Strona główna » Wraca wielki basket! Pierwsze El Clasico dla Realu

Wraca wielki basket! Pierwsze El Clasico dla Realu

0 komentarzy
Tuż po mistrzostwach świata powraca świetna europejska koszykówka. W Hiszpanii sezon ligowy rozpoczął się od El Clasico. W półfinale Superpucharu Hiszpanii Real Madryt wygrał 90:79 z Barceloną.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

Jedni potrzebują pucharu, drudzy czasu

W Murcji, na turnieju o Superpuchar Hiszpanii zagrały tylko cztery zespoły. Już w półfinale na siebie wpadły mistrz kraju – Barcelona oraz Real Madryt, który celował w szóste z rzędu trofeum w tych rozgrywkach.

Z Realu przed sezonem odeszło czterech ważnych zawodników – Nigel Williams-Goss, Anthony Randolph, Petr Cornelie i Adam Hanga. Do Madrytu powrócił za to Facundo Campazzo

Zmiany w Barcelonie można za to śmiało określić rewolucją. Odeszli – Nikola Mirotić, Cory Higgins, Mike Tobey, Sertac Sanli, Sergi Martinez i Kyle Kurić. Przyszli – Willy Hernangomez, Jabari Parker, Dario Brizuela, Joel Parra i Michael Caicedo.

Ale najważniejsza była zmiana trenera. Wulkan energii, czyli Sarunasa Jasikewiciusa zastąpił niedoświadczony w aż takiej roli Roger Grimau. W porównaniu do swojego poprzednika jest on oazą spokoju. Jak pokazał mecz z Realem, nowy szkoleniowiec musi jeszcze popracować ze swoimi zawodnikami, aby dobrze ułożyć wszystkie puzzle. Materiał na pewno jest, nawet na mistrzostwo kraju.

Pierwsza połowa układała się dobrze dla mistrzów Hiszpanii. Barca miała 7 punktów przewagi i do przerwy przegrywała 40:42. Później Real włączył najwyższy bieg i odskoczył na kilkanaście punktów. W czwartej kwarcie trzy rzuty za 3 punkty po kolei trafił Dzanan Musa i różnica zrobiła się na tyle duża, że Barcelona mogło tylko pomarzyć o korzystnym wyniku. Znany kibicom polskiej reprezezentacji Bośniak zdobył 24 punkty i był najskuteczniejszy w swojej drużynie.

Double-double (13 punktów i 11 zbiórek) zanotował Walter Tavares. O sobie kibicom przypomniał Facundo Campazzo. Argentyński rozgrywający znowu czarował w białej koszulce Królewskich, zdobywając 17 oczek.

Nowe gwiazdy Barcy zardzewiałe

Co można powiedzieć o dwóch nowych gwiazdach Barcelony? Niewiele dobrego. Jabari Parker zabłysnąć tylko w jednym momencie, przy trafieniu za 3 punkty w połowie 3. kwarty. W sumie zdobył tylko 4 punkty w 14 minut. Ponad kwadrans na parkiecie spędził Willy Hernangomez. Reprezentant Hiszpanii zanotował tylko 2 oczka, przy skuteczności, a raczej nieskuteczności 0/6 z gry. Na pocieszenie dla Barcy najlepszym zawodnikiem meczu został Nicolas Laprovittola, który zdobył aż 27 punktów (16 w 1. kwarcie), trafiając 6 trójek.

W niedzielnym finale Real Madryt zagra o 6. superpuchar z rzędu, a 10. w historii. Rywalem Królewskich będzie zwycięzca drugiego półfinału – Unicaja Malaga, która pokonała UCAM Murcia.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>