Początek #jazdypoawans stanowiły dla Biało-Czerwonych ubiegłoroczne Mistrzostwa Europy rozegrane w Sarajewie, w których Polacy zajęli szóste miejsce. Mecz z Turcją, premiowany bezpośrednim awansem na MŚ, przegraliśmy jednym punktem. W ostatniej sekundzie spotkania.
Wysoką formę podczas turnieju w Bośni i Hercegowinie pokazał lider naszej kadry Mateusz Filipski. Ze statystykami 20.3p/9.3a/8.4z został wybrany MVP zawodów.
O awans z gospodarzami
Wysokie miejsce na ME dało nam awans do turnieju repasażowego w Tajlandii. W grupie B rywalizowaliśmy z Brazylią, Senegalem i Iranem. Pierwszą fazę zawodów skończyliśmy z bilansem 2-1, ulegając jedynie Iranowi. W decydującym starciu zmierzyliśmy się z Tajlandią, gospodarzami repasaży, trzecią ekipą grupy A.
Biało-czerwoni pokonali Tajlandczyków 59:48, dzięki świetnej postawie pod koszem kapitana Dominika Moslera, autora 23 punktów (10/13 z gry) i 9 zbiórek oraz Mateusza Filipskiego, którego jedynie dwa punkty dzieliły od triple-double (8p/13z/12a).
Droga do LA
Mateusz Stan, jeden z najmłodszych zawodników w reprezentacji, na swoim wózku kazał wyszyć “LA 2028”, by przy każdym treningu pamiętać, jaki jest cel kadry prowadzonej przez Marcina Balcerowskiego: walka o udział w Paralimpiadzie.
Droga do Losa Angeles wiedzie przez Mistrzostwa Świata, które rozegrane zostaną w kanadyjskiej Ottawie w dniach 9-19 września 2026. W turnieju uczestniczyć będzie 16 drużyn mężczyzn, a organizatorzy spodziewają się na trybunach łącznie ponad 100 000 osób.
Losowanie grup już dziś.