Gdy grał w PLK w barwach Czarnych Słupsk w sezonie 2022/23, zdobywał w każdym z meczów 10.5 punktu na mecz. Po przenosinach do ligi francuskiej w kolejnych rozgrywkach ta średnia Davida DiLeo utrzymała się na tym poziomie – 10.3 punktu w rozgrywkach 2023/24 oraz 10.3 punktu w kolejnych – świadcząc o tym o jak stabilnym snajperze tutaj mówimy. W obecnym sezonie amerykański skrzydłowy ma lekki kryzys, jeśli chodzi o skuteczność, ale wciąż w każdym meczu dostarcza drużynie z Le Mans 9.4 punktu.
Jego zespół w lidze francuskiej z wynikiem 7-5 zajmuje ósme miejsce, a w Lidze Mistrzów dotarł – w przeciwieństwie do Legii – do fazy play-in, w której zmierzy się z Mersin Sports Club. Pierwszy mecz już we wtorek 6 stycznia w Turcji. Nasz reporter rozmawiał z byłym graczem Czarnych przy okazji niedawnego pobytu we Francji.
Krzysztof Radziwanowski: Po grze w Czarnych Słupsk w sezonie 2022/23 trafiłeś do Le Portel, po czym chyba na dobre zadomowiłeś się już we francuskiej ekstraklasie, w także w Le Mans, gdzie rozgrywasz drugi sezon z rzędu Jak możesz porównać swoje francuskie doświadczenia z tymi z Polski?
David DiLeo: Na pewno jest całkiem sporo różnic. Oba kraje mają odrębne kultury i zwyczaje, ale szczerze mówiąc jak na razie dobrze wspominam wszystkie miejsce, w których miałem okazje mieszkać podczas swojej kariery. We Francji jestem już parę lat, to miejsce, w którym spędziłem najwięcej czasu poza USA, więc tutaj czuję się już mocno zadomowiony.
Zostałeś w Le Mans na kolejny sezon. Czy już teraz możesz powiedzieć, że to dla ciebie wyjątkowo komfortowe miejsce?
Na pewno jest mi tu dobrze. Rzeczywiście, zbudowałem dosyć mocną więź z tutejszymi kibicami i chętnie zostałbym w Le Mans na jeszcze dłużej, ale obaj wiemy jaka jest koszykówka. Moje chęci to jedno, ale nigdy nie wiadomo gdzie rzuci nas los więc o swojej dalszej przyszłości nawet nie próbuję myśleć.
Wróćmy do teraźniejszości – jakie są twoje cele na trwający sezon? Masz konkretne zadania do wykonania indywidualnie lub drużynowo?
Podstawowy cel jest zawsze taki sam – dawać z siebie wszystko i starać się wygrywać każdy mecz. Wiadomo, to banał, ale i prawda. Z bardziej konkretnych rzeczy na pewno w tym sezonie rzutowo wypadam znacznie gorzej niż przez całą swoją karierę, więc jeśli pytasz mnie teraz o moje indywidualne priorytety, to na pewno chciałbym wrócić do swojej normalnej skuteczności. Rzuty z dystansu na razie często mi nie wpadają, ale tak to jest ze strzelcami – rzuty potrafią wpadać lub nie wpadać seriami. Pozostaje mi czekać na przełamanie. Póki co kiedy nie trafiam staram się pomagać kolegom na inne sposoby, byśmy mogli zostać w grze w poszczególnych meczach jak najdłużej.
Co sądzisz o poziomie ligi francuskiej? Jest zdecydowanie wyższy niż w Polsce?
Jest naprawdę niezły, ale grę w PLK też wspominam dobrze. Nie powiedziałbym, że poziom w obu ligach mocno się od siebie różni, w obu jest w porządku. Różnice są raczej w specyfice ligi. We Francji jest na pewno więcej czystego talentu. Choćby ze względu na to gra jest bardziej oparta na indywidualnych umiejętnościach i atletyzmie koszykarzy. Z czasów gry w Polsce najbardziej wryła mi się w pamięć mocno zaawansowana taktyka i wiele systemów gry, które były uzależnione od okoliczności i przeciwników.
Cały czas śledzisz naszą ligę? Masz jeszcze kontakt z ludźmi poznanymi w Słupsku?
Tak. niektóry kontakty oczywiście zachowałem – choć pewnie mógłbym mieć ich trochę więcej. Wiadomo, że po pewnym czasie relacje na odległość potrafią się urywać i tak było też w niektórych przypadkach moich znajomości z czasów gry w Słupsku. Ogólnie jednak wspomnienia mam z Polski dobre, a z wynikami w PLK jestem cały czas na bieżąco. Oglądałem nawet niektóre mecze ostatniej rundy playoff waszej ligi.
Grałeś już w wielu miejscach, w lutym skończysz dopiero 29 lat, ale pewnie już dociera powoli do ciebie, że kariera nie trwa wiecznie. Jakie masz sportowe marzenia do zrealizowania?
Na pewno chciałbym sportowo zajść na jak najwyższy poziom – to marzenie ogólne, ale też najważniejsze. Stawiam sobie raczej krótsze wyzwania. Najpierw z dnia na dzień, potem z sezonu na sezon. Zawsze staram się przede wszystkim skupiać na wynikach drużyny i pomagać każdemu zespołowi, w którym akurat jestem.