uzmysłowił, że pewna ręka, wyrachowanie i spokój koszykarza Arki to wciąż bagaż jakości, z którego nie warto rezygnować.

Statystyki (6 meczów): 4.7 pkt, 50 proc. za 3.

Jakub Urbaniak – 6

Dyskusję o tym, czy na obecnym etapie Urbaniak może okazać się dla naszej kadry cenniejszy od Jeremy’ego Sochana naprawdę można prowadzić. W trakcie czterech meczów spędził na parkiecie łącznie tylko 30 minut, ale gdy już na nim był – poziom energii dostarczał naprawdę wielki!

Statystyki (4 mecze): 5 pkt, 2.3 zbiórki, 7/7 z 2.

Andrzej Pluta – 5

Pamiętając ten step-back nad Luką Donciciem podczas EuroBasketu, czy mając świeżo w pamięci popisy z ligowych parkietów PLK z ostatniego sezonu – możemy tu mówić jednak o lekkim rozczarowaniu. Rola Pluty w kadrze w tych eliminacjach w porównaniu nawet z ME 2025 po prostu zmalała. Problemy zdrowotne w trakcie sezonu nie pomogły, a zmęczenie podczas ostatniego okienka było zrozumiałe.

Czekamy na więcej, bo wiemy, że świeżo upieczonego koszykarza hiszpańskiej ACB stać na więcej!

Statystyki (4 mecze): 6.5 pkt, 2.3 asysty, 2/10 za 3.

Łukasz Kolenda – 5

Zdobył 30 punktów w dwóch ostatnich meczach, odegrał rolę cichego bohatera wygranego, wyjazdowego meczu z Holandią, ale… podobnie jak przypadku Pluty – pozostaje czekać na jego hiszpańskie, koszykarskie szlify i jeszcze więcej!

Statystyki (4 mecze): 7.8 pkt, 2.3 asysty, 5/16 za 3.

Olek Balcerowski – 5

Ze względu na urazy głównie nieobecny, zagrał jedynie w dwóch ostatnich meczach. On jest w Hiszpanii już uznaną marką, więc tu mamy pewność, że możemy spodziewać się więcej.

Statystyki (2 mecze): 15 min, 8.5 pkt, 2.5 zbiórki.

Michał Michalak – 4

Jeden z tych graczy, którzy wcześniej w kadrze Milicicia grali najczęściej. Po przeciętnym sezonie w PLK wrócił do łaski trenera na dwa ostatnie mecze. W ograniczonej roli wciąż może okazywać się w kadrze przydatny.

Statystyki (2 mecze): 13.0 min, 5.5 pkt, 3/5 za 3.

Tomasz Gielo – 3

Miał dostarczyć głównie rzut za 3 z pozycji silnego skrzydłowego. W trakcie EuroBasketu 2025 i trwających eliminacji miał w tym elemencie gry fatalne 0/11. Przed ostatnimi meczami ponownie wypadł z kadry.

Statystyki (3 mecze): 9.4 min, 2.0 pkt, 3.0 zbiórki


Pozostali gracze nie spędzili na boisku łącznie nawet 20 minut, więc pozostawiamy ich bez oceny, ale mamy świadomość, że Mikołaj Witliński (16), Szymon Zapała (12) i Jakub Garbacz (11) też byli integralną częścią tego sukcesu.