Strona główna » Świetny mecz z Czarnogórą – Polska w najlepszej czwórce ME, awans na wyciągnięcie ręki!

Świetny mecz z Czarnogórą – Polska w najlepszej czwórce ME, awans na wyciągnięcie ręki!

0 komentarzy
Trwa świetna passa młodych polskich koszykarzy z kadry U-16! W ćwierćfinale mistrzostw Europy dywizji B podopieczni Tomasza Niedbalskiego pokonali 90:68 Czarnogórę. Teraz Biało-Czerwoni będą mieli – w najgorszym przypadku – dwie okazje, aby zapewnić sobie awans do dywizji A. W piątek w półfinale zmierzą się z Czechami.

Po tak świetnym meczu nie sposób wyróżnić tylko jednego zawodnika w naszej ekipie. Fantastyczny w rozegraniu był Szymon Łata (8 punktów i 10 asyst), a swoje momenty w ataku mieli Jan Grzesiak (14 punktów), Hubert Świrydowicz (14) i Marcel Jakubiec (13). W końcu pełnię swoich możliwości mógł pokazać Łukasz Łysek, mając okazję rywalizować z rywalami o parametrach zbliżonych do swoich – występ skończył z imponującym double-double (14 punktów i 12 zbiórek).

Już początek meczu w wykonaniu Biało-Czerwonych był piorunujący. Szybko osiągnęli dwucyfrową przewagę. Ale Czarnogóra to klasowy rywal, mający w składzie wielu utalentowanych zawodników. Szybko się otrząsnęła i wróciła do walki. W drugiej połowie Polacy po raz kolejny zbudowali jednak dwucyfrową przewagę i skutecznie jej bronili, co powodowało frustrację i nerwową grę rywali. Cztery minuty przed końcową syreną było już jasne, że podopieczni Tomasza Niedbalskiego zagrają w półfinale o awans do dywizji A.

Duże brawa dla sztabu kadry, który świetnie przygotował drużynę na mecz. Było widać pomysł na grę (strefa w obronie), przygotowanie się na defensywę Czarnogórców, scouting poszczególnych zawodników oraz szybkie reagowanie na wydarzenia boiskowe, szczególnie w obronie. 

To właśnie defensywa po raz kolejny dała naszej drużynie zwycięstwo. Oprócz pracy indywidualnej zawodników na nogach, warto pochwalić zabezpieczenie tablicy. Rywal miał tylko osiem zbiórek ofensywnych. Spora w tym zasługa świetnie dysponowanego Łyska, ale też dużej aktywności całego zespołu. 

W ataku mogła się podobać pewność siebie i atakowanie pierwszej linii obrony. Jedenaście celnych rzutów dystansowych przeciwko zespołowi, który bardzo często broni strefą to też świetny wynik. Ułatwiał też możliwość dostawiania się do kosza po akcjach z piłką w ręku naszym obwodowym.

Największe gwiazdy rywali nie rozbłysły, tak jak już potrafiły na tym turnieju. Luka Malović zdobył 14 punktów, ale przy kiepskiej skuteczności z gry. Gracz Realu Madryt Andrej Fantić uzyskał tylko 6 punktów. 

Ćwierćfinał na Mistrzostwach Europy U-16 dywizji B jest o tyle istotny, że otwiera – w przypadku ewentualnego niepowodzenia w półfinale – aż dwie możliwości do uzyskania awansu do dywizji A. Uzyskują go trzy najlepsze drużyny turnieju.

Pierwsza szansa czeka Biało-Czerwonych już w piątkowy wieczór, gdy zmierzą z reprezentacją Czech. Musimy być czujni – nasi południowi sąsiedzi, choć w fazie grupowej przegrali dwukrotnie (z Belgią i Węgrami) w ćwierćfinale wyrzucili za burtę niepokonanych wcześniej Chorwatów. Wygrali z nimi aż 95:79. Mecz Polska – Czechy o godzinie 21. Transmisja na kanale FIBA na YouTube.

W drugim półfinale Belgia – jedyny obok Polski wciąż niepokonany zespół turnieju – zagra z Portugalią.