W rubryce ukazującej się raz w tygodniu zawsze znajdowaliście informacje podsumowujące minione dni w Pekao 1. lidze. W tym tygodniu miałem napisać o HamiltonGate. O statusie Rafała Szpakowskiego. O zmianach w składzie Resovii.
Nie napiszę o tym choćby słowa. Wszystko zeszło na dalszy plan.
We wtorek rano koszykarską Polskę obiegła informacja o śmierci Romana Janika – doświadczonego zawodnika Banku Pekao 1. ligi, w obecnym sezonie reprezentującego barwy zamykających pierwszoligową tabelę Żubrów Abakus Okna Białystok. Na pewno nie tylko mnie wyprowadziła z życiowej równowagi i skłoniła do refleksji.
Składając wyrazy współczucia Rodzinie koszykarza, cofnijmy się o jeden krok.
My, kibice, działacze, sponsorzy, trenerzy, sędziowie, koszykarze, redaktorzy. Wszyscy.
A jak już emocje trochę opadną – starajmy się, by merytoryczna dyskusja o koszykówce nie przybierała postaci hejtu.
Uważajmy, jeszcze będąc na hali, by nawet w afekcie nie wykrzyczeć w stronę innego człowieka czegoś, czego sami w życiu nie chcielibyśmy nigdy usłyszeć.
Bez względu na to, kim ten człowiek jest!
Kibicem siedzącym dwa rzędy dalej. Koszykarzem biegającym po parkiecie. Trenerem siedzącym na ławce. Dzieciakiem wbiegającym z mopem na parkiet.
Siedząc przed komputerem, zachowujmy się podobnie – nie piszmy czegoś, czego sami w życiu nie chcielibyśmy o sobie nigdy przeczytać.
Nigdy nie wiemy, z czym dany człowieka się zmaga.
Jeszcze jedna prośba: bądźcie czujni! Jedno wasze krótkie zapytanie: „Jak ci pomóc?” może wiele zmienić. Może też zawsze spowodować, że później nie zostaniesz z najgorszą myślą typu „Czy mogłem zrobić więcej?”.
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych.
Na koniec pozostawiam Was z ostatnimi publicznie wypowiedzianymi słowami ś.p. Romana Janika, które padły z jego ust raptem kilka dni temu po ostatnim meczu Żubrów w Lesznie. Myślami wybiegał w nich do kolejnego starcia swojej drużyny.
Zaplanowany na jutro mecz Żubry Abakus Okna Białystok – KKS Polonia Warszawa został przełożony.