Strona główna » Janusz Jasiński oświadcza światu: Myślę, że jestem mentorem
PLK

Janusz Jasiński oświadcza światu: Myślę, że jestem mentorem

3 komentarze
Janusz Jasiński, który Zastal Zielona Góra doprowadził do pięciu tytułów mistrzowskich, a po drodze także na skraj bankructwa, wciąż uwielbia się publicznie wypowiadać na jego temat. Słuchając jego wynurzeń masz dwa wyjścia. Możesz się nimi napawać odbierając jako efektowną groteskę lub wyłączyć je po pierwszych słowach. Też z uśmiechem na ustach.

Reprezentacja Polski zagra w Walencji o awans na igrzyska – jedź z nami kibicować do Hiszpanii! >>

Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z szefem klubu szykującego się do walki o tytuł mistrzowski. Trochę narzekał, że jeden z rywali, którzy potencjalnie mogą stanąć na drodze jego drużyny w walce o złoto nie wypłaca swoim koszykarzom pieniędzy na czas.

– Czy mają jedynie miesięczne zadłużenie, czy już dwumiesięczne – mniejsza z tym. To po prostu nie fair wobec rywali. Albo stać cię na walkę o tytuł, albo nie powinieneś w niej uczestniczyć – usłyszałem.

– Ale przecież jest progres. Niedawno w PLK regularnie mistrzostwo zdobywał klub, którego de facto nie było stać na koszykarzy, których zatrudniał – przypomniałem casus regularnie przez całe lata nie wypłacającego pieniędzy zgodnie z zapisami kontraktów Zastalu Zielona Góra.

– Racja.

Kurtyna? A skąd. Janusz Jasiński nie pozwala o sobie zapomnieć. Człowiek, który przez wiele lat odpowiadał za tak dyskusyjny styl zarządzania klubem z Zielonej Góry, niedawno stracił nad nim dotychczasową kontrolę. Później nie zdobył władzy w mieście, z kretesem przegrywając wybory na prezydenta miasta. Nie przestaje jednak korzystać z zaproszeń do wystąpień publicznych.

Znając kontekst najnowszej historii Zastalu jego przemyślenia mogą nawet bawić. O ile tylko spojrzy się na nie z odpowiednim dystansem. Jeśli choć trochę cenisz tragifarsę, gorąco polecamy najnowszą rozmowę Jasińskiego z Jackiem Białogłowym (szacunek za cierpliwość!) z Radia Zielona Góra.

Spoilerować jej nie będziemy. Tego trzeba wysłuchać w całości!

Ewentualnie można pozostać na wysłuchaniu pierwszych słów byłego właściciela klubu, które zostały ujęte w tytule do tego tekstu, a naciskając bezpośrednio po nich „stop” szeroko się uśmiechnąć.

Reprezentacja Polski zagra w Walencji o awans na igrzyska – jedź z nami kibicować do Hiszpanii! >>

3 komentarze

Marek 30 kwietnia, 2024 - 19:13 - 19:13

…jedno mistrzostwo wyhandlował od Piesiewicza.

Odpowiedz
Andrzej 30 kwietnia, 2024 - 20:49 - 20:49

Trzeba stwierdzić, że przede wszystkim jest kombinatorem i złym człowiekiem. Nie jeden się o tym przekonał. Wstyd dla polskiego kosza,

Odpowiedz
Adam 1 maja, 2024 - 09:21 - 09:21

Boże chroń od takich „mentorów” !

Odpowiedz

Napisz komentarz

Najnowsze wpisy

@2022 – Strona wykonana przez  HashMagnet