Strona główna » Igor Milicić: Jestem słaby w Instagramach. Nie wiem kim była ta Jeannie Buss

Igor Milicić: Jestem słaby w Instagramach. Nie wiem kim była ta Jeannie Buss

0 komentarzy
– Francja pozostaje kandydatem do złota, a my minutę przed końcem mieliśmy rzut, po którym mogliśmy ją dogonić na punkt. Jestem zadowolony. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy tylko rosnąć – mówił dzień po przegranym 76:83 meczu z Francją podczas rozmowy z dziennikarzami Igor Milicić.

O sytuacji w grupie C

Jest trochę bałaganu, możemy trafić na 5 z 6 drużyn, ale może być na 100 pewne, że będziemy grali z Bośnią jeszcze przed naszym czwartkowym meczem. W ogóle tego teraz nie rozpatruję. Nic nie zmieni naszego nastawienia do meczu z Belgią.  

O Kamilu Łączyńskim

To mogło pójść w dwie strony, ale w środę wstał i powiedział, że gorzej nie jest. We wtorek rano Kamil nie trenował, noc wcześniej miał wysoką gorączkę i objawy podobne do innych zawodników sprzed meczu z Islandią. Przed spotkaniem z Francją, po rozmowie z Kamilem, sztab podjął decyzję. Ja powiedziałem mu, że decyzja o występie jest po jego stronie. Po rozgrzewce powiedział mi: do pracy!

Nie sądziłem, że zagra tak dużą liczbę minut, ale wytrzymał. Jest wciąż na antybiotykach, próbujemy ustabilizować jego stan zdrowia. 

O Jordanie Loydzie

To jest niesamowity wysiłek, zagrać takie 4 mecze w 6 dni. Sami widzieliście, jak obrona siedziała wczoraj na Jordanie, ale nie nabawił się żadnego urazu. 

O pozytywach i negatywach

Widzimy rzeczy, które trzeba poprawić, ale rozstrzygamy to wewnątrz drużyny i sztabu. Na pewno jesteśmy bardzo szczęśliwi, że na turnieju u siebie osiągnęliśmy cel minimum. Myślę, że wszyscy mogą być zadowoleni z tego, jaki poziom prezentuje drużyna.

Islandia była najgorszym przeciwnikiem na grę dzień po dniu. U nas ta regeneracja z uwagi na wiek jest trochę trudniejsza. Te pierwsze cztery mecze to 95 proc. pozytywów i 5 proc. negatywów. Francja pozostaje kandydatem do złota, a my minutę przed końcem mieliśmy rzut, po którym mogliśmy ją dogonić na punkt. Jestem zadowolony z zawodników. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy tylko rosnąć.

O meczu z Francją

Wiedzieliśmy, że będą dwie różne obrony – jedna na Jordanie, druga pickandnroll na innych zawodnikach, na którą udało nam się odpowiedzieć. Kamil Łączyński spisał się idealnie, otwierając podanie i rozbijając ich agresywną grę. Siła fizyczna Francuzów i kryterium sędziowskie, o którym nie chcę mówić źle – Francuzi mocno to wykorzystali. Nie obroniliśmy też swojej zbiórki. To rewelacja, że byliśmy w tym meczu do końca mimo 8 niecelnych rzutów wolnych.

O pracy trenera

Praca trenera jest niewdzięczna. Gdyby Avdija trafił rzut za trzy, moja praca byłaby dramatyczna, a że nie trafił – to ona się broni. Błędy, jak ja czy nawet Jordan Loyd, popełnia każdy z nas. Ja jestem tutaj, żeby robić wynik jako trener polskiej kadry i wszystko scalać. 

Czy przeszła mi przez głowę myśl, że obserwowali mnie trenerzy NBA? Nie będę udawał – nie znam tych celebrytów. Jestem słaby w Instagramach. Nie wiem, kim była ta Jeanie Buss. 

O współpracy z trenerem Belgów

Pomagaliśmy sobie przy innych zawodnikach, przy skautingu, ale teraz już nie jesteśmy kolegami, jesteśmy rywalami. Może się zdarzyć tak, że wynik tego meczu nie będzie istotny. Nie wiemy, kto będzie naszym przeciwnikiem w 1/8 finału, nie mamy co kombinować. Gramy swoje, a dziś znowu najważniejsza jest regeneracja. 

O tym, jak obudzić Michalaka, Gielo i Dziewę

Oni naprawdę mogą nam dać dodatkową jakość. Zdaje sobie sprawę, że to ja muszę znaleźć sposób, żeby zbudować tych zawodników, żebyśmy jako drużyna grali lepiej.

O tym, czy Pluta może być regularniejszy

Na pewno wczorajszy mecz przeciwko fizyczności, która jest we Francuzach, był dla niego trudniejszy, ale Andrzej w pewnych momentach też dawał wczoraj stabilizację. Jestem z Andrzeja zadowolony, on idzie w dobrym kierunku, żeby na lata stać się podstawowym punktem tej reprezentacji.

O postępach Michała Sokołowskiego w ataku

Michał wrócił już do formy fizycznej, której on bardzo potrzebuje. Nie może grać półprzygotowany. Żeby grać rewelacyjnie w ataku potrzebuje łapać energię od innych zawodników, którą dostaje. Teraz to jest kwestia czasu. Wiadomo, jest kręgosłupem naszej obrony. W ataku jak cała drużyna gra dobrze, to on gra jeszcze lepiej. Wierzę, że w tym turnieju wskoczy jeszcze na wyższy poziom.

I on, i wszyscy pozostali gracze.